<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.kronikatygodnia.pl/rss/articles/pl/189/sport" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Artykuły - Sport - Kronika Tygodnia ]]></title>
        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykuly/189/sport</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[Kronika Tygodnia]]></copyright>
        <lastBuildDate>Sat, 31 Oct 2026 14:29:00 +0100</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Klasa okręgowa: BKS Bodaczów rozgromił Andorię Mircze 8:0 w klasie okręgowej]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56336,klasa-okregowa-bks-bodaczow-rozgromil-andorie-mircze-8-0-w-klasie-okregowej</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56336,klasa-okregowa-bks-bodaczow-rozgromil-andorie-mircze-8-0-w-klasie-okregowej</guid>
            <pubDate>Sat, 31 Oct 2026 14:29:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-klasa-okregowa-nie-ma-tragedii-1793302220.jpg</url>
                        <title>Klasa okręgowa: BKS Bodaczów rozgromił Andorię Mircze 8:0 w klasie okręgowej</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56336,klasa-okregowa-bks-bodaczow-rozgromil-andorie-mircze-8-0-w-klasie-okregowej</link>
                    </image><description>BKS Bodaczów nie miał najłatwiejszego rywala, ale odniósł w dwunastej kolejce rozgrywek najwyższe zwycięstwo. Zespół z gminy Szczebrzeszyn strzelił Andorii Mircze osiem bramek, a nie stracił ani jednej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Taką skutecznością w weekend nie wykazała się żadna inna ekipa, wyżej notowana w tabeli „najciekawszej ligi świata”.&nbsp;</p><blockquote><p>– Zdominowaliśmy Andorię, która w całym meczu miała tylko dwie okazje do zmiany wyniku. Zespół z Mircza nie miał nic do powiedzenia w tym spotkaniu – mówi <strong>Paweł Berdak</strong> z zarządu BKS.</p></blockquote><p>Trzy gole dla BKS strzelił <strong>Kamil Bis</strong>. Dwa razy skutecznie wykonał rzut wolny, trzecią bramkę zdobył po strzale głową. <strong>Bartłomiej Leśniowski</strong> miał wyborną okazję do wyrównania, jednak strzelił w słupek.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56276,nierowna-walka-sparta-labunie-odpadla-z-rozgrywek-po-porazce-z-lada-1945-bilgoraj"><strong>Nierówna walka. Sparta Łabunie odpadła z rozgrywek po porażce z Ładą 1945 Biłgoraj</strong></a></p><blockquote><p>– Zderzyliśmy się ze ścianą. Nie był to nasz dobry dzień. Ze względu na służbę nie mogli zagrać <strong>Filip Filipczuk</strong> i <strong>Kacper Matysiak</strong>. Szczególnie we znaki dała się nam absencja bramkarza Filipczuka, ponieważ młody Jarosław Krasnopolski nie dał rady go zastąpić. Kilka straconych bramek obciąża jego konto. Nie chcę jednak obwiniać ani jego, ani żadnego innego młodego piłkarza.</p><p>&nbsp;Mieliśmy w podstawowym składzie aż siedmiu młodzieżowców, a młodość ma swoje prawa. Trzeba się liczyć z tym, że takie słabe mecze mogą im się przytrafić. Po stracie trzeciej bramki zeszło z nas powietrze. Na drugą połowę meczu wyszliśmy bez wiary w możliwości uzyskania w Bodaczowie korzystnego wyniku. BKS strzelił nam jeszcze pięć goli, co nas mocno wkurzyło, ale nie robimy tragedii z tak wysokiej porażki. Po prostu nasza młodzież tym razem nie podołała zadaniu – mówi trener Andorii <strong>Mariusz Kycko</strong>.</p></blockquote><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56113,bks-bodaczow-kontra-igros-krasnobrod-presja-miala-sens-rywale-wybijali-pilke-na-oslep"><strong>BKS Bodaczów kontra Igros Krasnobród. Presja miała sens, rywale wybijali piłkę na oślep</strong></a></p><p><strong>BKS Bodaczów – Andoria Mircze 8:0 (3:0)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 1:0 Bis 21, 2:0 Różycki 28, 3:0 Brodaczewski 45, 4:0 Bis 60, 5:0 Różycki 63, 6:0 Bis 73, 7:0 Woźniak 80, 8:0 Myszka 87.</p><p><strong>BKS:</strong> Lembryk – Myszka, A. Cymerman, D. Kurzawa, Berdak (46 Krzywonos) – Różycki (75 Woźniak), Hałas, Ligaj, S. Kurzawa, Bis (75 Bubiłek) – Brodaczewski (75 Gałka); <strong>trener</strong> Hadło.</p><p><strong>Andoria:</strong> Krasnopolski – Kluczek, Herda (83 Wróbel), Sitarz, K. Kycko – Leśniowski, Kusiak (37 Hoszko), Wójcik (65 Wysocki), Zwolak (75 Łukaszczyk), Wójtowicz – Turewicz (78 Makara); <strong>trener</strong> M. Kycko.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Sitarz, Herda, Kluczek, Wójtowicz (Andoria). <strong>Sędziował:</strong> Barda (Płoskie).</p> ]]></content:encoded><author>m.parol.kronikatygodnia@gmail.com (Mariusz Parol)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Trzy medale sztangistek Agrosu Zamość w mistrzostwach LZS U17 w Biłgoraju]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56335,trzy-medale-sztangistek-agrosu-zamosc-w-mistrzostwach-lzs-u17-w-bilgoraju</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56335,trzy-medale-sztangistek-agrosu-zamosc-w-mistrzostwach-lzs-u17-w-bilgoraju</guid>
            <pubDate>Sat, 31 Oct 2026 13:29:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-trzy-medale-sztangistek-agrosu-zamosc-w-mistrzostwach-lzs-u17-w-bilgoraju-1793348718.jpg</url>
                        <title>Trzy medale sztangistek Agrosu Zamość w mistrzostwach LZS U17 w Biłgoraju</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56335,trzy-medale-sztangistek-agrosu-zamosc-w-mistrzostwach-lzs-u17-w-bilgoraju</link>
                    </image><description>Trzy medale wywalczyły sztangistki Agrosu Zamość w rozgrywanych przez dwa dni (24-25 października) na pomoście w hali OSiR w Biłgoraju mistrzostwach krajowego zrzeszenia LZS juniorów młodszych U17.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Chociaż zamojski klub nie wystawił do rywalizacji chłopców, tylko same dziewczęta, to w klasyfikacji punktowej znalazł się na trzecim miejscu w gronie trzydziestu dwóch punktujących i czterdziestu siedmiu startujących w Biłgoraju ekip klubów.</p><p>Złoty medal mistrzostw zrzeszenia LZS wywalczyła&nbsp;<strong>Aleksandra Wachna</strong>, która okazała się najlepsza w kategorii wagowej 77 kg. Jedna z najlepszych na świecie zawodniczek do lat 17 w tej kategorii wagowej nie musiała specjalnie się wysilać, by wygrać.&nbsp;</p><p>Z trzeciej próby w rwaniu zrezygnowała, bo po dwóch podejściach miała już zapewnione zdecydowane zwycięstwo w pierwszej konkurencji dwuboju. Wyrwała najpierw 72 kg, a następnie 75 kg. Natomiast w podrzucie uzyskała odpowiednio w pierwszym i trzecim podejściu 90 i 98 kg (w drugim podejściu starała się zaliczyć 95 kg, ale spaliła tę próbę).</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55427,aleksandra-wachna-czwarta-w-me-u17-braz-w-podrzucie-dla-sztangistki-agrosu-zamosc"><strong>Aleksandra Wachna czwarta w ME U17. Brąz w podrzucie dla sztangistki Agrosu Zamość</strong></a></p><p>&nbsp;Łączny wynik w dwuboju 173 kg dał sztangistce Agrosu 209,39 punktu i trzecie miejsce w klasyfikacji Sinclaira mistrzostw. Wyżej punktowane wyniki uzyskały jedynie <strong>Dorota Gnoza</strong> z klubu Atleta Ostrołęka w kategorii +77 kg (95 kg w rwaniu, 110 kg w podrzucie, 205 kg w dwuboju, 225,74 punktu w klasyfikacji Sinclaira) oraz <strong>Maria Famulska</strong> z EkoSport Siedlce w kategorii 57 kg (66 kg w rwaniu, 87 kg w podrzucie, 153 kg w dwuboju, 215,68 punktu w klasyfikacji Sinclaira).&nbsp;</p><blockquote><p>– Ola Wachna jest już w okresie tzw. roztrenowania, więc kompletnie nie zwracaliśmy uwagi na to, jakie wyniki osiągnie. Ważne było tylko to, żeby zdobyła złoty medal. Dla niej był to start treningowy. Miała bardzo długi, wyczerpujący sezon, wiele startów.&nbsp;</p><p>Roztrenowanie będzie trwało do końca października. Potem rozpocznie przygotowania do kolejnego sezonu, w którym będzie już startowała w starszej kategorii – juniorek do lat 20. Na przełomie listopada i grudnia pojedzie do Zakopanego na zgrupowanie kadry narodowej. Liczymy na to, że kolejny sezon będzie dla niej jeszcze lepszy niż obecny – mówi <strong>Andrzej Gaweł</strong>, szkoleniowiec sekcji podnoszenia ciężarów w zamojskim Agrosie.</p></blockquote><p>W tym sezonie Aleksandra Wachna zajęła piąte miejsce w rozgrywanych w Cali (Kolumbia) mistrzostwach świata juniorów młodszych U17. Była też czwarta w mistrzostwach Europy juniorów młodszych U17 w Prisztinie (Kosowo). W mistrzostwach Polski elite (seniorzy) w Radomsku wywalczyła brązowy medal.&nbsp;</p><p><strong>PRZECZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56276,nierowna-walka-sparta-labunie-odpadla-z-rozgrywek-po-porazce-z-lada-1945-bilgoraj"><strong>Nierówna walka. Sparta Łabunie odpadła z rozgrywek po porażce z Ładą 1945 Biłgoraj</strong></a></p><p>Natomiast w rozgrywanych w Łukowie w ramach Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży mistrzostwach Polski juniorów młodszych U17 zdobyła złoto. Rekordy życiowe zawodniczki wynoszą 86 w rwaniu, 103 kg w podrzucie, 188 kg w dwuboju i 232,01 punktu w klasyfikacji Sinclaira.</p><p>W Biłgoraju brązowe medale dla Agrosu wywalczyły <strong>Agata Wawrzaszek</strong> w kategorii 45 kg i <strong>Julia Twardowska</strong> w kategorii 61 kg.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Klasa okręgowa: Sokół Zwierzyniec pewnie wygrał derby w Krasnobrodzie]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56338,klasa-okregowa-sokol-zwierzyniec-pewnie-wygral-derby-w-krasnobrodzie</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56338,klasa-okregowa-sokol-zwierzyniec-pewnie-wygral-derby-w-krasnobrodzie</guid>
