„Prezydent miasta, nasi niektórzy radni mówią, że my straszymy, że tutaj przyjeżdżają turyści, artyści z krajów Trzeciego Świata. Owszem, przyjeżdżają. Przyjeżdżają tu niektórzy pracować, ale co z tego, jeśli ktoś rano idzie do pracy, a wieczorem morduje młodą dziewczynę. Hańba! Dlatego nie pozwólmy na to, żeby do naszego pięknego Zamościa sprowadzić murzyństwo, sprowadzić islamistów, którzy będą mordować nas i nasze dzieci. Precz z imigracją!” – to fragment emocjonalnego wystąpienia 21-latki z manifestacji „Stop imigracji!”, którą 19 lipca ub. roku na Rynku Wielkim w Zamościu zorganizowała Konfederacja oraz środowiska narodowe.
Strach to nie nienawiść
Nagranie można było zobaczyć w internecie i na tej podstawie hrubieszowska prokuratura z urzędu wszczęła śledztwo w sprawie publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic rasowych i wyznaniowych.
W sprawie przeprowadzono postępowanie dowodowe, w tym uzyskano opinię biegłego z zakresu lingwistyki kryminalistycznej. Wynikało z niej, że wypowiedź działaczki Młodzieży Wszechpolskiej zawierała treści propagujące rasizm i nienawiść do innych wyznań oraz narodowości.
Według śledczych, podczas wystąpienia skierowanego do uczestników manifestacji 21-latka propagowała rasizm, ksenofobię i przemoc używając do tego mowy nienawiści, czym publicznie nawoływała do nienawiści na tle różnic narodowościowych, rasowych i wyznaniowych. Akt oskarżenia Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie skierowała w październiku ub. roku do Sądu Rejonowego w Zamościu. Za nawoływanie do nienawiści na tle różnić rasowych grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Oliwia Olejniczak (zgodziła się na podawanie swojego imienia i nazwiska) nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu.
– Żyjemy w kraju, w którym strach przed masową imigracją i mówienie o faktach, że imigranci popełniają więcej przestępstw niż Polacy, jest nazywane mową nienawiści – powiedziała w ub. roku na konferencji prasowej pod zamojskim ratuszem.
Według przedstawicieli Konfederacji i Ruchu Narodowego, którzy stanęli w obronie działaczki Młodzieży Wszechpolskiej, sprawa miała charakter polityczny, a działania prokuratury nosiły znamiona „ataków na wolność słowa”. Oliwia Olejniczak przed sądem przekonywała, że że jej słowa były wyrazem strachu, a nie nienawiści.
Będzie apelacja
Wyrok zapadł 16 lipca. Obok grzywny w wysokości 3 tys. zł, sąd orzekł podanie wyroku do publicznej wiadomości poprzez wywieszenie go na tablicy informacyjnej gmachu sądu oraz Urzędu Miasta Zamość na okres 6 miesięcy od daty uprawomocnienia się orzeczenia, a także obciążył oskarżoną kwotą 340 zł tytułem części kosztów sądowych. Odczytaniu wyroku towarzyszyły łzy młodej matki, która jest już w szóstym miesiącu drugiej ciąży.
CZYTAJ: Zamość: Uczestniczka manifestacji nawoływała do nienawiści? Prokuratura wszczyna śledztwo
Wyrok nie jest prawomocny. 21-latkę objętą programem bezpłatnej pomocy prawnej Ordo Iuris reprezentowała przed sądem adw. Magdalena Majkowska. Instytut zapowiada apelację i będzie domagał się uniewinnienia.
Przypomnijmy, że w wiecu „Stop imigracji!” wzięło udział około 200 osób, protestujących przeciwko polityce migracyjnej rządu Donalda Tuska i Unii Europejskiej. Zwrócono uwagę na brak skutecznych działań rządu w zakresie ochrony granic, szczególnie z Niemcami. Polska w tym czasie żyła tragedią 24-letniej Klaudii z Torunia, która nie przeżyła brutalnego ataku nożownika z Wenezueli, oraz zabójstwem 41-latka mieszkańca woj. kujawsko-pomorskiego, którego w miejscowości Nowe zabił 29-letni Kolumbijczyk. Obaj sprawcy legalnie przyjechali do Polski.

Napisz komentarz
Komentarze