Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 05:36
Reklama
Reklama

Zima nam niestraszna

Najlepszym rozwiązaniem w kuchni jest połączenie dwóch dań w jedno. Dzięki takiemu rozwiązaniu mamy mniej pracy, a przy okazji istnieje duża szansa na to, że zaskoczymy naszych gości nieszablonowym pomysłem. Czekolada do picia jest kwintesencją tego trendu.
Zima nam niestraszna

Zima pokazuje właśnie swoje najsurowsze oblicze. Jedni się cieszą, bo lubią spacery w przepięknym zimowym anturażu, natomiast inni wręcz przeciwnie. Ubierają się na cebulkę i robią wszystko, aby nie wyściubić nosa poza próg domostwa.

Bez względu na nasze upodobania względem aury, warto postarać się o odpowiedni jadłospis. Umiejętnie dobrane składniki pomogą nam bowiem w rozgrzaniu organizmu. Nie odmawiajmy sobie zatem pikantnych przypraw. Świetnie rozgrzewa herbatka z korzeniem świeżego imbiru, a do każdej niemal potrawy mięsnej możemy nie żałować ani czarnego pieprzu, ani ostrej papryki. Fakt, nie każdy lubi pikantne potrawy, ale w mroźne dni warto nieco zmienić swoje przyzwyczajenia. 

Warto również pokombinować przy tradycyjnych zestawach obiadowych. Do kotleta – w jakiejkolwiek formie – zamiast ziemniaków można użyć kaszy. Gryczana, jęczmienna, pęczak czy orkiszowa świetnie smakują, a dzięki nim będzie nam zdecydowanie cieplej.

Dzisiejsza propozycja na zimowy mroźny wieczór tak na dobrą sprawę łączy w sobie dwie potrawy: deser, a także rozgrzewający napój.

Dobrą, gęstą i aromatyczną czekoladę do picia można przygotować w domowym zaciszu. Wbrew pozorom, jej wykonanie nie jest takie trudne. Trzeba jedynie nie przesadzać z ogniem, na którym trzymamy garnek, a także musimy intensywnie mieszać, aby napój nie przypalił się. To normalny zabieg w przypadku napojów z dużą ilością wysokotłuszczowego nabiału i kakao.

Do niedawna myślałem, że przyrządzenie dobrej czekolady w domowych warunkach jest trudnym zadaniem. Niedoścignionym dotąd wzorem była wyborna filiżanka czekoladowej ambrozji w pijalni czekolady E.Wedel. Takich punktów warszawska fabryka łakoci otworzyła w Polsce kilkanaście, ale akurat nam najbliżej jest do uzdrowiska w Nałęczowie. To właśnie tam odwiedziłem ten przybytek i smak napitku mam w pamięci do dziś. Jeśli ktoś będzie przebywał w tamtych okolicach musi koniecznie wstąpić do parku zdrojowego, gdzie znajduje się owa pijalnia.

Nie ukrywam, że czekolada do picia jest jednym z moich ulubionych gorących napitków i często zamawiam ją, będąc tu i ówdzie. W zdecydowanej większości przypadków zamówienie kończy się sporym zawodem, ponieważ napój taki sporządza się z gotowego proszku i w efekcie kolorem i smakiem bardziej przypomina kakao. 

W końcu porwałem się na samodzielne przygotowanie. Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że może on nie dorównać oryginałowi, ale zdecydowałem się na takie ryzyko. 

Podstawą naszego deseru jest tłusta śmietanka. Im więcej procentów, tym lepiej, ponieważ to właśnie tłuszcz nadaje czekoladzie głębię smaku i gęstą konsystencję. 

Śmietankę (jedno opakowanie o pojemności 330 ml) i 400 ml mleka (3.2 procent) wlewamy do garnka i podgrzewamy aż do momentu wrzenia. Następnie dodałem dwie tabliczki pokruszonej czekolady. Wybrałem wariant pół na pół, czyli jedna tabliczka gorzkiej i jedna mlecznej czekolady. Napój był dość słodki i jeśli ktoś woli bardziej wytrawne smaki może dodać dwie gorzkie tabliczki. 

