Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 18 września 2026 10:22
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Pow. zamojski: 1655 interwencji, 317 pożarów, 61 fałszywych alarmów w 2023 roku

W minionym roku w powiecie zamojskim strażacy odnotowali 1655 interwencji, z czego 317 pożarów, 1277 miejscowych zagrożeń i 61 fałszywych alarmów. W pożarach zginęły dwie osoby, a 14 zostało rannych. Strażacy walczyli też ze skutkami nawałnic, usuwając powalone drzewa i konary czy wypompowując wodę z piwnic.
W minionym roku w powiecie zamojskim strażacy odnotowali 1655 interwencji, z czego 317 pożarów.
W minionym roku w powiecie zamojskim strażacy odnotowali 1655 interwencji, z czego 317 pożarów.

Autor: KM PSP Zamość

W minionym roku odnotowano spadek ogólnej liczby interwencji o prawie 500 (23,2 proc.). Jeśli chodzi o pożary, to zdecydowaną większość, bo aż 94 proc., stanowiły pożary małe. Najczęściej paliły się budynki mieszkalne (138), uprawy (78) i środki transportu (30).

Śmierć w płomieniach

W wyniku pożarów w budynkach mieszkalnych dwie osoby poniosły śmierć. Do pierwszej tragedii doszło w lutym w Wolicy Śniatyckiej (gm. Komarów-Osada). Zgłoszenie o pożarze krytego eternitem drewnianego budynku mieszkalnego zamojscy strażacy otrzymali w nocy. Powiadomiła ich mieszkająca w budynku wraz z mężem 77-latka, której nie bez przeszkód udało się ewakuować z płonącego budynku, a po dotarciu do sąsiadów zadzwoniła po pomoc. W środku został jej 84-letni, schorowany mąż. 

– Poszkodowana próbowała wyciągnąć go z mieszkania, ale sama nie dała rady – informował nas bryg. Andrzej Szozda, zastępca komendanta miejskiego PSP w Zamościu.

Gdy na miejscu zjawili się sąsiedzi i straż pożarna, płomienie objęły cały budynek, na dodatek zawalił się dach. Po opanowaniu pożaru, w środku natrafiono na zwęglone zwłoki 84-latka.

Nieszczelność pieca kaflowego była najprawdopodobniej przyczyną drugiego tragicznego pożaru, do którego doszło 4 grudnia o 2 w nocy w Wólce Wieprzeckiej (gm. Zamość). Jeszcze przed przybyciem straży pożarnej sąsiedzi udzielili pomocy mężczyźnie, który sam opuścił drewniany budynek. To był kolega 51-letniego właściciela, który zginął w pożarze.

W wyniku pożarów rannych zostało łącznie 14 osób. Główne przyczyny to nieprawidłowa eksploatacja urządzeń grzewczych (154) i nieostrożność osób dorosłych (118). Najwięcej pożarów było w marcu (48) oraz kwietniu (35), co głównie było związane z pożarami suchych traw.

Wichry i burze

Najczęstszymi przyczynami wystąpienia miejscowych zagrożeń były silnie wiejące wiatry (366), niezachowanie bezpieczeństwa w ruchu drogowym (173), zdarzenia powodowane przez owady błonkoskrzydłe, czyli pszczoły, osy i szerszenie (171) oraz gwałtowne opady atmosferyczne (74).

Najwięcej miejscowych zagrożeń wystąpiło w sierpniu (350), lipcu (150) oraz w maju i we wrześniu (po 109 interwencji). 

– Wzrost interwencji był spowodowany gwałtownymi opadami deszczu oraz silnymi wiatrami – informuje mł. bryg. Marcin Żulewski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Zamościu. – Najwięcej interwencji oraz zniszczeń odnotowaliśmy po przejściu burzy z silnie wiejącym wiatrem w nocy z 29 na 30 sierpnia.

Przypomnijmy, że mocno wtedy wiało, błyskało i grzmiało, a oprócz ulewnego deszczu pojawił się też grad. Najgorzej było w Zamościu, gdzie odnotowano prawie 70 zdarzeń, a na terenie całego powiatu zamojskiego strażacy interweniowali łącznie 178 razy. Wichura pozrywała dachy z budynków i linie napowietrzne. Połamane drzewa i konary spowodowały uszkodzenia kilkunastu samochodów, m.in. na ul. Zamoyskiego, Kilińskiego i Infułackiej. Uszkodzonych zostało 30 budynków, przy czym największe straty odnotowano przy ul. Nowy Rynek w Zamościu oraz przy pl. Kościuszki w Szczebrzeszynie.