            <pubDate>Sat, 31 Oct 2026 10:31:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-klasa-okregowa-wysoki-lot-sokola-1793302322.jpg</url>
                        <title>Klasa okręgowa: Sokół Zwierzyniec pewnie wygrał derby w Krasnobrodzie</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56338,klasa-okregowa-sokol-zwierzyniec-pewnie-wygral-derby-w-krasnobrodzie</link>
                    </image><description>Igros Krasnobród to nie jest zespół w ciemię bity. Nie było dziełem przypadku to, że po jedenastu kolejkach zajmował czwarte miejsce w tabeli „najciekawszej ligi świata”. W sobotę musiał jednak uznać wyższość świetnie dysponowanego Sokoła Zwierzyniec. Goście wygrali derby w Sercu Roztocza 3:0 (1:0).</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <blockquote><p>&nbsp;– Od początku do końca kontrolowaliśmy przebieg tego spotkania. Konsekwentnie realizowaliśmy założenia, nakreślone nam na ten mecz przez trenera <strong>Sergieja Sawczuka</strong>. Igros miał swoje momenty, ale zasłużenie wygraliśmy różnicą trzech bramek. Bardzo dobrze dogadywaliśmy się na boisku, rozumieliśmy się, podpowiadaliśmy sobie. Tworzyliśmy dobrze zgrany kolektyw.&nbsp;</p><p>Zdecydowanie lepiej czuliśmy się z piłką przy nodze niż w grze defensywnej, ale przed naszą bramką na wiele nie pozwoliliśmy rywalom. Ważne dla nas było to, że w drugim z rzędu meczu nie straciliśmy ani jednej bramki – komentuje <strong>Rafał Woć</strong>, zdobywca dwóch bramek dla Sokoła.</p></blockquote><p>Igros przyjął w tym meczu strategię defensywną, ale – jak wyjaśnia nam grający trener tego zespołu Damian Otręba – wynikało to z tego, że Sokół narzucił ekipie z Krasnobrodu swoje warunki gry.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56276,nierowna-walka-sparta-labunie-odpadla-z-rozgrywek-po-porazce-z-lada-1945-bilgoraj"><strong>Nierówna walka. Sparta Łabunie odpadła z rozgrywek po porażce z Ładą 1945 Biłgoraj</strong></a></p><blockquote><p>– Nie tak wyobrażaliśmy sobie przebieg tego spotkania. Ta porażka boli nas podwójnie, bo ponieśliśmy ją w derbach Roztocza, a do tego na własnym stadionie. Byliśmy dalecy od swojej optymalnej dyspozycji. Zabrakło nam nie tylko argumentów typowo piłkarskich, ale też determinacji i pełni zaangażowania, którymi cechowaliśmy się w poprzednich meczach.&nbsp;</p><p>Nie spodziewaliśmy się tego, że Sokół tak dobrze będzie operował piłką, ale w dużej mierze wynikało to z naszej bierności. Gramy „w kratkę”. Dobre mecze przeplatamy ze słabymi. Wynika to ze zmian w składzie. Tym razem nie mogli zagrać <strong>Piotr Gozdek</strong> i <strong>Karol Kołtun</strong>. Jeśli z jakiegoś powodu brakuje kilku ważnych ogniw, to nasza gra diametralnie się zmienia na gorsze. Nie szukam jednak usprawiedliwienia – mówi <strong>Damian Otręba</strong>.</p></blockquote><p><strong>WIĘCEJ SPORTOWYCH RELACJI W GAZECIE I </strong><a href="https://eprasa.pl/43,5807cfaa91"><strong>E-WYDANIU</strong></a><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56265,nowe-wydanie-kroniki-tygodnia-od-27-pazdziernika-w-sprzedazy-sprawdz-o-czym-przeczytasz"><strong> KRONIKI TYGODNIA</strong></a><strong>.</strong></p><p><strong>Igros Krasnobród – Sokół Zwierzyniec 0:3 (0:1)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 0:1 Woć 33, 0:2 Woć 54, 0:3 Ganiew 67.</p><p><strong>Igros:</strong> Roczniak – Puźniak (64 Nowosad), Mazur, Albingier (57 M. Róg), Syta – P. Róg, M. Przytuła, Skiba (71 Hużwa), Otręba, Barszczewski – Materna; <strong>trener</strong> Otręba.</p><p><strong>Sokół:</strong> Charkot – Kapuśniak, Misiarz, Piskor, Gieleta – Ganiew (83 Spólnik), Woć (57 Wołkodaw), Michalak, Niewiński, Szafraniec (85 Grygiel) – Perin (89 Rudy); <strong>trener</strong> Sawczuk.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Skiba (Igros), Woć (Sokół). <strong>Sędziował:</strong> Kudelski (Lubycza Królewska).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Uśmiech Fortuny. Olimpiakos wygrał po raz trzeci, a Graf sensacyjnie poniósł pierwszą porażkę]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56339,usmiech-fortuny-olimpiakos-wygral-po-raz-trzeci-a-graf-sensacyjnie-poniosl-pierwsza-porazke</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56339,usmiech-fortuny-olimpiakos-wygral-po-raz-trzeci-a-graf-sensacyjnie-poniosl-pierwsza-porazke</guid>
            <pubDate>Sat, 31 Oct 2026 08:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-klasa-okregowa-usmiech-fortuny-1793302357.jpg</url>
                        <title>Uśmiech Fortuny. Olimpiakos wygrał po raz trzeci, a Graf sensacyjnie poniósł pierwszą porażkę</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56339,usmiech-fortuny-olimpiakos-wygral-po-raz-trzeci-a-graf-sensacyjnie-poniosl-pierwsza-porazke</link>
                    </image><description>Bogini przypadku, szczęścia i pomyślności Fortuna spojrzała przychylnym okiem na Olimpiakos Tarnogród, a odwróciła się od Grafa Chodywańce. Najwyraźniej dostrzegła, że gospodarze bardzo potrzebują punktów, natomiast zespół z gminy Jarczów ma ich dostatecznie dużo, a do tego spokojną sytuację w tabeli, więc wypada pomóc miejscowym.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W efekcie Olimpiakos wygrał po raz trzeci w rozgrywkach i po raz trzeci z rzędu, a Graf sensacyjnie poniósł pierwszą porażkę i pierwszą stratę punktów.&nbsp;</p><blockquote><p>– Prześladowało nas jakieś fatum. Powinniśmy ten mecz wygrać różnicą kilku bramek, nawet gdybyśmy te trzy stracili. Bramkarz Olimpiakosu wyczyniał w bramce cuda, a do tego my byliśmy strasznie nieskuteczni. Trudno było przegrać, mając tyle okazji strzeleckich i taką przewagę nad rywalem. Zespół z Tarnogrodu zagrał ambitnie, ale to my graliśmy zdecydowanie lepiej.&nbsp;</p><p>Na pewno nie zasłużyliśmy na porażkę. Żadna bramka dla Olimpiakosu nie powinna paść, a padły trzy zupełnie przypadkowe. Po naszych strzałach piłka nie chciała wpadać do bramki, a rywale wykorzystali wszystko, co tylko mogli. Obawiałem się tego meczu, bo zespół z Tarnogrodu pod wodzą nowego trenera spisuje się dużo lepiej. Szkoda, że przerwaliśmy tak fajną serię jedenastu kolejnych zwycięstw – komentuje opiekun Grafa <strong>Mariusz Malec</strong>.</p></blockquote><p>W poniedziałek, 26 października wiceprezes zarządu Olimpiakosu i kierownik drużyny z Tarnogrodu Marcin Żmijan skończył 41 lat. Mówi, że dostał od piłkarzy doskonały prezent urodzinowy.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56208,wygrana-dla-michala-graf-chodywance-uczcil-pamiec-korzeniewskiego"><strong>Wygrana dla Michała. Graf Chodywańce uczcił pamięć Korzeniewskiego</strong></a></p><blockquote><p>– Nasze zwycięstwo nie było dziełem przypadku, choć nie jest przypadkiem to, że zgłosiliśmy naszego bramkarza <strong>Dawida Szponara</strong> do jedenastki kolejki „Kroniki Tygodnia”. Przypadkiem można zdobyć jedną bramkę, ale nie trzy. A my trzy razy obejmowaliśmy w tym meczu prowadzenie. Gdybyśmy w każdym meczu grali tak, jak w sobotę, to bylibyśmy w stanie ograć każdego rywala w lidze – mówi <strong>Marcin Żmijan</strong>.</p></blockquote><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56276,nierowna-walka-sparta-labunie-odpadla-z-rozgrywek-po-porazce-z-lada-1945-bilgoraj"><strong>Nierówna walka. Sparta Łabunie odpadła z rozgrywek po porażce z Ładą 1945 Biłgoraj</strong></a></p><p><strong>Olimpiakos Tarnogród – Graf Chodywańce 3:2 (2:1)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 1:0 Hyz 28, 1:1 Murjas 36, 2:1 Blicharz 42, 2:2 Bobyliak 64, 3:2 Kozyra 69.</p><p><strong>Olimpiakos:</strong> Szponar – Kolbuch (56 Bodek), Gancarz (79 Grabowski), Świtała, Dziura – Mbogho, Blicharz (76 Jurkiw), Kuszka (63 Steckiw), Olech (56 Kozyra), Psiuk (81 Paluch) – Hyz (56 Klecha); <strong>trener</strong> Kowalik.</p><p><strong>Graf:</strong> Waśkiewicz – Ligęza, Bartecki, Smoliński – Rugała, Surmacz, Krosman, Żerucha, Bobyliak, Ciećko – Murjas; <strong>trener</strong> Malec.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Smoliński, Krosman, Ciećko (Graf). <strong>Sędziował:</strong> Tucki (Żdanów).</p><p><strong>Więcej sportowych relacji w gazecie i </strong><a href="https://eprasa.pl/rt/kronika-tygodnia,fb954a7db6"><strong>e-wydaniu "Kroniki Tygodnia"</strong></a><strong>.</strong></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Tenis stołowy: Trefl Zamość przegrał z faworytem. To już trzeci raz]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56334,tenis-stolowy-trefl-zamosc-przegral-z-faworytem-to-juz-trzeci-raz</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56334,tenis-stolowy-trefl-zamosc-przegral-z-faworytem-to-juz-trzeci-raz</guid>
