Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 3 października 2026 13:26
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Zmarł w Kanadzie, chciał by pochowano go w rodzinnych Uchaniach. Rodzina zjechała z 2 kontynentów i 5 państw

W połowie marca w Hrubieszowie, Uchaniach i pobliskim Władzinie przebywała liczna międzynarodowa grupa. To członkowie rodziny Du Château i powiązani z nią rodzinnie Białkowscy z Kanady. Wcześniej znali się tylko z przesyłanych sobie rodzinnych zdjęć. A teraz zintegrował ich jeszcze bardziej i skłonił do przyjazdu do Polski zmarły niedawno w Kanadzie Andrzej Białkowski.
Sebastian Białkowski przywiózł z Kanady portret swojego ojca Andrzeja Białkowskiego. Paweł Gajewski namalował go jako 10-letniego chłopca. Wypożyczony portret będzie eksponowany w muzeum razem z portretem matki Andrzeja, Haliny Białkowskiej.
Sebastian Białkowski przywiózł z Kanady portret swojego ojca Andrzeja Białkowskiego. Paweł Gajewski namalował go jako 10-letniego chłopca. Wypożyczony portret będzie eksponowany w muzeum razem z portretem matki Andrzeja, Haliny Białkowskiej.

Rodzina z trudnym do wymówienia przez Polaków nazwiskiem Du Chateau [czyt. di szato] osiedliła się w Hrubieszowie w 1850 r. To wtedy magister farmacji Aleksander Du Chateau kupił w tym mieście zabytkowy dwór przy ulicy Pańskiej (obecnie 3 Maja). Wybudowano go w stylu barokowo-klasycystycznym w 1971 r. Dwór był otoczony kilkoma morgami ogrodu. Posesja ta niegdyś należała do Stanisława Staszica, twórcy spółdzielczości i założyciela Towarzystwa Rolniczego Hrubieszowskiego. Aleksander był synem Piotra Du Chateau, oficera wojsk napoleońskich. Podczas kampanii rosyjskiej został on ranny w przeprawie przez Berezynę. Po powrocie do zdrowia osiedlił się w Warszawie i ożenił z Polką. Był obywatelem francuskim, ale pozostał w Polsce. Obywatelem Francji był również jego syn Aleksander, który zamieszkał w Hrubieszowie i zyskał w rodzinie przydomek „pierwszego hrubieszowianina”. Aleksander był człowiekiem bardzo wykształconym, znał biegle kilka języków obcych.

Spotkanie ze Stalinem i naprawa elektrowni w Czernobylu

„W hrubieszowskie ściągnął również bratanek Aleksandra, Piotr. Pod Uchaniami nabył niewielki folwark Władzin. Majątkiem we Władzinie zarządzał także młodszy syn Aleksandra, Stefan. On osiadł w folwarku pod Uchaniami doświadczony działalnością patriotyczną, za którą był wielokrotnie więziony. Od śmierci w cytadeli warszawskiej uratował go uznany adwokat z rodziny. Z Pawiaka został wysłany do Solwyczegodzka, gdzie osobiście poznał Józefa Stalina. Po powrocie do uwolnionej spod zaborów Polski osiadł właśnie we Władzinie. Przed wybuchem II wojny światowej Piotra Du Château wybrano wójtem Gminy Uchańskiej. Po wkroczeniu Niemców był więziony i maltretowany w piwnicach pod ówczesnym magistratem w Hrubieszowie. Piotr ożeniony z Konstancją Garczyńska mieli czworo dzieci. Najstarszy syn zginął w 1920 r. a młodszy – Stefan został uznanym architektem i  wynalazcą struktur przestrzennych, który to wynalazek dał mu rozgłos na całym świecie – pisze w rodzinnych wspomnieniach Maria Du Château.

