Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 3 sierpnia 2026 02:49
Reklama
Reklama

Na granicy ukraińsko-rumuńskiej: młodzi boją się wezwania na front

Na granicy rumuńsko-ukraińskiej pojawił się około południa. Myślał, że postoi z godzinę, półtora. Rozmawialiśmy około 17. Wciąż stał w długiej kolejce.
Na granicy ukraińsko-rumuńskiej: młodzi boją się wezwania na front

Autor: archiwum prywatne

– Kiedy przyjechałem rano tu, na granicę, kolejka miała jakieś 600 metrów. Kiedy rozmawiamy ma już kilka kilometrów i jeszcze rozciąga się na boczne uliczki tego miasteczka na granicy – mówi pan Paweł (nazwisko zmienione na prośbę rozmówcy – red.).

Wyruszył w drogą powrotną do domu przez Rumunię, bo z Zakarapcia było mu tędy bliżej.

Jest przedsiębiorcą z Chełma. Od 15 lat – jak mówi – prowadzi biznesy w sektorze zbrojnym na Ukrainie. Kilka dni temu pojechał do Zakarpackiej Obłasti. W celu bardziej biznesowym, ale miał też spotkania integracyjne z klientami.

Jeszcze wczoraj (23 lutego) nic nie zapowiadało tego, co się zadziało w nocy ze środy na czwartek. Napaści Rosji na Ukrainę i piekła, jakie się rozpętało.

– Wczoraj przy stole śmieliśmy się nawet z tego, a wyszło, jak wyszło – dodaje. – Kiedy w czwartek rano wyjeżdżałem  z Ukrainy, nic się takiego nie działo, wszystko toczyło się swoim życiem.

Pana Pawła łączą z Ukraińcami nie tylko relacje biznesowe, ale także koleżeńskie. Jak tylko dowiedział się o wybuchu wojny, obdzwonił znajomych Ukraińców i…

– …zaoferowałem noclegi w Polsce – precyzuje. – Wszyscy, z którymi rozmawiałem, i z tymi ze wschodniej, i z tymi z zachodniej Ukrainy, poprosili o pomoc dla rodzin, dla dzieci i żon. Chcą ich zostawić w jakimś bezpiecznym miejscu. Natomiast każdy z nich zapewniał, że zostaje tutaj, na miejscu, żeby bronić się przed tą inwazją. Ale także z obawy o swój majątek, bo inaczej wszystko zostanie rozkradzione – opowiada pan Paweł.

I zaznacza: – Jestem w stanie pomóc im znaleźć mieszkanie w Chełmie i zapewnić przysłowiową miskę ryżu.

Kiedy rozmawiamy, na granicy ukraińsko-rumuńskiej wciąż panuje tłok. – Jak już przekroczę, będę musiał gdzieś odpocząć – dodaje pan Paweł.

– W tej chwili zaczęli przepuszczać pieszych, którzy przychodzą tutaj z zagranicznym paszportami – relacjonuje. ­– Teraz przychodzą tu całe rodziny. Ale na początku w ogóle ich tu nie było. Przez granice przechodzili tylko młodzi mężczyźni w wieku 25-40 lat. Z walizkami albo małymi plecakami. Ewidentnie po to, żeby uciec przed poborem do wojska, nie dostać wezwania na front. Uciekają  z Ukrainy.

– O, to jestem zaskoczony, bo chwilę przed rozmową z panem widziałem w TVN24 młodych Ukraińców, którzy z kolei wyjeżdżali z Polski na Ukrainę po to właśnie, żeby pójść na front ­– mówię.

– Też o tym słyszałem – odpowiada pan Paweł. –  Dzwonili do mnie znajomi, którzy zatrudniają Ukraińców. Powiedzieli, że wyjeżdżali przede wszystkim po to, żeby być na miejscu i chronić swoje rodziny. To, co usłyszałem dzisiaj przez telefon, a to, co teraz widzę na własne oczy, to są dwa różne światy – podkreśla.

– Rozmawiałem też z pogranicznikami. Pytałem, jak oni widzą tę sytuację. Usłyszałem, że czekają na rozkazy w związku z obowiązującym stanem wyjątkowym, bo na razie nie wiedzą, co robić. Jak przyjdzie, to wtedy przestaną wypuszczać młodych Ukraińców za granicę – mówi pan Paweł.

I po chwili dodaje: – Wie pan, zawsze jest jakiś procent, który myśli inaczej i inaczej chce sobie wszystko poukładać…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ja Treść komentarza: co ty Kosmita zażywasz? Data dodania komentarza: 1.08.2026, 10:42 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: nauczyciel Treść komentarza: Czy można mieć wątpliwości i pytać?niedawno sami zniszczyli dom pod Lublinem Oskarżali RosjanOkazało sie póżniej że to rakieta z mysliwca!Teraz to co to było naprawdę?Na pewno rosyjska rakieta?Tusk i Kosiniak z Kamyszem obaj to kłamcy?! Data dodania komentarza: 1.08.2026, 08:57 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: Patriotyczny Szczebrzeszyn Treść komentarza: Pełna relacja z ,, V Pieszego Rajdu Im. Majora Tadeusza Kuncewicza Podkowy na naszym profilu https://www.facebook.com/share/r/1BiNeC8Jri/ Data dodania komentarza: 31.07.2026, 20:28 Źródło komentarza: Szczebrzeszyn uczcił 82. rocznicę wkroczenia AK. Rajd „Podkowy” i rekonstrukcja Autor komentarza: Nic ująć. Treść komentarza: PiSlam szybko zapomina jak postępowała patologia oszustow 8- letniej mafii . Data dodania komentarza: 31.07.2026, 17:36 Źródło komentarza: Alarm w Lubelskiem. Obiekt spadł pod Biłgorajem Autor komentarza: Z ciemnogrodu . Treść komentarza: Ścieku w tv. Republika i w Polsce 24 ! Data dodania komentarza: 31.07.2026, 17:29 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: Taka jest prawda . Treść komentarza: Typowe myślenie tępoty fungicyd pod nazwa Braun . Czlowieka z pod ciemnej Putina mordercy gwiazdy. Bezszczelne błazeńskie myślenie ! Data dodania komentarza: 31.07.2026, 17:26 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin
Reklama
Reklama
Reklama