            <pubDate>Fri, 30 Oct 2026 15:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-tenis-stolowy-spodziewana-porazka-1793302130.jpg</url>
                        <title>Tenis stołowy: Trefl Zamość przegrał z faworytem. To już trzeci raz</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56334,tenis-stolowy-trefl-zamosc-przegral-z-faworytem-to-juz-trzeci-raz</link>
                    </image><description>Nie było niespodzianki. W czwartek Vist.eu Trefl Zamość przegrał we własnej sali z faworyzowanym zespołem Balta AZS AWFiS Gdańsk 0:3. Była to trzecia porażka zamojskiego teamu w piątym meczu rozgrywek Superligi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <blockquote><p>– Zakładaliśmy, że będzie nam trudno choćby o jeden punkt w meczu z bardzo mocnym zespołem z Gdańska, który przyjechał do Zamościa w najsilniejszym składzie.&nbsp;</p><p>Tylko pojedynek <strong>Patryka Chojnowskiego</strong> z <strong>Jakubem Dyjasem</strong> był wyrównany. Potyczka tych graczy rozstrzygnęła się w tie-breaku. Chojnowskiemu naprawdę niewiele zabrakło do zwycięstwa. Szwed <strong>Viktor Brodd</strong> przegrał z Finem <strong>Benedekiem Olahem</strong>, a lepszy od <strong>Jana Zandeckiego</strong> okazał się zawodnik z Korei Południowej <strong>Taehyun Kim</strong>.&nbsp;</p><p>Obu naszym reprezentantom trudno było nawiązać równorzędną walkę z bardzo mocnymi przeciwnikami. Olah przyjechał do Zamościa podbudowany udanym dla niego startem w mistrzostwach Europy. Koreańczyk to też klasa sama w sobie. Walczyliśmy, staraliśmy się, ale w tym składzie zespół z Gdańska był poza naszym zasięgiem – komentuje <strong>Piotr Kostrubiec</strong>, prezes, menedżer i szkoleniowiec zamojskiego klubu Superligi Vist.eu Trefl.</p></blockquote><p>Występ w Zamościu takich graczy, jak Benedek Olah, Jakub Dyjas, czy Taehyun Kim był dla sympatyków tenisa stołowego nie lada gratką.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56317,spacerkiem-przez-roztocze-w-krasnobrodzie-wyniki-dwudniowej-rywalizacji"><strong>Spacerkiem przez Roztocze w Krasnobrodzie. Wyniki dwudniowej rywalizacji</strong></a></p><blockquote><p>– Zabrakło miejsc na widowni w naszej sali, w której znajduje się dziewięćdziesiąt sześć krzesełek. Musieliśmy dostawić ławki, by wszyscy chętni mogli obejrzeć ten mecz. Fajne jest to, że w Zamościu jest popyt na tenis stołowy w najlepszym wydaniu – mówi Piotr Kostrubiec.</p></blockquote><p>Na poniedziałek Trefl miał zaplanowany mecz wyjazdowy z zespołem Energa Morliny Ostródzianka Ostróda. Spotkanie przewidziane było na godz. 18, a więc już po oddaniu <a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56265,nowe-wydanie-kroniki-tygodnia-od-27-pazdziernika-w-sprzedazy-sprawdz-o-czym-przeczytasz"><strong>tego numeru „Kroniki Tygodnia”</strong></a> do druku.&nbsp;</p><blockquote><p>– Do Ostródy drużyna udała się w tym samym składzie, w jakim zagrała z Baltą AZS AWFiS Gdańsk – informuje Piotr Kostrubiec.</p></blockquote><p>Kolejnym rywalem zamojskiego zespołu będzie KS Dojlidy Białystok. Mecz rozegrany zostanie w środę o godz. 18 w Zamościu. W drużynie z Białegostoku zagrają dwaj byli zawodnicy Trefla, ulubieńcy zamojskich kibiców tenisa stołowego – <strong>Piotr Chodorski</strong> oraz <strong>Amirreza Abbasi</strong> z Iranu.</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56207,pilkarska-3-liga-czas-hetmana-zamosc-seria-bez-porazki-trwa-juz-piec-meczow"><strong>Piłkarska 3 liga: Czas Hetmana Zamość. Seria bez porażki trwa już pięć meczów</strong></a></p><p><strong>Vist.eu Trefl Zamość – Balta AZS AWFiS Gdańsk 0:3</strong></p><p>Viktor Brodd – Benedek Olah 0:3 (7:11, 10:11, 5:11)</p><p>Patryk Chojnowski – Jakub Dyjas 2:3 (9:11, 11:4, 8:11, 11:9, 3:6)</p><p>Jan Zandecki – Taehyun Kim 0:3 (6:11, 8:11, 10:11)</p><p><strong>Sędziował:</strong> Bartosz Majcher (Krasne, woj. podkarpackie).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Hetman się dziwił, że Gryf Gmina Zamość nie dominuje w „okręgówce”]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56275,hetman-sie-dziwil-ze-gryf-gmina-zamosc-nie-dominuje-w-okregowce</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56275,hetman-sie-dziwil-ze-gryf-gmina-zamosc-nie-dominuje-w-okregowce</guid>
            <pubDate>Fri, 30 Oct 2026 12:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-hetman-sie-dziwil-1793089325.jpg</url>
                        <title>Hetman się dziwił, że Gryf Gmina Zamość nie dominuje w „okręgówce”</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56275,hetman-sie-dziwil-ze-gryf-gmina-zamosc-nie-dominuje-w-okregowce</link>
                    </image><description>Na stadionie w Zawadzie niespodzianki nie było. Występujący w klasie okręgowej Gryf Gmina Zamość przegrał z trzecioligowym Hetmanem Zamość rywalizację o awans do finału regionalnego Pucharu Polski.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Miejscowi nie strzelili ani jednego gola, a przyjezdni pięć razy posłali piłkę do bramki. Pokonani nie mieli jednak powodów do wstydu.&nbsp;</p><blockquote><p>– Gryf zaprezentował się naprawdę solidnie. Dziwiliśmy się, że nie dominuje w „okręgówce”. Zespół ten pokazał bardzo dobrą jakość piłkarską. Nie wybijał piłki na oślep, tylko rozgrywał przemyślane akcje – mówi dyrektor Hetmana Piotr Welcz.</p></blockquote><p>Warto podkreślić, że w wyjściowej jedenastce Gryfa znalazło się aż dziewięciu byłych piłkarzy Hetmana, w większości – wychowanków zamojskiego klubu. Tylko Hubert Sałamacha i Patryk Kierepka nigdy nie reprezentowali Hetmana, ale to także wartościowi zawodnicy, mający za sobą czwartoligową przeszłość.&nbsp;</p><blockquote><p>– Do 58 minuty nasza gra w miarę nieźle wyglądała. Kilka razy zagroziliśmy Dobromilskiemu – mówi Sebastian Luterek, szkoleniowiec Gryfa.</p></blockquote><p>Co takiego wydarzyło się we wspomnianej przez trenera 58 minucie? Otóż znajdujący się na dogodnej pozycji strzeleckiej Jairo Eli Rodriguez Mendoza został zaatakowany wślizgiem przez Mateusza Zielińskiego i Krystiana Wołocha. Ten ostatni wpadł w nogi Kolumbijczyka. Konsekwencją tego była czerwona kartka.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56207,pilkarska-3-liga-czas-hetmana-zamosc-seria-bez-porazki-trwa-juz-piec-meczow"><strong>Piłkarska 3 liga: Czas Hetmana Zamość. Seria bez porażki trwa już pięć meczów</strong></a></p><blockquote><p>– W poprzedniej rundzie pokonaliśmy Tomasovię, bo trafiliśmy na jej słabszy okres. Teraz przyszło nam grać z rozpędzonym Hetmanem, mającym świetny czas w III lidze. Nie graliśmy „obrony Częstochowy”, a jednak był to dla nas bardzo ciężki mecz, wymagający od nas ogromnego wysiłku. Trudno nam było grać w jedenastu przeciwko tak mocnemu rywalowi, a co dopiero w dziesięciu. Mieliśmy pretensję o tę czerwoną kartkę dla Wołocha, bo w naszej ocenie Hetman wyprowadził kontrę po tym, jak sfaulowany został Sałamacha.&nbsp;</p><p>Uważaliśmy, że należał się nam rzut wolny. Nie zmienia to faktu, że Hetman zasłużenie awansował do finału. Był naprawdę bardzo dobrze dysponowany. Po tej czerwonej kartce dla Wołocha trener Gieresz dokonał kilku zmian w składzie. Na boisko weszli zawodnicy, którzy w III lidze grają w podstawowym składzie zamojskiego zespołu. Siła Hetmana zdecydowanie wzrosła. My jednak nie zaprezentowaliśmy się tak tragicznie, jak wielu się tego spodziewało. Dochodziły do nas głosy, że Hetman będzie miał w Zawadzie trening strzelecki, a tak się nie stało – komentuje Sebastian Luterek.