Wynalezione przez Stefana Du Château elementy konstrukcyjne zostały wykorzystane przy budowie sarkofagu, którym po wybuchu reaktora w elektrowni atomowej w Czarnobylu zasłonięto zniszczony eksplozją reaktor. Stefan Du Château utrzymywał stały kontakt z Polską. Razem żoną utworzyli w Hrubieszowie Fundację Przyjaźni Polsko Francuskiej własnego imienia. Fundacji tej przekazano księgozbiór, wiele rodzinnych pamiątek oraz eksponatów związanych z działalnością prof. Stefana Du Château.

Rodzina Du Chateau i Białkowskich przed dawnym rodzinnym domem. Od 1970 roku mieści się tam miejscowe muzeum.

Pilot Dywizjonu 300 walczy podczas Bitwy o Anglię  

Piotr Du Château miał również dwie córki: Jadwigę Sławicką i Halinę Białkowską. Ta druga była żoną Ludwika Białkowskiego. On był wybitnym konstruktorem lotniczym. Podczas II wojny światowej służył jako pilotem w bombowym Dywizjonie 300. Potem wyjechał do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej a następnie do Kanady. Tam zmarł.

– Obecnie wszyscy członkowie rodziny Du Chateau i Białkowskich są potomkami pilota RAF Ludwika Białkowskiego, który – o ile mnie pamięć nie myli – urodził się w Wereszynie – mówi Piotr Du Château, lekarz z Warszawy jeden z ponad 30 uczestników niedawnej rodzinnej wizyty w Hrubieszowie, Uchaniach i pobliskim Władzinie.

– Głównym celem tej wizyty było nie tylko odwiedzenie małej ojczyzny swoich przodków, ale przede wszystkim, złożenie do grobu na cmentarzu w Uchaniach, prochów zmarłego w ubiegłym roku Andrzeja Białkowskiego, syna Haliny Białkowskiej z domu Du Château, siostry Stefana Du Château – mówi uczestnik tego wydarzenia.

Do Hrubieszowa przybyli z Ameryki Północnej, a konkretnie z Kanady, oraz z różnych stron Europy: z Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec. Tak liczna reprezentacja objęła cztery pokolenia, najstarsi uczestnicy tej wizyty w Hrubieszowie mają obecnie ponad 80 lat, a najmłodszy – jeden rok.

– Większość uczestników tej wizyty kojarzy odwiedzone miejsca związane rodzinnie z ich przodkami. Ale niemal wszyscy do tej pory znali je jedynie z rodzinnych opowieści, głównie z dziecięcych lat, gdy im o nich opowiadano. Może trzy czwarte z nich w ogóle po raz pierwszy była w Polsce – zaznacza Piotr Du Château z Warszawy.

Pytam go: A czym dla pana była ta wspólna wizyta w Hrubieszowie i różnych miejscach związanych z rodziną?

– Dla mnie osobiście wizyta w Hrubieszowie i w Uchaniach jest kolejną. W Hrubieszowie mamy przyjaciół, których odwiedzamy raz na jakiś czas – raz czy dwa razy w roku. W Hrubieszowie spędzałem wakacje w moim dawnym domu rodzinnym. Natomiast Władzin pamiętam z czasów, kiedy mieszkała tam moja ciocia Jadzia (Jadwiga Sławicka). W roku spędzałem tam może tydzień wakacji. Mój brat przebywał tam dłużej, chyba przez całe wakacje. On był synem chrzestnym cioci Jadzi. Tamtejsze panie go uwielbiały. Ja głównie bywałem w Hrubieszowie. Byłem wtedy kilkuletnim chłopcem. Z tamtych czasów zapamiętam Władzin i nieistniejący już sad. Jego widok był przecudny i niesamowity. Wychodziło się z domu przez ganek na podwórko, które raczej było olbrzymim sadem. Tak samo pamiętam ogromy ogród przy domu w Hrubieszowie. Dochodził do odnogi Huczwy (obecnie to jest kanał Białka – przypis red.). W tym ogrodzie buszowałem, wyjadałem maliny, moje ulubione owoce. Pamiętam także basen bez wody. Zbudowany przez Gestapo w czasie drugiej wojny światowej. W czasie tych moich wakacyjnych pobytów w Hrubieszowie jeździłem na rowerku wokół klombu przed domem, a na tarasie uczyłem się jeździć. Te obrazy to raczej szczątki i przebłyski pamięci z moich dziecięcych lat – opowiada Piotr Du Château.

