Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 5 września 2026 09:42
Reklama
Reklama

Wszyscy jesteśmy żołnierzami

"A więc wojna. Z dniem dzisiejszym wszystkie sprawy i zagadnienia schodzą na dalszy plan. Całe życie publiczne i prywatne przestawiamy na inne tory. Weszliśmy w stan wojny. Cały wysiłek narodu musi iść w jednym kierunku. Wszyscy jesteśmy żołnierzami. Musimy myśleć tylko o jednym – walka aż do zwycięstwa"– tak brzmiał komunikat, który 1 września 1939 r. usłyszeli słuchacze Polskiego Radia.
Wszyscy jesteśmy żołnierzami

Autor: archiwum

W pierwszych dniach wojny 1939 r. Zamojszczyzna nie była jeszcze areną walk (niektóre miasta były jednak bombardowane przez lotnictwo niemieckie). Jednak dotarła tutaj fala uciekinierów z zachodniej Polski. Tysiące ludzi uciekało na wschód. Drogi były przepełnione. Wśród uciekinierów coraz częściej pojawiali się żołnierze z polskich, rozbitych na lewym brzegu Wisły, jednostek. Za nimi podążały zmotoryzowane oddziały niemieckie. 
 "Już 12 września 1939 r. doszły nas słuchy, że Niemcy zajęli Lubaczów" – notował Stanisław Kamiński ps. Kamień. "Jak bańka mydlana prysły twierdzenia wielu, że Polacy będą się bronić na linii San – Wisła. Tymczasem od razu następnego dnia okazało się, że nieprzyjaciel niepowstrzymanym marszem posunął się przez Narol ku Bełżcowi. Okrążył zatem nasz powiat od południa". 
Jak wspominał Kamiński, 13 września kilku chłopców wybrało się o świcie na wzgórza w okolicy wsi. Stamtąd mieli obserwować ruchy niemieckich wojsk. Okazało się, że... nie było to konieczne. 
"Rankiem od strony południowej, a więc od Tomaszowa rozległa się silna strzelanina z broni maszynowej" –  pisał Kamiński. "Niebawem na gościńcu zaczerniał niekończący się wąż niemieckich czołgów, aut pancernych, motocykli. Tegoż jeszcze dnia Niemcy poczęli obsadzać wioski nie zajęte przez oddziały polskie. Stało się jasne, że okrążyli naszych (...). 15 września na całym bliskim nam froncie zawrzała walka". 
Nacierali Polacy, którzy próbowali wyrwać się z kotła.  "Nasi z wielkim impetem zaatakowali Szwabów na wzgórzach Majdanu. Nacierali dwoma skrzydłami (...). 24 godziny trwała zacięta walka wśród grania ciężkich karabinów maszynowych i wybuchów pocisków armatnich różnego kalibru" – notował Kamiński. "Sądziłem, podobnie jak i inni we wsi, że w nocy zapanuje cisza. Tymczasem ogień coraz bardziej gęstniał (...). Z wybuchów granatów ręcznych domyślaliśmy się, że doszło do walki wręcz". 
Mieszkańcy okolicznych wsi mogli oglądać całe pole bitwy. "Noc była jasna, ponadto pole walki oświetlała łuna płonących kilku gospodarstw w Kolonii Gródeckiej" – wspominał "Kamień". "Staliśmy cicho, jak w kościele, zwracając głowę to w prawo, to w lewo, by nie uronić żadnego szczegółu krwawej rozgrywki. Około północy ogromne <> przygłuszyło zgiełk bojowy, jednocześnie zaś tyraliery polskie poderwały się od strony północnej i południowej (...). Zapanowało istne piekło (...). Nagle wszystko ucichło. Polacy zdobyli okopy nieprzyjacielskie. Dotarli nawet do dział (...), które wróg opuścił w popłochu. Później dowiedzieliśmy się, że nie można było wykorzystać zwycięstwa, bo zabrakło amunicji". 
Niemcy przeprowadzili kontratak wsparty przez czołgi. Bitwa trwała jeszcze jakiś czas. Została przegrana. 
"Jakże mogło kilkuset żołnierzy polskich myśleć o wygranej przeciwko takiej masie zmotoryzowanych oddziałów niemieckich! A tak bohatersko się spisywali! (...)" – pisał z żalem Stanisław Kamiński. I dodał: "Jeśli na naszym małym odcinku rzucono przeciwko garstce Polaków tyle czołgów, ileż ich użyto do zmiażdżenia naszego oporu na innych polach bitew? Jak się później dowiedziałem od strony Jarczowa sunęło około pół tysiąca czołgów". 

(Więcej na ten temat w papierowym wydaniu Kroniki Tygodnia"). 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: śliwowica Treść komentarza: Brawo panie Marcinie ! Jak to mówią " n1ebać ........." Data dodania komentarza: 5.09.2026, 09:40 Źródło komentarza: Biłgoraj: W biurze posła Marcina Romanowskiego rozdano ponad tonę śliwek Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: Zamordyzm Data dodania komentarza: 5.09.2026, 09:29 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra Autor komentarza: Kondolencje Treść komentarza: komuna wariuje Data dodania komentarza: 5.09.2026, 07:57 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra Autor komentarza: Dariusz Treść komentarza: prawdziwe rozwiązanie to przesunąć 5-8m rondo w góre w kierunku Peowiaków i wtedy to przejście będzie naturalnie wyprowadzało się w dobrym miejscu. Wcześniej pewien projektant zawalił przy projektowaniu tego ronda a teraz wszyscy się z tym męczą. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: Z Laszczowa. Treść komentarza: NiePISmienny chce Ci tylko powiedziec Seba miał sluszna racje bo stałeś sie sekta tych ludzi . Pochodze z tych stron i wstydze sie takimi ludźmi błaznami a do nich sie zaliczasz . Zal mi tylko Ciebie! Data dodania komentarza: 4.09.2026, 19:04 Źródło komentarza: Można budować MOP-y na obwodnicy Tomaszowa Lubelskiego. Wojewoda wydał decyzję Autor komentarza: BARBARA Treść komentarza: HAŃBA Data dodania komentarza: 4.09.2026, 18:21 Źródło komentarza: Prezydent Zamościa z podwyżką. Rafał Zwolak zarobi ponad 3 tys. zł więcej
Reklama
Reklama
Reklama