</p></blockquote><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56113,bks-bodaczow-kontra-igros-krasnobrod-presja-miala-sens-rywale-wybijali-pilke-na-oslep"><strong>BKS Bodaczów kontra Igros Krasnobród. Presja miała sens, rywale wybijali piłkę na oślep</strong></a></p><p><strong>Gryf Gmina Zamość – Hetman Zamość 0:5 (0:1)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 0:1 Jairo 3, 0:2 Posielski 47, 0:3 Skiba 70, 0:4 Górski 75, 0:5 Skiba 84.</p><p><strong>Gryf:</strong> Bednarczyk – Posikata, Zieliński, Laskowski (75 Poździk), Wołoch – Sałamacha, Kierepka, Pupeć (71 Mamełka), Grzęda (70 Zawadzki), Wistowski (80 Sienkiewicz) – Kuszcz-Wasyliszyn (85 Ziemba); <strong>trener</strong> Luterek.</p><p><strong>Hetman:</strong> Dobromilski – Głaz (46 Waliś), Szymala, Wardęski, Szatała – Jairo (67 Iwanek), Górski (77 Waga), Szczygieł (75 Sikora), Posielski (67 Kraska) – Lepiarz (46 Skiba), Jampol (80 Bartoszczyk); <strong>trener</strong> Gieresz.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Grzęda, Kierepka (Gryf), Szczygieł, Górski (Hetman). <strong>Czerwona kartka:</strong> Wołoch 58 (Hetman). <strong>Sędziował:</strong> Paszkiewicz (Tomaszów Lubelski).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nierówna walka. Sparta Łabunie odpadła z rozgrywek po porażce z Ładą 1945 Biłgoraj]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56276,nierowna-walka-sparta-labunie-odpadla-z-rozgrywek-po-porazce-z-lada-1945-bilgoraj</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56276,nierowna-walka-sparta-labunie-odpadla-z-rozgrywek-po-porazce-z-lada-1945-bilgoraj</guid>
            <pubDate>Fri, 30 Oct 2026 09:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-nierowna-walka-1793089363.jpg</url>
                        <title>Nierówna walka. Sparta Łabunie odpadła z rozgrywek po porażce z Ładą 1945 Biłgoraj</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56276,nierowna-walka-sparta-labunie-odpadla-z-rozgrywek-po-porazce-z-lada-1945-bilgoraj</link>
                    </image><description>Pucharową przygodę Sparta Łabunie zakończyła na półfinale okręgowym. – Tak daleko w rozgrywkach Pucharu Polski na szczeblu okręgu Sparta nigdy wcześniej nie zaszła. To najlepszy wynik w 75-letniej historii klubu – podkreśla Tomasz Goździuk, szkoleniowiec Sparty.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zespół piłkarski z Łabuń odpadł z rozgrywek po środowej porażce na własnym stadionie z Ładą 1945 Biłgoraj 2:8 (0:5). Co ciekawe, w poprzedniej edycji pucharowych zmagań okręgowych na drodze podopiecznych trenera Tomasza Goździuka także stanęła Łada.&nbsp;</p><p>W środę, 3 września 2025 r. zespół z Biłgoraja wygrał w Łabuniach 5:0 (2:0). Wtedy rywalizacja toczyła się jednak w ramach trzeciej rundy, a stawką był awans do ćwierćfinału. Teraz w puli nagród był finał. Każdy wynik inny niż wysokie zwycięstwo najlepszego obecnie czwartoligowca zostałby uznany za sensację.&nbsp;</p><blockquote><p>– Cieszyliśmy się, że zdobyliśmy dwie bramki – przyznaje Tomasz Goździuk.</p></blockquote><p>Pierwszy byłego bramkarza Legii II Warszawa <strong>Jana Sobczuka</strong> pokonał <strong>Łukasz Stec</strong>. Zawodnik Sparty uczynił to w sytuacji „sam na sam” z 21-letnim golkiperem, po przyjęciu piłki od <strong>Andrija Sapija</strong>. Później z rzutu rożnego dośrodkował <strong>Tomasz Nowak</strong>, a skuteczną „główką” popisał się <strong>Dawid Dobromilski</strong>.&nbsp;</p><blockquote><p>– Nie wypracowaliśmy więcej groźnych sytuacji podbramkowych, w których bylibyśmy w stanie strzelić gola. Różnica klas między obydwoma zespołami była wyraźna. Zresztą, Łada znalazła się na topie w IV lidze, a my – w dołku. Nie mieliśmy najmniejszych szans, by podjąć rywalizację z tak mocnym rywalem – mówi Tomasz Goździuk.</p></blockquote><p>Pięć goli dla Łady strzelił 17-letni <strong>Kacper Zarczuk</strong>. Pierwszą i szóstą bramkę przyjezdni z Biłgoraja zdobyli strzałami głową po centrach z rzutów rożnych. Z kornera piłkę zagrywał <strong>Cezary Pęcak</strong>, a celnie główkowali <strong>Bohdan Krywołapow</strong> i wspomniany Zarczuk.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56274,bug-hanna-postawil-twarde-warunki-liderowi-iv-ligi-ale-lada-bilgoraj-wygrala"><strong>Bug Hanna postawił twarde warunki liderowi IV ligi, ale Łada Biłgoraj wygrała</strong></a></p><blockquote><p>– Ten mecz został rozegrany na naszych warunkach. Zdominowaliśmy Spartę. Narzuciliśmy jej swoje tempo gry. Do drugiej połowy spotkania podeszliśmy na zbyt dużym luzie. Pewnie dlatego, że mieliśmy już pięć bramek przewagi. Odpuściliśmy nieco środek pola. Traciliśmy piłkę przed polem karnym przeciwnika. Rywale wyprowadzali szybkie kontry. Skutkiem naszej spokojniejszej gry były dwie stracone bramki – komentuje <strong>Grzegorz Kominek</strong>, szkoleniowiec bramkarzy Łady.</p></blockquote><p>Na mecz w Łabuniach nie przybył trener Łady <strong>Marcin Zając</strong>. Zatrzymały go sprawy rodzinne. Drużynę z Biłgoraja prowadzili Grzegorz Kominek i doświadczony piłkarz, pełniący w IV lidze rolę drugiego trenera – <strong>Patryk Czułowski</strong>. W majowym finale rywalem Łady będzie Hetman Zamość.</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56115,oslabiona-andoria-mircze-rozbila-sparte-labunie-4-1-trener-kycko-liczy-na-lepsze-czasy-zespolu"><strong>Osłabiona Andoria Mircze rozbiła Spartę Łabunie 4:1. Trener Kycko liczy na lepsze czasy zespołu</strong></a></p><p><strong>Sparta Łabunie – Łada 1945 Biłgoraj 2:8 (0:5)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 0:1 Krywołapow 11, 0:2 Zarczuk 13, 0:3 Zarczuk 30, 0:4 Zarczuk 41, 0:5 Duma 42, 1:5 Stec 60, 1:6 Zarczuk 65, 1:7 Czułowski 69, 2:7 Dobromilski 80, 2:8 Zarczuk 87.</p><p><strong>Sparta:</strong> Fedyna (46 Salamon) – Zając, Wójcicki, Mikulski, Grymuza (70 Dudek) – Nowak (80 Karwina), Palikot (46 Sapij), Dobromilski, Kowalski (78 Kiełczewski), Stec – Pilipczuk; <strong>trener</strong> T. Goździuk.</p><p><strong>Łada:</strong> Sobczuk – Kościelski, Figiel (46 Futa), Gonczarewicz (46 Pytka), Szmit (60 Kaczor) – Kutyła (46 Czułowski), Krywołapow (46 Janczuk), Pęcak – Duma (60 Proć), Zarczuk, Poleszak (60 Małek); <strong>trenerzy</strong> Kominek, Czułowski.</p><p><strong>Żółta kartka:</strong> Dudek (Sparta). <strong>Sędziował:</strong> Kluk (Nowosiółki).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Bug Hanna postawił twarde warunki liderowi IV ligi, ale Łada Biłgoraj wygrała]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56274,bug-hanna-postawil-twarde-warunki-liderowi-iv-ligi-ale-lada-bilgoraj-wygrala</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56274,bug-hanna-postawil-twarde-warunki-liderowi-iv-ligi-ale-lada-bilgoraj-wygrala</guid>
            <pubDate>Tue, 27 Oct 2026 12:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-bug-hanna-postawil-twarde-warunki-liderowi-iv-ligi-ale-lada-bilgoraj-wygrala-1793089215.jpg</url>
                        <title>Bug Hanna postawił twarde warunki liderowi IV ligi, ale Łada Biłgoraj wygrała</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56274,bug-hanna-postawil-twarde-warunki-liderowi-iv-ligi-ale-lada-bilgoraj-wygrala</link>