To nie koniec. Do wypadków i innych zdarzeń w komunikacji drogowej strażacy wyjeżdżali 184 razy. Najważniejsze, że to był bezpieczny rok pod względem prowadzenia działań ratowniczo-gaśniczych. 

– Odnotowano tylko jeden wypadek z udziałem strażaka z jednostki OSP Świdniki, który został poszkodowany podczas pożaru zboża w miejscowości Żuków – wyjaśnia rzecznik zamojskich strażaków.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Rafał Z. 06.01.2024 11:54
ja tę staraż to widzę tylko jak w sklepie robi zakupy

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: do mechanika chyba okrętowego? Treść komentarza: trollu i ignorancie niepotrafiący przeczytać artkułu ze zrozumieniem!! gdybyś doczytał to byś wiedział że problem był z napędem. a co to w manie jest silnik odrzutowy czy turbośmigłowy że nie można go porównać do silnika stara?? zasada działania silnika spalinowego jest taka sama czy to Man czy Star czy inna osobówka. Nowe samochody muszą spełniać normy spalin i dlatego posiadają Adblue które przy większych mrozach zamarza, szczególne przy dłuższych postojach bo grzałki grzeją a później są wyłączane z powodu niskiego naładowania akumulatorów takie zabezpieczenie przed wyczerpaniem które uniemożliwi rozruch auta. a jak zamarznie to pompka sie spali, grzałki tez, i pojawi się magiczne odliczanie kilometrów do braku możliwości odpalenia samochodu odjedziesz do zera i klops już nie odpalisz tylko laweta i serwis. po gwarancji zaczyna się płacz bo naprawa idzie w naście tysięcy. tak dla ciekawostki to Man przejął kiedyś fabrykę Stara w Starachowicach i robili "StarMana". nie porównuję tu komfortu jazdy bo wiadomo nowymi wozami jeździ się znacznie bardziej przyjemnie, ale co chodzi o mechanikę Stara to jest na zasadzie "gniotsa nie łamiotsa". a nowe części są dostępne w AMW. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 07:59 Źródło komentarza: Wyzionął ducha po akcji w Puszczy Solskiej. Star idzie do muzeum, OSP Korytków ma nowy wóz bojowy Autor komentarza: Zamojski prawnik Treść komentarza: Właśnie dobrze, że szkoły działały normalnie. Brawo. Po co straszyć dzieciaki? Niektóre mogą mieć po tym traumę. A wszystko po to bo politykom zachciało się straszyć mieszkańców wschodniej polski. Nie pierwszy dron i nie ostatni rozbił się na wołyniu czy Lwowie. Ale to do dobra okazja do straszenia. Tylko dzieci szkoda kiedy je jakiś imbecyl ze szkoły zagania jak bydło do piwnicy... Data dodania komentarza: 18.09.2026, 01:44 Źródło komentarza: Alarm w lubelskim. W powiatach zawyły syreny, szkoły ewakuowały uczniów Autor komentarza: Wolne media Treść komentarza: Oczywiście policji brak.Jezdzą tymi pierdziawkami jak chcą. Data dodania komentarza: 17.09.2026, 22:10 Źródło komentarza: Hrubieszów: Mógł wjechać w wózek z dzieckiem, zapłaci słony mandat Autor komentarza: Tadek Treść komentarza: W Hrubieszowie ludzie w budynkach nawet nie słyszeli alarmu a szkoły normalnie prowadziły lekcje,wstyd. Data dodania komentarza: 17.09.2026, 22:02 Źródło komentarza: Alarm w lubelskim. W powiatach zawyły syreny, szkoły ewakuowały uczniów Autor komentarza: Blazen. Treść komentarza: Trol co widze sie odezwał któremu zamiast mozgu ma siano pomieszane z olejem . Ciezko sie pogodzić ze jego ludzie nie sa przy wypasionym korycie ! Bys sie wstydził jezeli bys miał chociaz troche honoru i ambicji . Tak zachowuja sie tylko błazny taki jak ty . Data dodania komentarza: 17.09.2026, 20:07 Źródło komentarza: Wyzionął ducha po akcji w Puszczy Solskiej. Star idzie do muzeum, OSP Korytków ma nowy wóz bojowy Autor komentarza: Mechanik . Treść komentarza: O czym ty piszesz takie nie stworzone rzeczy czlowieku , jezeli sie nie znasz na silnikach i mechanice . Co ty porównujesz silnik Mana do Stara chyba co widze to jestes nie poważny . To były inne czasy ! Data dodania komentarza: 17.09.2026, 19:55 Źródło komentarza: Wyzionął ducha po akcji w Puszczy Solskiej. Star idzie do muzeum, OSP Korytków ma nowy wóz bojowy
Reklama
Reklama
Reklama