Krajobraz po PGR. Ludzie znowu w siebie uwierzyli

  • 17.09.2019, 10:45
  • Bogdan Nowak
Krajobraz po PGR. Ludzie znowu w siebie uwierzyli Przerwa obiadowa pracowników PGR w Machnowie. Widać, że konie także były potrzebne.
Nasz reporter odwiedził dawny PGR Machnów. I sprawdził jak radzą sobie dzisiaj mieszkańcy, trzydzieści lat po transformacji ustrojowej?

 Kiedyś była to stolica słynnego na całą Polskę kombinatu Państwowych Gospodarstw Rolnych w Machnowie. PGR był prawdziwą potęgą, dumą socjalistycznej Ojczyzny. W jego skład wchodziło blisko 12 tysięcy hektarów gruntów. Tamte "czasy świetności" skończyły się wraz z PRL-em. Jak je wspominają mieszkańcy Machnowa Nowego?

Na pewno nie było nam po 1989 r. łatwo. Jednak teraz dla osób, które chcą pracować zajęcie się znajdzie. Tyle że niekoniecznie w naszej miejscowości – mówi Barbara Greszta, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Machnowie Nowym. – Przykład? Mój mąż jest np. kierowcą ciężarówki. Jeździ z towarem po całej Europie. Pracę ma, ale wiąże się ona z wieloma wyrzeczeniami. Odczuwa to cała rodzina. W podobnej sytuacji jest wielu mieszkańców Machnowa. Także dlatego tęsknimy czasami do atmosfery i życia w czasach PRL-u. Mieliśmy wówczas łatwiej, a ludzie byli bardziej zżyci. Teraz jest z tym gorzej. Jednak gdy trzeba, potrafimy się zintegrować. 

Zapada noc – Machnów nie śpi! 

Zespół PGR Machnów (potem przemianowano go na inspektorat, a następnie na kombinat) został założony w 1949 roku. Na początku w jego skład wchodziły gospodarstwa w Machnowie Nowym oraz w Wólce Wierzbickiej. Potem włączono do tego PGR-u także gospodarstwa w Żurawcach, Rudzie Żurawieckiej, Korniach, Hrebennem, Nowosiółkach, Dyniskach, Wierzbicy, Machnowie Starym i Plebance. Powstał potężny i trochę chyba eksperymentalny w naszym kraju twór. 

W latach 50. ub. wieku areał Zespołu PGR wynosił już 8612 hektarów ornych pól. Ponadto były tam łąki i pastwiska. Oszacowano, że razem z nimi PGR rozsiadł się zatem na ogólnej powierzchni ponad 12 tys. ha! Była to duma komunistycznych władz. Dlatego pracownicy PGR-u często gościli m.in. w propagandowych relacjach Polskiej Kroniki Filmowej. Pokazywano ich schludne, ale jeszcze pozbawione zieleni osiedle oraz znojną i wspólną pracę w polu. Uwieczniono także, gdy cały PGR przygotowywał się do siewów czy... urodzin pierwszego sekretarza KC PZPR. 

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Bogdan Nowak
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Anetka Ka
Anetka Ka 18.09.2019, 15:00
Jak jest? Co zaradniejsi powyjeżdżali za granicę,reszta społeczne niziny pod sklepem,samotne matki z dziećmi,rozwódki i 500 plusowe rodziny...Byłam widziałam nie pozdrawiam.

Pozostałe