Całość gotujemy na wolnym ogniu do całkowitego rozpuszczenia się czekolady i uzyskania jednolitej aksamitnej masy. Koniecznie pamiętajmy o ciągłym mieszaniu. Wtedy unikniemy przypalenia.

Gęsty płyn przelewamy do filiżanek. Według własnych upodobań możemy czekoladę odpowiednio "podrasować". Świetnym, choć dla niektórych szokującym, pomysłem może okazać się dodanie szczypty ostrej papryki czy nawet pieprzu. Takie połączenie nie jest niczym oryginalnym, a w chłodne wieczory może okazać się niebywale trafionym pomysłem. 

PO, fot. Piotr Orzechowski

CZEKOLADA DO PICIA

* 400 ml tłustego mleka

* 330 ml śmietanki 30-36 procent

* dwie tabliczki czekolady (wedle uznania)

* szczypta przypraw (ostra papryka, czarny pieprz, goździki lub cynamon)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Monia 18.01.2017 16:46
Ja mam w pracy drinking chocolate krugera :) Rano zaczynamy z dziewczynami z biura dzień od kawy a ok. 12 łapiemy się na słodką przerwę w kuchni :)

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Z Treść komentarza: Oprócz tego, że ktoś może dostać zeza rozbieżnego, to masz rację. Tam wszyscy uważają, ale zawsze może być ten pierwszy raz, że ktoś kogoś rozjedzie. A na Wyszyńskiego to wielu goni nie dlatego, że jest szeroko, ale dlatego, że na tym "rondzie" jest prosto. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 23:40 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: mleko w tym kraju ma najszybszy transport !!! Treść komentarza: Śliwowicę to pije pan Marcin , a konfitury to są dla Elity Rządzącej , oni tam to POpijają mlekiem :) !!! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 22:40 Źródło komentarza: Biłgoraj: W biurze posła Marcina Romanowskiego rozdano ponad tonę śliwek Autor komentarza: Wojtek Treść komentarza: Moj dziadek zawsze mi powtarzał ruskiego należy się bać, a od Ukraińca.....spier__ać jak najdalej! Czy coś się zmienilo od tamtej pory?! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 21:45 Źródło komentarza: "Jak można było siekierami, kosami zabijać polskiego brata?". Pogrzeb 55 ofiar zbrodni w Ostrówkach Autor komentarza: Bunny Treść komentarza: Ale to stało się tam coś komuś? Czy tylko wszyscy gadają, że jest niebezpiecznie, a nie jest, bo wszyscy jeżdżą w tamtym miejscu wolno i uważają? Zgadzam się, że projektant ronda odwalił straszną lipę, bo naprawdę miał tam hektar terenu, żeby zmieścić rondo, przejazdy rowerowe dookoła i porządny chodnik, a wyobraźni wystarczyło na ten winkiel i rowerzystów, którzy muszą gonić przez dwa przejazdy i przecinać dwa potoki ruchu, żeby objechać to cudo inżynierii drogowej. Nie zmienia to faktu, że wypadków akurat tam nie pamiętam, a najwięcej się chyba tłuką na Wyszyńskiego, gdzie kierowcy wszystko widzą, ale gonią na strzała jak wściekli, bo jest szeroko. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:52 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: Moje zdanie. Treść komentarza: Bandytom drogowym trzeba powiedziec raz na zawsze dosc ! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:12 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra Autor komentarza: Kierowca zaw. Treść komentarza: Patologia PiSlamu sie odezwała bo im to nie pasuje takie prawo bo sie nie da ćpać i chlać w balandze do białego rana a pozniej siadać za kolko i zabijać niewinnych ludzi jak to sie dzieje dotychczas ! Trzeba w koncu powiedziec dosc bezprawia ! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra
Reklama
Reklama
Reklama