                    </image><description>W środę Bug Hanna zaprezentował się z bardzo dobrej strony w półfinale Pucharu Polski w okręgu chełmskim. A mierzył się z najlepszą w trzecioligowej grupie IV Chełmianką. Co prawda do finału awansował zespół z Chełma, ale lider III ligi nie miał na boisku w Hannie łatwej przeprawy. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, a o sukcesie gości zadecydował konkurs rzutów karnych, wygrany przez nich 5:4.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Podbudowany tym remisem Bug postawił w niedzielę wysokie wymagania Ładzie 1945 Biłgoraj. Pierwszy w tabeli IV ligi zespół z Biłgoraja wygrał 2:1 (1:1), ale przyjezdni z Hanny pozostawili po sobie niezłe wrażenie.</p><p>&nbsp;A Bug nie miał lekko, bo nie dość, że od pewnego czasu borykał się z kłopotami kadrowymi, to jeszcze po meczu z Chełmianką stracił dwóch wartościowych graczy. Z powodu kontuzji w Biłgoraju nie mogli zagrać <strong>Krystian Wójcik</strong> i <strong>Kacper Kocyła</strong>.&nbsp;</p><blockquote><p>– Byłem zbudowany postawą swojego zespołu na boisku w Biłgoraju. Obawialiśmy się tego meczu z kilku powodów. Po pierwsze, przyjechaliśmy w ogromnym osłabieniu. W rezerwie mieliśmy tylko dwóch zawodników – <strong>Eryka Klimowicza</strong> i drugiego bramkarza <strong>Jarosława Miatlickiego</strong>. Po drugie, liczne absencje zawęziły nam pole manewru i ograniczyły możliwości przygotowania się do meczu w Biłgoraju.&nbsp;</p><p>Po trzecie, w środę wyczerpał nas ciężki bój z Chełmianką, a przed nami była równie wymagająca potyczka z najlepszym czwartoligowcem. Mecz z Chełmianką dał nam dowód, że potrafimy walczyć z mocniejszymi zespołami, a potwierdziliśmy to w Biłgoraju – mówi <strong>Bartosz Bodys</strong>, szkoleniowiec zespołu z Hanny.</p></blockquote><p>Defensywnie nastawiony Bug nieoczekiwanie objął w Biłgoraju prowadzenie w 20 minucie zawodów. Wtedy kontratak gości skutecznie wykończył <strong>Mateusz Chwedoruk</strong>. Łada dążyła do wyrównania, a cel osiągnęła dopiero w ostatniej minucie pierwszej połowy spotkania. Byłego bramkarza Łady <strong>Jakuba Kamińskiego</strong> pokonał wówczas <strong>Bohdan Krywołapow</strong>. Na początku drugiej odsłony meczu zwycięską bramkę dla gospodarzy zdobył <strong>Michał Wachowicz</strong>.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56210,klasa-okregowa-gryf-znow-przegral-lider-z-chodywaniec-ucieka-tabeli"><strong>Klasa okręgowa: Gryf znów przegrał. Lider z Chodywaniec ucieka tabeli</strong></a></p><blockquote><p>– W poprzednim sezonie dwa razy przegraliśmy z Ładą 0:5. Wyciągnęliśmy wnioski z tych wysokich porażek. Obraliśmy zupełnie inną taktykę. Bardziej skupiliśmy się na defensywie, żeby wyhamować ofensywne zapędy Łady. Wykazywaliśmy się powtarzalnością w odbiorze piłki na własnej połowie boiska i przejściach do kontrataków. Powinniśmy się jednak trochę lepiej zachowywać przed bramką rywala. W nieszczęśliwych okolicznościach straciliśmy bramkę „do szatni”. Nasz bramkarz Kamiński pośliznął się, gdy strzelał Krywołapow, więc nie mógł prawidłowo interweniować.&nbsp;</p><p>Widać było, że zespół z Biłgoraja nie funkcjonuje tak, jak tego chciał trener Zając. Źle zaczęliśmy drugą połowę meczu. Popełniliśmy błąd w kryciu. Kosztem tego była strata drugiej bramki. Nie poddaliśmy się, tylko zaatakowaliśmy Ładę. Widzieliśmy, że rywal nie jest tak dobrze dysponowany, jak dotychczas, więc chcieliśmy to wykorzystać – komentuje Bartosz Bodys.</p></blockquote><p>Łada miała sporo okazji do podwyższenia prowadzenia, m.in. dobrze spisującego się w tym meczu bramkarza Kamińskiego lobował <strong>Kacper Zarczuk</strong>, jednak piłka spadła na poprzeczkę bramki Bugu. W ostatnich kilkunastu minutach przyjezdni zamknęli Ładę na jej połowie boiska, jednak z tej zdecydowanej przewagi nic korzystnego dla gości nie wyniknęło.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56116,lada-bilgoraj-pewnie-pokonala-tur-milejow-dorosz-swietowal-101-gola"><strong>Łada Biłgoraj pewnie pokonała Tur Milejów. Dorosz świętował 101. gola</strong></a></p><blockquote><p>– Wygraliśmy, zachowaliśmy pierwsze miejsce w tabeli, ale to nie był nasz dobry mecz. Słabo się zaprezentowaliśmy – przyznaje napastnik Łady <strong>Patryk Dorosz</strong>.</p></blockquote><p><strong>Łada 1945 Biłgoraj – Bug Hanna 2:1 (1:1)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 0:1 Chwedoruk 20, 1:1 Krywołapow 45, 2:1 Wachowicz 49.</p><p><strong>Łada:</strong> Sobczuk – Futa, Figiel, Gonczarewicz, Pytka – Czułowski, Krywołapow (65 Poleszak), Kutyła (53 Janczuk) – Wachowicz (65 Pęcak), Dorosz (53 Zarczuk), Duma (53 Ziętek); <strong>trener</strong> Zając.</p><p><strong>Bug:</strong> Kamiński – Szymecki, Gryciuk, Majewski, Bojarczuk, Daniłosio – Masztaleruk, Mroczek, Świeca – Białasz (86 Klimowicz), Chwedoruk; <strong>trener</strong> Bodys.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Figiel, Ziętek (Łada), Majewski, Mroczek, Szymecki, Bojarczuk, Gryciuk (Bug). <strong>Sędziował:</strong> Zych (Kraśnik).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Wygrana dla Michała. Graf Chodywańce uczcił pamięć Korzeniewskiego]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56208,wygrana-dla-michala-graf-chodywance-uczcil-pamiec-korzeniewskiego</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56208,wygrana-dla-michala-graf-chodywance-uczcil-pamiec-korzeniewskiego</guid>
            <pubDate>Sun, 25 Oct 2026 08:40:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-wygrana-dla-michala-graf-chodywance-uczcil-pamiec-korzeniewskiego-1792771031.jpg</url>
                        <title>Wygrana dla Michała. Graf Chodywańce uczcił pamięć Korzeniewskiego</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56208,wygrana-dla-michala-graf-chodywance-uczcil-pamiec-korzeniewskiego</link>
                    </image><description>Mecz Grafa Chodywańce ze Spartą Łabunie miał bardzo smutną otoczkę. W niedzielę, 11 października w wieku 29 lat zmarł w tragicznych okolicznościach Michał Korzeniewski – wychowanek Tomasovii Tomaszów Lubelski, piłkarz Grafa od sierpnia 2014 r. (z zespołem z gminy Jarczów przeszedł drogę z klasy B do „okręgówki”). Uroczystości pogrzebowe odbyły się w piątek w Jarczowie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Podczas sobotniego meczu ze Spartą działacze, trenerzy, piłkarze i sympatycy Grafa oddali zmarłemu hołd, a także symbolicznie pożegnali się ze swoim przyjacielem i kolegą. Na rozgrzewkę zawodnicy wyszli w okolicznościowych koszulkach z numerem 14, a także z wizerunkiem zmarłego piłkarza, grającego właśnie z czternastką.&nbsp;</p><p>Przed spotkaniem okolicznościową mowę wygłosił prezes Grafa <strong>Paweł Mroczkowski</strong>. Po czternastu minutach mecz został na krótko przerwany, by kibice mogli odpalić czternaście czarnych rac.</p><p>Zespół odniósł nad Spartą „zwycięstwo dla Michała”. Wszystkie trzy bramki dla Grafa padły między 31 a 35 minutą. Dwa gole strzelił <strong>Kamil Murjas</strong>, a między tymi trafieniami bramkę zdobył też <strong>Iwan Bobyliak</strong>. Pod koniec meczu rozmiary porażki gości zmniejszył <strong>Damian Pilipczuk</strong>.</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55535,graf-chodywance-pilkarski-samograj-bije-najtrudniejszych-rywali-w-najciekawszej-lidze-swiata"><strong>Graf Chodywańce – piłkarski samograj. Bije najtrudniejszych rywali w „najciekawszej lidze świata”</strong></a></p><blockquote><p>&nbsp;– Takim właśnie sportem jest piłka nożna. Można dobrze grać przez osiemdziesiąt pięć minut, a źle zaledwie przez pięć, i przegrać. Pozostawiliśmy po sobie w Chodywańcach dobre wrażenie, ale jednak wracaliśmy stamtąd z ogromnym niesmakiem. W pierwszej połowie meczu Graf miał przewagę w posiadaniu piłki, stwarzał sytuacje podbramkowe, ale my też mieliśmy okazje do strzelenia gola. Groźnie kontratakowaliśmy.&nbsp;</p><p>Wypracowaliśmy trzy „setki”. Każda z nich mogła nam przynieść prowadzenie. Ciężko odrobić stratę trzech bramek na boisku lidera rozgrywek, ale po przerwie wierzyliśmy w to, że jest to możliwe. Podjęliśmy rywalizację. Zagraliśmy naprawdę nieźle, ale zdobyliśmy tylko jedna bramkę. Okazje strzeleckie miały obie drużyny – komentuje <strong>Tomasz Goździuk</strong>, trener Sparty.</p></blockquote><p>Rozpoczęcie sobotniego meczu w Chodywańcach zapowiadaliśmy w poprzednim wydaniu „Kroniki Tygodnia” na godz. 15, tymczasem zespoły zagrały o godz. 12.&nbsp;</p><blockquote><p>– Dziękujemy Sparcie, że zgodziła się przełożyć mecz na wcześniejszą porę. Na pogrzeb Michała zjechała się jego rodzina z różnych stron Polski. Bliscy chcieli obejrzeć pożegnalny mecz. Wcześniejsza pora spotkania bardziej im odpowiadała ze względu na daleką podróż powrotną. Chcielibyśmy także podziękować wszystkim, którzy uczestniczyli w tym pożegnalnym meczu – mówi <strong>Mariusz Malec</strong> z Grafa.</p></blockquote><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56114,klasa-okregowa-na-graf-chodywance-nie-ma-bata-zespol-z-gminy-jarczow-jest-zajefajny"><strong>Klasa okręgowa: Na Graf Chodywańce nie ma bata! Zespół z gminy Jarczów jest zajefajny</strong></a></p><p><strong>Graf Chodywańce – Sparta Łabunie 3:1 (3:0)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 1:0 Murjas 31, 2:0 Bobyliak 32, 3:0 Murjas 35, 3:1 Pilipczuk 83.</p><p><strong>Graf:</strong> Waśkiewicz – Żurawski, Bartecki, Ligęza – Grzelak (46 Rugała), Surmacz, Krosman, Żerucha (74 Perec), Ciećko – Bobyliak, Murjas (82 Frykowski); <strong>trener</strong> Malec.</p><p><strong>Sparta:</strong> Salamon – Zając, Wójcicki, Mikulski, Grymuza – Buczak (86 Sokołowski), Dobromilski, D. Goździuk (75 Wilczyński, 86 Kiełczewski), Nowak (64 Sapij), Stec – Pilipczuk; <strong>trener</strong> T. Goździuk.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Grzelak, Bobyliak (Graf), Nowak, Buczak (Sparta). <strong>Sędziował:</strong> Słoboda (Tomaszów Lubelski).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Omega Stary Zamość remisuje z Tanwią. Niedosyt po meczu w Majdanie Starym]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56209,omega-stary-zamosc-remisuje-z-tanwia-niedosyt-po-meczu-w-majdanie-starym</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56209,omega-stary-zamosc-remisuje-z-tanwia-niedosyt-po-meczu-w-majdanie-starym</guid>
            <pubDate>Sun, 25 Oct 2026 08:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-klasa-okregowa-niedosyt-obu-stron-1792696575.jpg</url>
                        <title>Omega Stary Zamość remisuje z Tanwią. Niedosyt po meczu w Majdanie Starym</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56209,omega-stary-zamosc-remisuje-z-tanwia-niedosyt-po-meczu-w-majdanie-starym</link>
                    </image><description>W sobotnim meczu w Majdanie Starym Omega Stary Zamość zaprezentowała się w nowym ustawieniu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Trener Paweł Lewandowski wyznaczył wyjściowej jedenastce takie pozycje na boisku, jakie od czasów trenera <strong>Bohdana Bławackiego</strong> preferuje Graf Chodywańce.&nbsp;</p><p>W obronie zespołu ze Starego Zamościa wyszło nie czterech, lecz trzech zawodników, natomiast w pomocy – sześciu, bo obok skrzydłowych znalazły się pary graczy defensywnych i ofensywnych.&nbsp;</p><p>Dla trenera Lewandowskiego ważne było to, jaką strategię przyjmie trener Andrzej Wachowicz. Okazało się, że wszystko przebiegło po myśli gości, poza wynikiem. Spotkanie Tanwi z Omegą zakończyło się remisem 1:1 (0:0).</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55824,klasa-okregowa-omega-stary-zamosc-nie-poradzila-sobie-z-beniaminkami"><strong>Klasa okręgowa: Omega Stary Zamość nie poradziła sobie z beniaminkami</strong></a></p><blockquote><p>&nbsp;– Tanew zagrała dokładnie tak, jak chcieliśmy. Podeszła bliżej nas, śmielej nas zaatakowała, a na własnej połowie boiska zostawiła nam sporo miejsca. Zmieniliśmy ustawienie, więc staliśmy się bardzo trudni do ogarnięcia. Dzięki temu w każdej strefie boiska było nas więcej. Na boisku wychodziło nam niemal wszystko, co od dłuższego czasu ćwiczyliśmy na treningach. Rozegralibyśmy idealny mecz, gdybyśmy wykorzystali choć trochę więcej sytuacji podbramkowych. Jeśli wezmę pod uwagę to, co działo się na boisku, to nie mogę być zadowolony z tego remisu. Nasza indolencja strzelecka spowodowała, że nie wygraliśmy – komentuje <strong>Paweł Lewandowski</strong>.</p></blockquote><p>Na nieskuteczność swoich podopiecznych miał prawo narzekać także Andrzej Wachowicz. Jeszcze gdy był wynik bezbramkowy, <strong>Maksymilian Kubik</strong> strzelił w poprzeczkę. Natomiast w 80 minucie wspomniany Kubik nie wykorzystał rzutu karnego, który sam wywalczył – po jego dośrodkowaniu piłkę ręką zagrał <strong>Łukasz Fidler</strong>.&nbsp;</p><p>Bramkarz Omegi <strong>Michał Kiecana</strong> wykazał się skuteczną interwencją.</p><blockquote><p>&nbsp;– To był fajny mecz – szybki, dymaniczny, pełen emocji i niezłych akcji. Mieliśmy problemy w pierwszej połowie spotkania. Kilka razy uratował nas bramkarz <strong>Łukasz Szawara</strong>. Remis uważam za sprawiedliwe rozstrzygnięcie, chociaż żal mi było, że pod koniec meczu nie wykorzystaliśmy karnego – mówi <strong>Andrzej Wachowicz</strong>.</p></blockquote><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56114,klasa-okregowa-na-graf-chodywance-nie-ma-bata-zespol-z-gminy-jarczow-jest-zajefajny"><strong>Klasa okręgowa: Na Graf Chodywańce nie ma bata! Zespół z gminy Jarczów jest zajefajny</strong></a></p><p><strong>Tanew Majdan Stary – Omega Stary Zamość 1:1 (0:0)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 1:0 Paćkowski 50, 1:1 Ciurysek 60.</p><p><strong>Tanew:</strong> Szawara – Kubik, Ł. Kusiak, Konopka, Gajór – Niemiec (65 Kaproń), Pawluk, Nawrocki (90 Olszewski), Maciocha (71 Rymarz), Paćkowski – A. Kusiak (69 K. Blicharz); <strong>trener</strong> Wachowicz.</p><p><strong>Omega:</strong> Wołoszyn (10 Kiecana) – Fidler, Pieczykolan, Kostrubiec – Zakrzewski, Bubeła, Dyrkacz, Ciurysek (89 Łapiński), Kot (60 Miedźwiedź), Lis (81 Bochniak) – Buczek; <strong>trener</strong> Lewandowski.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Kubik, Nawrocki, A. Kusiak (Tanew), Dyrkacz (Omega). <strong>Sędziował:</strong> Kudelski (Lubycza Królewska).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Piłkarska 3 liga: Czas Hetmana Zamość. Seria bez porażki trwa już pięć meczów]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56207,pilkarska-3-liga-czas-hetmana-zamosc-seria-bez-porazki-trwa-juz-piec-meczow</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56207,pilkarska-3-liga-czas-hetmana-zamosc-seria-bez-porazki-trwa-juz-piec-meczow</guid>
            <pubDate>Sat, 24 Oct 2026 12:20:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-pilkarska-3-liga-czas-hetmana-zamosc-seria-bez-porazki-trwa-juz-piec-meczow-1792696464.jpg</url>
                        <title>Piłkarska 3 liga: Czas Hetmana Zamość. Seria bez porażki trwa już pięć meczów</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56207,pilkarska-3-liga-czas-hetmana-zamosc-seria-bez-porazki-trwa-juz-piec-meczow</link>
                    </image><description>Hetman Zamość nie zawiódł w Busku-Zdroju. Wygrał tam z miejscowym AKS 4:2 (1:1). Zwycięstwo okupił kontuzjami Leona Ziętka i Kamila Bartosia. Urazy wykluczą tych dwóch piłkarzy z najbliższych meczów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <blockquote><p>– To zwycięstwo mnie ucieszyło, bo pozwoliło nam kontynuować serię meczów bez porażki. Nie przegraliśmy już pięciu z rzędu meczów. W tych pięciu meczach zdobyliśmy jedenaście punktów. To naprawdę niezły dorobek, zwłaszcza że mierzyliśmy się z trzema zespołami z trzecioligowej czołówki, m.in z pierwszą w tabeli Chełmianką i drugim KSZO Ostrowiec.</p><p>&nbsp;Po meczu w Busku powiedziałem jednak do trenera <strong>Łukasza Gieresza</strong>, że najbliższy mikrocykl treningowy będziemy musieli poświęcić na poprawę gry w defensywie. Na boisku w Busku nie wyglądaliśmy dobrze w obronie. Z łatwością dopuszczaliśmy rywali do sytuacji bramkowych.&nbsp;</p><p>Dwa razy przed utratą bramki uratowała nas poprzeczka. W 89 minucie spotkania bramkarz <strong>Michał Kot</strong> obronił rzut karny w wykonaniu <strong>Macieja Pokory</strong>, a w dobitce piłka spadła na poprzeczkę. Można powiedzieć, że rywale trzy razy strzelili w tę część konstrukcyjną bramki. Wygraliśmy, bo AKS miał jeszcze większy problem z naszą grą ofensywną. Przewyższaliśmy rywala pod względem kultury gry i jakości piłkarskiej. Miejscowi przeciwstawili się nam młodzieńczą werwą i szybkością. Ograliśmy naprawdę ciekawy zespół – komentuje dyrektor Hetmana <strong>Piotr Welcz</strong>.</p></blockquote><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56124,byl-o-krok-od-ekstraklasy-dzis-strzela-dla-hetmana-wywiad-z-damianem-lepiarzem"><strong>Był o krok od Ekstraklasy, dziś strzela dla Hetmana. Wywiad z Damianem Lepiarzem</strong></a></p><p><strong>AKS Busko-Zdrój – Hetman Zamość 2:4 (1:1)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 1:0 Sowa 2, 1:1 Jairo 19, 1:2 Lepiarz 50, 2:2 Pokora 61, 2:3 Kraska 70, 2:4 Kraska 82.</p><p><strong>Hetman:</strong> Kot – Serdiuk, Szymala, Waliś, Ziętek (46 Głaz) – Jairo (46 Kraska), Sikora, Bartoś (51 Górski), Iwanek (82 Szatała) – Lepiarz (82 Posielski), Skiba; <strong>trener</strong> Gieresz.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Morąg, Pokora, Krzemiński, Szelągowski (AKS). <strong>Sędziował:</strong> Grabowski (Jarosław).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Podnoszenie ciężarów: Siła młodzików. 17 sztangistów z Zamojszczyzny pojedzie na mistrzostwa Polski]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56211,podnoszenie-ciezarow-sila-mlodzikow-17-sztangistow-z-zamojszczyzny-pojedzie-na-mistrzostwa-polski</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56211,podnoszenie-ciezarow-sila-mlodzikow-17-sztangistow-z-zamojszczyzny-pojedzie-na-mistrzostwa-polski</guid>
            <pubDate>Sat, 24 Oct 2026 07:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-podnoszenie-ciezarow-sila-mlodzikow-1792696664.jpg</url>
                        <title>Podnoszenie ciężarów: Siła młodzików. 17 sztangistów z Zamojszczyzny pojedzie na mistrzostwa Polski</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56211,podnoszenie-ciezarow-sila-mlodzikow-17-sztangistow-z-zamojszczyzny-pojedzie-na-mistrzostwa-polski</link>
                    </image><description>Siedemnaścioro sztangistów z Zamojszczyzny zakwalifikowało się do mistrzostw Polski młodzików U15 w podnoszeniu ciężarów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zawody finałowe rozgrywane będą od 6 do 8 listopada (piątek-niedziela) w Nowym Dworze Gdańskim. Turnieje kwalifikacyjne przeprowadzone zostały w Bydgoszczy (strefa A), Sokołów Podlaski (strefa B), Zamościu (strefa C) i Opolu (strefa D). Żeby zakwalifikować się do mistrzostw Polski, trzeba było uzyskać jeden z dwunastu najlepszych wyników w kategorii wagowej na liście zbiorczej ze wszystkich czterech turniejów strefowych.</p><p>Kwalifikacje pomyślnie przeszło dziewięcioro młodych sztangistów Unii Hrubieszów, sześcioro ze Znicza Biłgoraj i dwie zawodniczki z Agrosu Zamość. Na liście startowej w mistrzostwach Polski znaleźli się: <strong>Beata Mrozowska</strong> (w kategorii 49 kg), <strong>Dominika Smal</strong> (kat. 57 kg), <strong>Zofia Protasiuk</strong> (61 kg), <strong>Antonina Protasiuk</strong> (69 kg), <strong>Hanna Protasiuk</strong> (+69 kg), <strong>Jakub Jankowski</strong> (51 kg), <strong>Dominik Okoński</strong> (55 kg), <strong>Tomasz Turko</strong> (55 kg) i <strong>Paweł Warchał</strong> (55 kg) z Unii, <strong>Alicja Koneczna</strong> (57 kg), <strong>Iga Sankiewicz</strong> (69 kg), <strong>Tomasz Wasieczko</strong> (55 kg), <strong>Dawid Flis</strong> (55 kg), <strong>Adam Elkashef</strong> (70 kg) i <strong>Paweł Kołtyś</strong> (85 kg) ze Znicza oraz <strong>Hanna Michalik</strong> (69 kg) i <strong>Maja Joniec</strong> (+69 kg) z Agrosu.</p><p>Warto podkreślić, że <strong>Tomasz Wasieczko</strong> – podopieczny trenerów <strong>Henryka Wybranowskiego</strong> i <strong>Andrzeja Strzałki</strong> z biłgorajskiej sekcji podnoszenia ciężarów – znalazł się w kategorii 55 kg na pierwszym miejscu listy krajowej, uwzględniającej wyniki uzyskane we wszystkich czterech turniejach strefowych.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56170,weronika-ostrowka-siodma-w-me-u20-rekordy-zyciowe-po-trudnej-podrozy-do-albanii"><strong>Weronika Ostrówka siódma w ME U20. Rekordy życiowe po trudnej podróży do Albanii</strong></a></p><p>W kwalifikacjach strefowych Wasieczko uzyskał najlepszy wynik w Polsce – 70 kg w rwaniu, 90 kg w podrzucie i łączny wynik 160 kg w dwuboju. Zawodnik Znicza w zawodach rozegranych w Zamościu osiągnął najwyżej punktowany rezultat w klasyfikacji Sinclaira. W dniu rywalizacji na zamojskim pomoście ważył 51,5 kg, co w przeliczeniu z uzyskanymi wynikami warte było 281,51 punktu w klasyfikacji Sinclaira.&nbsp;</p><p>Rekordy życiowe zawodnika urodzonego w 2011 r. wynoszą 292,77 punktu w klasyfikacji Sinclaira, 166 kg w dwuboju, 73 kg w rwaniu i 93 kg w podrzucie. Wasieczko uchodzi za zdecydowanego faworyta w kategorii 55 kg, murowanego kandydata do złotego medalu mistrzostw Polski młodzików U15.</p><p>Drugi wynik w zamojskich kwalifikacjach i trzeci w kraju uzyskał <strong>Adam Elkashef</strong>, startujący w kategorii 70 kg. Młody sztangista Znicza, ważący w dniu zawodów 65,45 kg, wyrwał sztangę o wadze 82 kg, podrzucił 105 kg, osiągając w dwuboju 187 kg oraz 274,46 punktu w klasyfikacji Sinclaira.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Klasa okręgowa: Gryf znów przegrał. Lider z Chodywaniec ucieka tabeli]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56210,klasa-okregowa-gryf-znow-przegral-lider-z-chodywaniec-ucieka-tabeli</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56210,klasa-okregowa-gryf-znow-przegral-lider-z-chodywaniec-ucieka-tabeli</guid>
            <pubDate>Fri, 23 Oct 2026 13:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-klasa-okregowa-gryf-znow-przegral-lider-z-chodywaniec-ucieka-tabeli-1792770357.jpg</url>
                        <title>Klasa okręgowa: Gryf znów przegrał. Lider z Chodywaniec ucieka tabeli</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56210,klasa-okregowa-gryf-znow-przegral-lider-z-chodywaniec-ucieka-tabeli</link>
                    </image><description>Co tydzień zamojska „okręgówka” dostarcza nam dowodów, że słusznie została nazwana „najciekawszą ligą świata”. Sytuacja w ligowej tabeli stała się naprawdę interesująca. Po jedenastu kolejkach z kompletem trzydziestu trzech punktów prowadzi Graf Chodywańce, który ponoć nie jest zainteresowany awansem do IV ligi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Z kolei Gryf Gmina Zamość, zgłaszający przed rozpoczęciem rozgrywek czwartoligowe aspiracje, traci do lidera aż dwanaście punktów, bo przegrał już cztery mecze.&nbsp;</p><blockquote><p>– Musimy w klubie porozmawiać na temat IV ligi. Czy nam ta IV liga w ogóle jest potrzebna? Czy mamy zawodników i finanse na awans? Zespół, którym obecnie dysponujemy, nie podoła w IV lidze, a nikt z nas nie będzie zmieniał w klubie polityki kadrowej. Nikt nie będzie sprowadzał zawodników spoza gminy Zamość – mówi szkoleniowiec Gryfa <strong>Sebastian Luterek</strong>.</p></blockquote><p>Choć trener Luterek wyrażał obawy przed wyjazdowym meczem z Huraganem Gmina Hrubieszów, wspominał kwietniową porażkę z tym zespołem w Teptiukowie 0:1 (0:0) i liczył się z kolejną przegraną, to jednak chyba niewielu przewidywało, że Gryf wróci do Zawady bez jakiejkolwiek zdobyczy. A jednak zespół z gminy Zamość przegrał z Huraganem 1:3 (1:0), choć pierwsza połowa tego spotkania nie wskazywała na takie zakończenie.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55532,derby-pow-hrubieszowskiego-pelne-emocji-krysztal-i-huragan-remisuja-4-4"><strong>Derby pow. hrubieszowskiego pełne emocji. Kryształ i Huragan remisują 4:4</strong></a></p><blockquote><p>– Liczyłem się z tym, że ciężko nam będzie wygrać na wyjeździe z Huraganem. Fatalne boisko w Teptiukowie odebrało nam wszelkie atuty. Na tamtejszej murawie nie mogliśmy konstruować akcji tak, jak umiemy i lubimy. Myślę, że z tego powodu cechy wolicjonalne także były po stronie rywala – twierdzi Sebastian Luterek.</p></blockquote><p>Gdy niedługo przed przerwą <strong>Oleksandr Kuszcz-Wasyliszyn</strong> posłał piłkę do bramki Huraganu, po dośrodkowaniu <strong>Myrona Wistowskiego</strong> z rzutu rożnego, wydawało się, że Gryf wygra to spotkanie. Przyjezdni popełnili jednak kilka rażących błędów, które skutkowały klęską.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56114,klasa-okregowa-na-graf-chodywance-nie-ma-bata-zespol-z-gminy-jarczow-jest-zajefajny"><strong>Klasa okręgowa: Na Graf Chodywańce nie ma bata! Zespół z gminy Jarczów jest zajefajny</strong></a></p><blockquote><p>– Laskowski popełnił karygodny błąd przy wyprowadzaniu piłki. Rybka przejął futbolówkę, pociągnął indywidualną akcję, a następnie strzelił z dystansu wyrównującego gola. Potem koszmarny błąd poczynił bramkarz Pędzich. Nie poradził sobie ze strzałem Fulary z wolnego, z odległości grubo ponad trzydziestu metrów. Piłka nisko leciała. Takiego zagrania nie powinien puścić. W czasie doliczonym do drugiej połowy meczu daliśmy się łatwo skontrować – komentuje trener Luterek.</p></blockquote><p>Tę trzecią bramkę dla Huraganu w szóstej dodatkowej minucie gry zdobył 16-letni <strong>Igor Troć</strong>.</p><p><strong>Huragan Gmina Hrubieszów – Gryf Gmina Zamość 3:1 (0:1)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 0:1 Kuszcz-Wasyliszyn 44, 1:1 Rybka 64, 2:1 Fulara 81, 3:1 Troć 90.</p><p><strong>Huragan:</strong> Żygawski – M. Oleszczuk, Fulara, Sas, Panasiewicz (46 Musiał) – Rutkowski, Hryniak (90 Frąk), Muzyczka, Rybka, Olszak (90 Troć) – K. Oleszczuk; <strong>trener</strong> Kamiński.</p><p><strong>Gryf:</strong> Pędzich – Sałamacha, Zieliński, Laskowski, Denkiewicz (67 Posikata) – Wistowski, Pupeć (46 Kierepka), Zawadzki (82 Ziemba), Grzęda (80 Mamełka), Wołoch – Kuszcz-Wasyliszyn; <strong>trener</strong> Luterek.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Panasiewicz, Rybka, Muzyczka, Hryniak (Huragan), Pupeć, Grzęda, Kierepka, Kuszcz-Wasyliszyn (Gryf). <strong>Sędziował:</strong> Węgrzyn (Sitaniec).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dziesiątka po Ziemi Biłgorajskiej. Michał Biały wygrał 38. bieg]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56212,dziesiatka-po-ziemi-bilgorajskiej-michal-bialy-wygral-38-bieg</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56212,dziesiatka-po-ziemi-bilgorajskiej-michal-bialy-wygral-38-bieg</guid>