Zmarły przodek zainicjował wielkie rodzinne spotkanie

Można powiedzieć że inicjatorem spotkania rodziny Du Château i Białkowskich w Hrubieszowie, Uchaniach i Władzinie niechcący stał się zmarły niedawno w Kanadzie Andrzej Białkowski.

– W testamencie zażyczył sobie, że chce być pochowany w grobie rodzinnym w Uchaniach. Wcześniej omówił tę sprawę z najbliższą rodziną. Pierwotny zamysł był taki, że na pochówek jego urny z prochami do Uchań przybędzie brat Andrzeja Białkowskigo, jego syn, Kasia Robins i moja mama. Tak sobie po cichu kombinowali sobie jeszcze za jego życia. Ale kiedy Andrzej Białkowski zmarł i przyszło co do czego. To się ruszyła lawina. Z pięciu krajów na dwóch kontynentach przybyło ponad 30 osób. Tak wiec Andrzej Białkowski już po śmierci zintegrował rodzinę. Większość nigdy nie była w Polsce, ale duch polskości w tej rodzinie jest tak silny, że jednak zdecydowali się przyjechać – relacjonuje Piotr Du Château.

Lekarz z Warszawy zastanawia się, czy to wpływ genów, czy może jest wyniki innych podobieństw.

– Przepraszam za kolokwializm, ale nadajemy na takich samych falach. Znakomicie czuliśmy się w naszym towarzystwie. Przed wizytą w Hrubieszowie, na WhatsAppie została założona rodzinna grupa, która przez cały czas tętni życiem. Wszyscy piszą, wspominają i wymieniają się zdjęciami. Odwiedziny w takim gronie w miejscach związanych z potomkami naszej rodziny to było coś nieprawdopodobnego. Tydzień ten nazwałam najważniejszym tygodniem rodzinnym w moim życiu. Po przeszło 50 latach poznałem kuzynów, których znałem tylko ze zdjęć wykonanych we wczesnej młodości – Piotr Du Château nie kryje radości.

Dwa rodzinne portrety z Kanady w hrubieszowskim muzeum

Dyrektor Muzeum w Hrubieszowie, Bartłomiej Bartecki:

– Dla naszego muzeum to spotkanie miało ogromne znaczenie również z innego względu. W trakcie odwiedzin w Muzeum syn Andrzeja Białkowskiego – Sebastian, przekazał nam portret swojego ojca. Paweł Gajewski namalował Andrzeja, gdy ten miał 10 lat. Obraz jest rodzinną pamiątką, został przywieziony z Kanady. Wkrótce znajdzie się na wystawie, tuż obok portretu Haliny Białkowskiej, mamy Andrzeja Białkowskiego. O tym jak niezmiernie ważne dla naszego muzeum są prace Pawła Gajewskiego przekonywaliśmy już wielokrotnie, a możliwość zaprezentowania obok siebie dwóch portretów, matki i syna, ma dla nas wartość szczególną – podkreśla dyrektor Bartecki.

Większość uczestników rodzinnego spotkania w Hrubieszowa nie mówi po polsku. Ale zwracają się słowami per „babcia”, „dziadzio”, „ciocia” czy „wujek”, które po polsku wplatają w angielskie zdania. Używają tych sformułowań, bo to jest dla nich naturalne – tłumaczy Piotr Du Château.

