Obydwu mężczyzn zatrzymano 7 marca w Mirczu. Policjanci zatrzymali 58-latka i jego 33-letniego syna, gdy wynosili ze sklepu skradziony chleb oraz bułki i chowali pieczywo w bagażniku auta zaparkowanego nieopodal sklepu.
PRZECZYTAJ TEŻ: Pow. tomaszowski: Znęcał się nad żoną, po ostatniej awanturze został zatrzymany. W areszcie spędzi 3 miesiące
Właściciel sklepu w Mirczu kilka miesięcy temu zgłosił policji, że ktoś kradnie pieczywo w jego sklepie. Co jakiś czas ze sklepowych półek znikał chleb i bułki.
– Doliczono się, że od października zeszłego roku do tej pory skradziono pieczywo o łącznej wartości około 400 zł. Podejrzewanych o te kradzieże mężczyzn zatrzymano pod koniec ubiegłego tygodnia. Wpadli w ręce policji, gdy skradzione pieczywo wynosili do samochodu zaparkowanego nieopodal sklepu. Za to wykroczenie grozi grzywna i ograniczenie wolności – poinformowała nas asp. szt. Edyta Krystkowiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.
Właściciel sklepu nadmienił policjantom, że mógł dać pieczywo potrzebującym w zamian za wykonanie drobnych prac porządkowych wokół sklepu. Jednak nikt się do niego nie zgłosił, podczas gdy chleb i bułki znikały ze sklepowych półek.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że obydwaj mężczyźni nigdzie nie pracują. Wcześniej byli karani za kradzieże, m.in. drewna z lasu, a także nawozów.

Napisz komentarz
Komentarze