Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 19 czerwca 2026 12:53
Przeczytaj!
Reklama
Reklama baner reklamowy
Zwierzęta coraz bliżej ludzi

Na Zamojszczyźnie groźniejsze od dzików bywają... łosie i sarny

Jeszcze niedawno dzika, sarnę czy łosia można było spotkać tylko w lesie. Dziś ich obecność w pobliżu domów, przedszkoli czy miejskich ulic przestaje dziwić, również na Zamojszczyźnie. Dlaczego dzikie zwierzęta coraz częściej odwiedzają miasta i wsie?
Myśliwi apelują, by zachować ostrożność i nie zbliżać się do dzikich zwierząt.
Myśliwi apelują, by zachować ostrożność i nie zbliżać się do dzikich zwierząt.

Autor: Henryk Andrzejewski

– W mieście zwierzę znajduje łatwe pożywienie i nie ma naturalnych wrogów – tłumaczy Małgorzata Skwiecińska-Sadowska z Polskiego Związku Łowieckiego. Jak podkreśla, to nie są przyjazne „odwiedziny”, lecz zderzenie dwóch światów: natury i cywilizacji.

W całej Polsce rośnie liczba zgłoszeń dotyczących dzików. Główne przyczyny to zbliżanie się zabudowy do lasów, otwarte pojemniki na śmieci i dokarmianie zwierząt przez ludzi. Dzik może ważyć 100 kg, poruszać się z prędkością 40 km/h, a przestraszony – być nieprzewidywalny.

Sarna, szybka i nieprzewidywalna

– Jeśli chodzi o dziki, sytuacja w naszym okręgu jest stabilna – mówi Jarosław Kuchta, łowczy okręgowy z Zamościa. – Ich populacja znacząco spadła po epidemii ASF. Nie odnotowujemy obecnie większej liczby interwencji w miastach.

Okręg łowiecki z siedzibą w Zamościu obejmuje powiaty zamojski, tomaszowski, hrubieszowski i biłgorajski. Działają tu 34 koła łowieckie gospodarujące na blisko 600 tys. hektarów, z czego 26 proc. stanowią lasy.

PRZECZYTAJ TEŻ: Lubelskie: Łoś wbiegł pod auto – nie żyją dwie osoby [ZDJĘCIA]

O wiele częściej niż dziki pojawiają się obecnie sarny. – Trwa właśnie apogeum rui, dlatego są wyjątkowo aktywne i mogą przemieszczać się przez cały dzień – zaznacza Kuchta.

Samce goniące za samicami potrafią nagle wbiec na drogę. Poruszają się szybko, często w parach, również w ciągu dnia, co zwiększa ryzyko kolizji. Szczególnie młode osobniki, nieprzyzwyczajone do obecności człowieka, bywają zdezorientowane i nieprzewidywalne.

Łoś, król miejskiej dżungli

Znacznie więcej zgłoszeń dotyczy łosi. – Ten gatunek bardzo zwiększył swoją liczebność i coraz częściej pojawia się w miejscach, gdzie wcześniej go nie widywano – mówi łowczy. Szczególnie licznie występuje na terenach podmokłych, m.in. w dolinach rzek, takich jak Wolica i Bug.

W maju młody łoś spacerował ulicami Zamościa. Strażacy odłowili go z terenu przedszkola, ale ranne zwierzę nie przeżyło. Inny przypadek miał miejsce w miejscowości Hołużne w gminie Grabowiec, gdzie osierocony łoś zbliżył się do zabudowań. Dzięki pomocy mieszkańców, myśliwych z Koła Łowieckiego „Wadera” i władz gminy, udało się zapewnić mu opiekę i miejsce w zagrodzie dzikich zwierząt w Poleskim Parku Narodowym.

PRZECZYTAJ: Zamość/Grabowiec: „Przystanek Alaska” i „Łoś Superktoś”. Myśliwi: Takich sytuacji będzie coraz więcej

– W Polsce żyje dziś ponad 30 tysięcy łosi (w samej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie około 7500 sztuk). Ich liczba znacznie wzrosła po wprowadzeniu całorocznego zakazu polowań w 2001 roku – wyjaśnia Kuchta. Lubelszczyzna należy do trzech regionów z największą populacją tych zwierząt.

Łoś potrafi ważyć nawet 500 kg. W razie wypadku drogowego cała jego masa trafia na przednią szybę auta, co niesie ze sobą poważne zagrożenie. Choć brak dokładnych statystyk, liczba takich kolizji rośnie.

– Łoś to zwierzę pewne swojej siły, które oprócz wilka nie ma naturalnych wrogów. Ginie nie tylko na szosach, ale i na torach kolejowych – dodaje Kuchta.

Granica się zaciera

Myśliwi apelują, by zachować ostrożność: nie zbliżać się do dzikich zwierząt, nie próbować ich przepędzać, nie robić zdjęć z bliska, a psa prowadzić wyłącznie na smyczy.

W przypadku spotkania dzika, sarny czy łosia w pobliżu domów – należy zgłosić to odpowiednim służbom, np. straży miejskiej lub pod numerem 112.

– Nie chodzi o to, by się bać. Chodzi o to, by zrozumieć – podkreśla Małgorzata Skwiecińska-Sadowska. – Dzikie zwierzęta nie znają granic między lasem a miastem. To my musimy je stworzyć – mądrze, odpowiedzialnie i z poszanowaniem przyrody.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: FRANEk Treść komentarza: Oczywiście że tak!Poprzednią i terażniejszą władzę ogarnęła niepojeta obłakańcza rusofobia! Data dodania komentarza: 19.06.2026, 10:19 Źródło komentarza: Strzały, śledztwo i zatrzymanie. Kulisy akcji służb po zabójstwie Rosjanina Autor komentarza: WAŁ Treść komentarza: Pytanie retoryczne na czyjej karcie POjawią się pieniądze Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:55 Źródło komentarza: Wrzucisz butelkę, a pieniądze pojawią się na karcie. Rewolucja w systemie kaucyjnym Autor komentarza: KałOwcy Treść komentarza: Yelita KOryta+VIPrumu będzie naprawiać swoje złodziejstwa i oszustwa czyli sukces goni sukces mamy to żenada+. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:30 Źródło komentarza: Koniec tajemnicy lekarskich zarobków? Rząd sięga po PESEL Autor komentarza: ale jaja Treść komentarza: Yelita KORYTO+ w VIP rumach zniosła sobie limity przyjęć POza KOlejką obsadziła swojakami i PO cichu dojili służbę zdrowia, do tego ujawnił dr Kusznieruk z lewicy rumy służyły za wytrzeźwiałki dla ministrów za grube miliony, ośmiornica złodziejska KOmuny obywatelskiej Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:24 Źródło komentarza: Podwyżki są obowiązkowe, ale nie ma na nie pieniędzy. Szpitale apelują o pilną pomoc Autor komentarza: ototo Treść komentarza: jeżdżą jakimiś szrotami i myślą że komuś zaimponują, zabierać prawa jazdy i czekać aż się skitra i pójdzie po rozum do głowy Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:16 Źródło komentarza: Ryk silników i „podmieniane rury”. Czy w Zamościu odbywają się nocne rajdy? Autor komentarza: marek Treść komentarza: To tak samo wygląda u nas lokalnie, kto miał doczynienia ze szpitalami ten wie. Złapany przypadek to nie wyjatek a niestety reguła okradania kasy nfz. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:14 Źródło komentarza: Pacjenci mieli być przyjmowani poza kolejką. Sprawa będzie wyjaśniana „do spodu”
Reklama
Reklama
Reklama