Dwoje uczestników wspólnego rodzinnego spotkania w Hrubieszowie jeszcze przed przylotem z Wielkiej Brytanii do Polski rozpoczęło starania o nadanie im polskiego obywatelstwa. A syn jednej z uczestniczek rodzinnego rodzinnego zjazdu wracając do domu w Wielkiej Brytanii był dumny z przypiętych do klapy swojej kurtki dwóch zdobytych w Polsce znaczków. Na lotnisku w Warszawie zapewniał, że na pewno będzie je nosił. Na jednej widnieje herb Hrubieszowa, a na drugiej znak Polski Walczącej.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Abc 02.04.2024 16:47
Wydaje się, że prawidłowo powinno się wypowiadać Du Chateau [czyt. di szatu] a nie di szato...

Dynks 07.04.2024 22:47
No to źle się wydaje.

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 22000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 22.000,00 zł (słownie: dwadzieścia dwa tysiące złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 2.200,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 21 października 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 22 października 2026 r. o godzinie 13.00 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 9.00 - 15.00 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 29.09.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
PRZESTRONNY DOM 220 m² | 13 ARÓW | ZAMOŚĆ, UL. GÓRNA Cena: 1290000 PLN Szukasz przestronnego domu w Zamościu, z dużą działką i miejscem dla całej rodziny? Ta nieruchomość daje znacznie więcej przestrzeni niż typowy dom miejski.Na sprzedaż wolnostojący dom o powierzchni użytkowej ok. 220 m², położony na dużej, 13-arowej działce przy ul. Górnej w Zamościu.To propozycja dla osób, które chcą mieszkać w mieście, ale jednocześnie mieć własny ogród, prywatność i przestrzeń, której trudno szukać przy współczesnej zabudowie jednorodzinnej.DOM DLA RODZINY – I NA LATAPowierzchnia około 220 mkw daje możliwość wygodnego zamieszkania większej rodzinie i zapewnia przestrzeń, której często brakuje w nowych, kompaktowych domach.Duża liczba pomieszczeń pozwala wydzielić strefę dzienną, sypialnie, gabinet czy dodatkowe pomieszczenia gospodarcze, zależnie od potrzeb przyszłych mieszkańców.Dom został wybudowany w 2002 roku i wykończony w 2003 roku. Wnętrze jest w bardzo dobrym stanie i nadaje się do użytkowania.13 ARÓW DZIAŁKI – PRAWDZIWA PRZESTRZEŃJednym z największych atutów tej nieruchomości jest działka o powierzchni 1300 m².To przestrzeń, która daje znacznie więcej możliwości niż typowa działka przy domu w mieście.Możesz stworzyć tutaj:- prywatny ogród,- miejsce do wypoczynku,- bezpieczną przestrzeń dla dzieci,- strefę rekreacyjną i miejsce na spotkania z rodziną,- ogród warzywny lub sad,- a nawet rozbudować istniejące zagospodarowanie – zgodnie z obowiązującymi przepisami.13 arów w granicach Zamościa to jeden z tych atutów, które docenia się szczególnie po zamieszkaniu.GARAŻ Dom posiada garaż w bryle budynku, co zapewnia wygodę codziennego użytkowania, szczególnie zimą.LOKALIZACJA – ZAMOŚĆ, UL. GÓRNANieruchomość położona jest w spokojnej części zabudowy jednorodzinnej, a jednocześnie w granicach miasta.To dobre rozwiązanie dla osób, które nie chcą rezygnować z wygody Zamościa, ale jednocześnie nie chcą mieszkać w zwartej zabudowie lub na niewielkiej działce.DLACZEGO WARTO ZOBACZYĆ TEN DOM?