PWSZ Zamość pod rękę z Padwą

  • 25.10.2018, 18:25
  • tomt
PWSZ Zamość pod rękę z Padwą fot. PWSZ Zamość
Korzystając z chwili oddechu w rozgrywkach ligowych, poprosiliśmy o komentarz jednego z partnerów Padwy - PWSZ Zamość.

Z rektorem PWSZ w Zamościu prof. nadzw. dr. hab. Andrzejem Samborskim rozmawia Tomasz Tomczewski.

 Kiedy i w jakich okolicznościach zamojska PWSZ rozpoczęła współpracę z Padwą i na jakich zasadach ona się odbywa?

- Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Zamościu od wielu lat wspiera działalność sportową swoich studentów, w tym tych, którzy występują w drużynach lokalnych na każdym ze szczebli ligowej rywalizacji. Nasi studenci reprezentują miasto i uczelnię podczas zawodów krajowych i międzynarodowych, osiągając bardzo dobre wyniki w różnych dyscyplinach sportowych. Od 2012 roku jesteśmy sponsorem strategicznym drużyny tenisa stołowego, która obecnie występuje w I lidze pod nazwą PWSZ Zamość. W 2017 roku przedstawiciele, wówczas II-ligowej drużyny MKS Padwa Zamość, zwrócili się do nas z propozycją współpracy i od sezonu 2017/2018 do dziś zawodnicy występują w koszulkach z napisem PWSZ ZAMOŚĆ.

 Czy zawodnicy Padwy są studentami waszej uczelni?

- Tak, kilku zawodników to studenci naszej uczelni.  Dzięki temu, że w Zamościu jest uczelnia oferująca bezpłatne studia, zawodnicy mogą spokojnie trenować i studiować na miejscu. To, że zawodnicy Padwy są naszymi studentami, było jednym z argumentów za tym, aby przedłużyć współpracę z drużyną o kolejny sezon.

 Jakie są wymierne korzyści dla obu współpracujących podmiotów?

- Sądzę, że jest to obopólna korzyść. Przede wszystkim wzajemna szeroka promocja, a dla klubu dodatkowo korzyść finansowa. Cieszy nas fakt, że studenci PWSZ mogą realizować swoje pasje i rozwijać się, a uczelnia może ich w tym dodatkowo wspierać.

 Jak ocenia Pan atmosferę na meczach Padwy i generalnie wokół klubu?

- Uważam, że podczas zawodów na hali panuje fantastyczna atmosfera. Rozgrywki dostarczają kibicom wielu emocji, niejednokrotnie dużych wahań nastroju, co podnosi adrenalinę i praktycznie jest nie do opisania. To trzeba przeżyć. Stale obserwuję wzrastającą liczbę kibiców, fanów drużyny, którzy wspierają ją w chwilach zwycięstw i w tych trudniejszych momentach. Kultura, zdrowy doping i wzajemny szacunek – myślę, że to są słowa, którymi można określić mecze Padwy rozgrywane w zamojskiej hali OSiR.

 

Cały wywiad przeczytasz w wydaniu papierowym i e-wydaniu.

tomt
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe