Biłgoraj: Rapy – pamiętamy!

  • 16.07.2020, 15:12
  • lew
Biłgoraj: Rapy – pamiętamy! W uroczystościach udział wzięli przedstawiciele władz miasta, organizacji kombatanckich oraz Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Wir”.
4 lipca 1944 r. Niemcy zabili w Rapach pod Biłgorajem 64 polskich partyzantów, w tym żołnierzy schwytanych po bitwie pod Osuchami. W 76. rocznicę tragicznych wydarzeń w Biłgoraju uczczono pamięć bohaterów.

Uroczystości patriotyczno-religijne odbyły się 5 lipca. Mszy świętej w intencji poległych żołnierzy przewodniczył ks. Jerzy Kołtun, proboszcz parafii Wniebowzięcia NPM w Biłgoraju. Po nabożeństwie przedstawiciele delegacji udali się pod pomnik na Rapach, gdzie po salwie honorowej złożono kwiaty i zapalono znicze.

W czerwcu 1944 r. Niemcy podjęli decyzję o zorganizowaniu akcji przeciwpartyzanckich (Sturmwind I oraz Sturmwind II). Podczas drugiej z nich doszło do bitwy pod Osuchami (25-26 czerwca 1944 r.). Pojmano wówczas część partyzantów AK i BCh. Zostali przetransportowani do Biłgoraja, a stamtąd wywiezieni wczesnym rankiem 4 lipca 1944 r. w nieznanym kierunku. Trzem więźniom udało się uciec z transportu, ale dwóch zostało szybko zastrzelonych. Ocalał jedynie Zygmunt Hans ps. Wilczur.

W ostatnich dniach lipca 1944 r. wojska niemieckie pod naporem sowietów zaczęły wycofywać się z tych terenów.

– 2 sierpnia 1944 r. zwrócono uwagę na dziwnie wyglądające miejsce – mówił podczas uroczystości Jerzy Nizio, syn żołnierza AK Franciszka Nizio ps. Jagoda. – W młodniku, który jest zwykle soczyście zielony, znajdowały się przyżółkłe drzewa. Nie zwlekano z przeszukaniem tego miejsca. Ciała znaleziono na głębokości ok. 2 m.

Niektórzy z partyzantów nie zginęli od razu, ale zmarli w męczarniach, udusili się przysypani ziemią. – My tutaj zebrani, jesteśmy spadkobiercami ich walk i marzeń o wolnej ojczyźnie, dlatego dbajmy o pamięć i otaczajmy kultem to miejsce – zaapelował syn partyzanta.

W uroczystościach udział wzięli przedstawiciele władz miasta, organizacji kombatanckich oraz Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Wir”.

lew

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe