Zamojszczyzna niezwykła. Spotkajmy się przy Kargulu i Pawlaku

  • 08.08.2019, 08:24
  • Bogdan Nowak
Zamojszczyzna niezwykła. Spotkajmy się przy Kargulu i Pawlaku
Jest wybitnym reżyserem i scenarzystą. Urodził się w 21 maja 1930 roku w Suścu. Z tą miejscowością wiąże się najwcześniejsze, filmowe wspomnienia Sylwestra Chęcińskiego. Także dlatego w Suścu postawiono pomnik Kargula i Pawlaka, przesympatycznych postaci stworzonych przez Chęcińskiego.

- Moje dzieciństwo to był beztroski czas. Biegałem po lasach, bawiłem się i... okładałem pięściami z kumplami. Jak każdy chłopak. W Suścu też pierwszy raz wystąpiłem na szkolnej scenie – wspominał kilka lat temu w rozmowie z nami Sylwester Chęciński. – Było to w rocznicę śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego. Pamiętam, że miałem wyrecytować wierszyk. Stanąłem przed publicznością, zacząłem mówić i... rozpłakałem się. Pełna plama! Ale to były emocje!

Przerwany seans

Susiec ma trochę nietypową, bardzo interesującą historię. Miejscowość powstała jeszcze w XVI w., na terenie śródleśnego uroczyska. Przez wieki była to jedna z wsi Ordynacji Zamojskiej. Powstał tutaj duży ośrodek przemysłu metalurgicznego, szklarskiego i papierniczego. Ludzie trudnili się także hodowlą bydła i owiec. Nie tylko. W XIX w. część mieszkańców Suśca zajmowała się także przemytem przez pobliską granicę austriacko-rosyjską. Szmuglowano konie, tytoń, alkohol oraz m.in. damskie chustki na głowę. Sławę zdobyli wówczas miejscowi przemytnicy: Marcin Borowicz i Józik Skiba. Wieś rozrastała się, zmieniała. Wiadomo, że w 1921 r. w Suścu spisano w rejestrach 940 osób, w tym 28 Ukraińców i 15 Żydów (w 1880 r. odnotowano 559 mieszkańców). 

W jednym z miejscowych domów, przy ul. Długiej, żyła rodzina Sylwestra Chęcińskiego. Przyszły reżyser był trzecim dzieckiem Antoniny i Antoniego – kupca i pracownika miejscowego tartaku. Z rodzinnym domem wiążą się jego najwcześniejsze wspomnienia, także te... filmowe. Bo w 1936 r. przyjechało do Suśca prowincjonalne kino objazdowe. W jednej z chat wyświetlano film o tematyce biblijnej. Na progu budynku, wśród innych dzieci, usiadł wówczas mały Sylwester (zwano go wówczas Sylkiem). Seans nie trwał długo, bo pękła soczewka projektora. Film przerwano, a kino odjechało. Jednak przyszły reżyser do końca życia zapamiętał wyświetlane w Suścu "żywe obrazy". 

– Nie mogłem pojąć, jak to jest, że ludzie na płótnie się ruszają. To była jakaś magia! Takie jest moje pierwsze doświadczenie z kinem – wspominał po latach Sylwester Chęciński.

To zapewne pomogło mu wybrać przyszłą drogę życiową. Po II wojnie światowej Chęciński wstąpił na Wydział Reżyserii łódzkiej PWST. A potem, już jako reżyser i scenarzysta stworzył niezapomniane dzieła. Najbardziej znana jest jego komediowa trylogia:  "Sami swoi", "Nie ma mocnych" i "Kochaj albo rzuć". Wyreżyserował także znakomitego "Wielkiego Szu", "Historię żółtej ciżemki" i wiele przedstawień teatru telewizji. 

Doceniono to w Suścu. 

Piękna Tanewa i puchacze

W 2012 roku władze gminy Susiec wpadły na pomysł ustawienia pomnika legendarnych bohaterów komediowej trylogii – Kargula i Pawlaka (w te role wcielili się znakomici aktorzy: Wacław Kowalski i Władysław Hańcza). Obaj mieli zostać uwiecznieni w drewnie. Wykonanie pomnika zlecono Janowi Wiatrzykowi, rzeźbiarzowi i malarzowi z Majdanu Sopockiego. Pomnik stanął on obok Urzędu Gminy w Suścu. Jest bardzo lubiany przez miejscowych i turystów. Stąd często wyruszają wycieczki piesze i rowerowe po okolicy.

To świetne miejsce wypadowe. Nieopodal pomnika Kargula i Pawlaka (jak tłumaczył jeden z miejscowych uznano ich w gminie za... "Samych swoich") znajdują się m.in. źródła potoku Jeleń oraz staw "Morskie Oko". W jego sąsiedztwie stoi młyn z 1925 r. Przy drodze do Borowych Młynów można natomiast oglądać kościół pw. Jana Nepomucena z 1868 r. Obok tej świątyni znajduje się drewniana dzwonnica z drugiej połowy XIX w. 

Pięć kilometrów na południowy wschód od Suśca znajduje się natomiast pagórek, który stromymi zboczami opada ku bagnistym dolinom rzecznym. Od dawna to miejsce nazywane jest "zamczyskiem" lub "kościółkiem". Legenda głosi, że istniał tam kiedyś bardzo stary gród. Podczas jego oblężenia przez Tatarów, piękna córka władcy o imieniu Tanewa, chcąc uniknąć pohańbienia, rzuciła się do głębokiej studni zamkowej. Tatarzy w końcu gród zdobyli i zniszczyli, ale honor dziewicy został uratowany. 

Chyba największą atrakcją Suśca są jednak pełne niewielkich wodospadów (tzw. szumów lub szypołów) przełomy rzek Tanwi i Jelenia. Można je zwiedzić, korzystając z kilku bardzo popularnych szlaków. Widoki są tam niezapomniane, a powietrze czyste, przesycone zapachem żywicy i aromatem ziół. Jesienią rosną w tej okolicy – jak zapewniają miejscowi –  "nieprzebrane" ilości grzybów. Sławę zdobyły również miody z okolicznych pasiek. Podobno są najlepsze na całej Lubelszczyźnie. Próbowaliśmy, smakują wyśmienicie! 

Spacerkiem po dźwigarze "Giganta"

Unikalny jest tam rezerwat środowiskowy Nowiny. To kilka hektarów malowniczych, środleśnych jezior i bagienek. Występuje tam rzadko spotykana na Roztoczu roślinność, m.in. bagnica torfowa i turzyca bagienna. Można też zobaczyć czarne bociany, puchacze, a nawet orliki krzykliwe. Warto się także wybrać nad popularny zalew w Majdanie Sopockim (gm. Susiec). To ulubione miejsce letniego wypoczynku wielu mieszkańców regionu i turystów. Niezwykle ciekawy jest rezerwat Czartowe Pole, który "obejmuje" część głębokiej doliny rzeki Sopot. Tam także atrakcją są wodospady zwane szumami. Można również w sąsiedztwie oglądać ruiny starej, ordynackiej papierni. 

Pozostałości po ważnych, historycznych budowlach i wydarzeniach zachowały się zresztą w tej gminie w wielu miejscach. We wrześniu 1939 r. w okolicach Łosińca (gm. Susiec) zginęło podczas walk z Niemcami 216 żołnierzy tzw. Grupy Fortecznej wraz z płk. Wacławem Kłaczyńskim, ich dowódcą. Prochy dzielnych wojaków spoczywają na cmentarzu wojennym w tej miejscowości. Inny cmentarz wojenny z 1939 r. istnieje we wsi Paary. Natomiast w miejscowości Nowiny-Błódek znajduje się cmentarz obozowy (NKWD i UB więziło w jego sąsiedztwie żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego). 

Na Potoku Łosinieckim w Łosińcu można natomiast zobaczyć niezwykły "wojenny" mostek. Został on wybudowany z wykorzystaniem kawałka dźwigara skrzydła Messerschmita 323 "Giganta". To naprawdę nietuzinkowa pozostałość po ostatniej wojnie! Był to wówczas największy samolot transportowy na świecie. Jego skrzydła miały rozpiętość 55 m, a kadłub długość ok. 28,5 m. Ów niemiecki "Gigant" ważył 28 tys. kg, miał zasięg 1100 km i mógł przewozić 10 tys. kg ładunku lub 130 żołnierzy. Jak trafił do Łosińca? Samolot został 27 lutego 1944 r. zestrzelony w okolicach tej wsi przez partyzantów 1. Ukraińskiej Dywizji Partyzanckiej im. Sidora Kowpaka. 

Taki materiał nie mógł się zmarnować. Z elementów samolotu wykonano mostek. Prawdopodobnie z rur "Giganta" zrobiono także niektóre krzyże na grobach miejscowego cmentarza.     

Czy wiecie, że...

* Gmina Susiec znajduje się na skraju Puszczy Solskiej. Jej powierzchnia wynosi 191 km kw. Do Lublina z Suśca jest 150 km, do Zamościa – 50, a do Tomaszowa Lub. – 15. 

*  Większość powierzchni gminy stanowią lasy. Część z nich wchodzi w skład Parku Krajobrazowego Puszczy Solskiej. Wydzielone zostały także rezerwaty: Nad Tanwią, Czartowe Pole oraz Nowiny. 

* Zalew w Majdanie Sopockim ma powierzchnię ponad 20 ha. Jest tam piękna, piaszczysta plaża, duże molo, można skorzystać m.in. z wypożyczalni sprzętu wodnego. Zbiornik wodny otaczają gęste, sosnowe lasy.

* W 1987 r. Susiec został odznaczony Orderem Krzyża Grunwaldu III klasy. Było to wysokie odznaczenie wojskowe w PRL-u. Nadano go miejscowości za czyny bohaterskie w walce zbrojnej.

A może kajakiem?

Jedną z atrakcji gminy Susiec są spływy kajakowe po rzece Tanwi. Trasa spływu zaczyna się w miejscowości Paary, a kończy w miejscowości Huta Szumy, tuż przed słynnymi Szumami. Woda w tej części rzeki jest płytka, przejrzysta z kremowym piaskiem na dnie. Trasa spływu prowadzi przez zakamarki tajemniczych lasów. Płynąc, obcujemy z przyrodą i zwierzętami. Z powodzeniem możemy obserwować ptaki siedzące na gałęziach drzew i podziwiać rzadko spotykane gatunki roślin. Spływ jest bezpieczny ponieważ głębokość wody nie przekracza 1 m. I dlatego popularny wśród rodzin z małymi dziećmi.

Spływy organizowane są od maja do końca września. Trasę obsługuje kilka firm, które zapewniają darmowy transport na początek trasy z parkingu przed Szumami. Warto jednak przed wybraniem się na spływ dokonać wcześniejszej rezerwacji kajaków. Dane organizatora: firma Kajaki Susiec, tel. 605 335 133. www.kajaksusiec.pl

Bogdan Nowak
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
z
z 08.08.2019, 11:29
Ciekawa historia z tym mostkiem z samolotu
pawlak
pawlak 08.08.2019, 11:13
(tzw. szumów lub szypołów) - szypotów raczej

Pozostałe