- 220 m² powierzchni użytkowej- duża 13-arowa działka- wolnostojący dom w Zamościu- garaż w bryle budynku- częściowe podpiwniczenie- przestrzeń dla większej rodziny- możliwość stopniowego unowocześnienia wnętrza- prywatny ogród i dużo miejsca wokół domu- spokojna zabudowa jednorodzinnaTO NIE JEST DOM DLA KAŻDEGO – I WŁAŚNIE W TYM TKWI JEGO POTENCJAŁJeżeli szukasz nowego domu w standardzie katalogowym, znajdziesz na rynku wiele takich ofert.Jeżeli natomiast zależy Ci na dużym, solidnym domu, dużej działce i lokalizacji w Zamościu, a jednocześnie chcesz mieć możliwość dostosowania wnętrza do własnych potrzeb, ta nieruchomość zasługuje na uwagę.Zapraszam na prezentację – najlepiej zobaczyć tę nieruchomość na żywo i samemu ocenić przestrzeń, działkę oraz możliwości, jakie daje ten dom.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠  ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠  ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠  ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Tomasz JuszczakDoradca ds. nieruchomościtel. 504 288 990e-mail: [email protected]ółnoc Nieruchomości Zamość Data dodania ogłoszenia: 23.09.2026 PRZESTRONNY DOM 220 m² | 13 ARÓW | ZAMOŚĆ, UL. GÓRNA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: A ty byłeś materacem Data dodania komentarza: 3.10.2026, 12:45 Źródło komentarza: Paliwo ma stanieć nawet o 1,30 zł na litrze. Rząd podał termin Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Ilu lekarzy zostało zatrudnionych, szczególnie specjalistów i ile starych nowych oddziałów zostało reaktywowanych? Większość z miasta leczy się poza ZOZ hrubieszowskim Data dodania komentarza: 3.10.2026, 12:41 Źródło komentarza: Hrubieszów ma nową karetkę za blisko 900 tys. zł. To najnowocześniejszy ambulans w regionie Autor komentarza: Wiadomo. Treść komentarza: W Hotelu Grand w Sopocie pracował przy dziwkach słynny Bater ze snusem w pysku . Data dodania komentarza: 3.10.2026, 12:32 Źródło komentarza: Paliwo ma stanieć nawet o 1,30 zł na litrze. Rząd podał termin Autor komentarza: Putinowska zarazo . Treść komentarza: Ciemnoto PiSlamu jaki ty jestes glupi , głupszy jak ustawa przewiduje i propagujesz bez sensu chora nienawisc jak czlowiek z fałszywym uśmiechem . Mafiozi 8- letniego zniszczyli bezczelna pazernością dorobek wielu , wielu lat . Tego nie rozumiesz i jedno w kółko masz w mózgownicy to samo zakodowane . Data dodania komentarza: 3.10.2026, 11:50 Źródło komentarza: Paliwo ma stanieć nawet o 1,30 zł na litrze. Rząd podał termin Autor komentarza: ORLEN Treść komentarza: To raczej o rudego z Zopotu chodzi lemingu ! Jak to było przed wojną z Iranem ??? 2022 rok . ropa była droższa , Dolar droższy a paliwo było tańsze PO 6 zł i ten rudy darł ryja że on PO 5.19 by zrobił ! Dziś ropa tańsza, Dolar tańszy a paliwo droższe niż w 2022 i droższe niż 5.19 ! Rozumiesz coś z tego Zakuty Łbie ? Nie piecze cię zad jak cię rudy dyma ??? Data dodania komentarza: 3.10.2026, 11:23 Źródło komentarza: Paliwo ma stanieć nawet o 1,30 zł na litrze. Rząd podał termin Autor komentarza: miłej zabawy Treść komentarza: Zlituj się nad tym "rudym Trumpem", on się bawi świetnie wiedząc, że przez wywołanie wojny w Iranie zapłacą obywatele całej Europy i świata. Data dodania komentarza: 3.10.2026, 10:36 Źródło komentarza: Paliwo ma stanieć nawet o 1,30 zł na litrze. Rząd podał termin
Reklama
Reklama
Reklama