            <pubDate>Fri, 23 Oct 2026 10:06:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-dziesiatka-po-ziemi-bilgorajskiej-michal-bialy-wygral-38-bieg-1792742738.jpg</url>
                        <title>Dziesiątka po Ziemi Biłgorajskiej. Michał Biały wygrał 38. bieg</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56212,dziesiatka-po-ziemi-bilgorajskiej-michal-bialy-wygral-38-bieg</link>
                    </image><description>Ośrodek Sportu i Rekreacji w Biłgoraju wspólnie ze Zniczem Biłgoraj po raz trzydziesty ósmy przeprowadził doroczny bieg „Dziesiątka po Ziemi Biłgorajskiej”.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Bieg główny – zgodnie z jego nazwą – tradycyjnie rozegrany został na trasie o długości 10 km.&nbsp;</p><p>Uczestnicy startowali sprzed Zalewu Bojary, a meta wyznaczona była przy remizie OSP w Nadrzeczu (gm. Biłgoraj). Trasa miała charakter przełajowy, wiodła głównie duktami leśnymi.</p><p>Do mety dotarło 89 zawodniczek i zawodników. Pierwszy linię mety przekroczył <strong>Michał Biały</strong> z Jakubowic Konińskich (woj. lubelskie, gm. Niemce). Zawodnik Szkolnego Klubu Biegowego Kraśnik uzyskał czas 36:18. Drugie miejsce zajął lekkoatleta Znicza Biłgoraj <strong>Marcin Kusz</strong> (czas 37:08), a trzeci był <strong>Tomasz Szady</strong> z Unii Hrubieszów (czas 38:45).&nbsp;</p><p>W czołowej dziesiątce znalazł się jeszcze jeden biegacz z Zamojszczyzny – <strong>Adam Szymanik</strong> z Tarnogrodu zajął ósme miejsce (czas 41:16).&nbsp;</p><p><strong>PRZECZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56170,weronika-ostrowka-siodma-w-me-u20-rekordy-zyciowe-po-trudnej-podrozy-do-albanii"><strong>Weronika Ostrówka siódma w ME U20. Rekordy życiowe po trudnej podróży do Albanii</strong></a></p><blockquote><p>– W ciągu tygodnia poprzedzającego bieg, a także rano w dniu zawodów pogoda nie była zachęcająca. W sobotę, w przededniu biegu, cały dzień i całą noc padało. Deszczowa aura i przenikliwe zimno zwiastowały słabą frekwencję, a jednak miłośnicy biegania jak zwykle dopisali. Liczba startujących była wysoka. Ubiegłoroczny zwycięzca Marcin Kusz przybiegł na metę drugi ze sporą stratą do pierwszego na mecie zawodnika z SKB Kraśnik, a także z dużo gorszym wynikiem niż sprzed roku (w 2025 r. Marcin Kusz wygrał bieg, uzyskując czas 35:59 – przyp. red.).&nbsp;</p><p>W biegu Kusz reprezentował Znicz, ale od początku tego sezonu jest zawodnikiem AZS UMCS Lublin. Trenuje w Lublinie, a nie w biłgorajskich warunkach, stąd słabsze przygotowanie do biegów przełajowych – komentuje <strong>Mieczysław Jamroz</strong> z działu organizacji OSiR w Biłgoraju, długoletni szkoleniowiec lekkoatletyki w klubie Znicz.</p></blockquote><p>Dwudziesta ósma przybiegła <strong>Joanna Wasilewska</strong> z Biłgoraja – najszybsza wśród kobiet (czas 47:36). Na podium stanęły także zawodniczka Ludowego Klubu Biegacza Rudnik (woj. świętokrzyskie, pow. starachowicki, gm. Brody) <strong>Alicja Latała</strong> z Adamowa (czas 49:03) oraz reprezentantka Znicza Biłgoraj <strong>Anna Kusz</strong> (czas 49:52).&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55428,gwiazdy-lekkoatletyki-w-chorzowie-zamojszczyzna-tez-miala-swoich-reprezentantow"><strong>Gwiazdy lekkoatletyki w Chorzowie. Zamojszczyzna też miała swoich reprezentantów</strong></a></p><p>Czwarta była <strong>Agnieszka Śliwińska</strong> z Frampola (czas 50:32), szósta <strong>Agnieszka Senderek</strong> z Biłgoraja (czas 52:46), siódma kolejna Biłgorajanka <strong>Aleksandra Kulanica</strong> (czas 53:34), a dziewiąta <strong>Wiktoria Muzyka</strong> z podbiłgorajskiej Soli (czas 53:58). – Trzecia wśród pań była siostra Marcina Kusza – informuje Mieczysław Jamroz.</p><p>Po raz trzeci z rzędu meta biegu wyznaczona została przed remizą w Nadrzeczu, co – zdaniem uczestników zawodów – okazało się trafione, a główna w tym zasługa Koła Gospodyń Wiejskich.&nbsp;</p><blockquote><p>– Uczestnicy biegu chwalili gościnność pań KGW na czele z panią sołtys <strong>Beatą Garbacz</strong>. Panie z KGW przygotowały poczęstunek, a także zadbały o przyjemną atmosferę uroczystego zakończenia imprezy w remizie w Nadrzeczu. Startujący w biegu mówili, że chętnie przyjeżdżają do Biłgoraja na ten bieg także ze względu na miłą imprezę podsumowującą w Nadrzeczu – mówi Mieczysław Jamroz.</p></blockquote><p>Bieg główny poprzedziły biegi młodzieżowe i dziecięce, rozgrywane na trasach wyznaczonych w pobliżu Zalewu Bojary.&nbsp;</p><blockquote><p>– Nas, organizatorów takich biegów, cieszyło to, że w biegach młodzieżowych i dziecięcych wystartowała ogromna liczba młodych osób. Dzieci dość licznie stawiły się na starcie zawodów. Mimo nieprzyjemnej pogody na zawody przybyła pod opieką rodziców i wychowawców spora liczba przedszkolaków i pierwszoklasistów. Frekwencja wśród dzieci w takich warunkach pogodowych zadała kłam powszechnej opinii, że ci młodzi ludzie szukają tylko wygodnego życia i „cieplarnianych” warunków – komentuje trener Mieczysław Jamroz.</p></blockquote> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Słaby Sokół Zwierzyniec ograł jeszcze słabszą Koronę Łaszczów]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56169,slaby-sokol-zwierzyniec-ogral-jeszcze-slabsza-korone-laszczow</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56169,slaby-sokol-zwierzyniec-ogral-jeszcze-slabsza-korone-laszczow</guid>
            <pubDate>Wed, 21 Oct 2026 09:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-piorun-strzelil-1792486902.jpg</url>
                        <title>Słaby Sokół Zwierzyniec ograł jeszcze słabszą Koronę Łaszczów</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56169,slaby-sokol-zwierzyniec-ogral-jeszcze-slabsza-korone-laszczow</link>
                    </image><description>Korona Łaszczów nie potrafiła wykorzystać słabości Sokoła Zwierzyniec, dlatego w sobotę nie powiększyła swojego dorobku punktowego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Goście ze Zwierzyńca grali niedokładnie, momentami wręcz chaotycznie. Z tego powodu często narażali się na kontrataki. Przyjezdnym najlepiej wychodziło zagrywanie piłki do tyłu. Wycofywali futbolówkę nawet wtedy, gdy byli blisko pola karnego gospodarzy, a grający na „dziewiątce” <strong>Jurij Perin</strong> bezradnie rozkładał ręce w oczekiwaniu na ofensywne zagranie.&nbsp;</p><p>Zwierzynieckiej ekipie można byłoby wytknąć jeszcze więcej rażących błędów w sztuce, ale ponoć zwycięzców się nie sądzi. A słaby Sokół potrafił ograć jeszcze słabszą Koronę, bo był skuteczniejszy.&nbsp;</p><blockquote><p>– Zgadzam się z opinią, że wygralibyśmy ten mecz, gdybyśmy zagrali lepiej. Sokół nie zagrał dobrego meczu, ale my byliśmy jeszcze gorsi. Niepotrzebnie wdaliśmy się w przepychanki z Sokołem. Za mało było piłkarstwa w tym spotkaniu, za dużo niepotrzebnych emocji – przyznaje <strong>Bartosz Stefanik</strong>, szkoleniowiec Korony.</p></blockquote><p>W 29 minucie zawodów Perin wykonał rzut wolny z tak dalekiej odległości, z której nie każdy, kto nie ma kopyta, jakim kiedyś dysponowali Roberto Carlos czy Ronald Koeman, zdecydowałby się oddać strzał na bramkę. „Piorun” uderzył tak, że piłka wylądowała w „okienku”.&nbsp;</p><p><strong>PRZECZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56114,klasa-okregowa-na-graf-chodywance-nie-ma-bata-zespol-z-gminy-jarczow-jest-zajefajny"><strong>Klasa okręgowa: Na Graf Chodywańce nie ma bata! Zespół z gminy Jarczów jest zajefajny</strong></a></p><blockquote><p>– Bramka zdobyta przez Perina z rzutu wolnego była naprawdę piękna. Bramkarz nie miał nic do powiedzenia – zachwyca się trener Stefanik.</p></blockquote><p>W 41 minucie wyczyn napastnika Sokoła starał się odwzorować <strong>Alessandro Matterazzo</strong>. Środkowy pomocnik Korony także strzelił z wolnego, z daleka, jednak trafił piłką w poprzeczkę.</p><p><strong>PRZECZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55926,niedosyt-obu-ekip-potyczka-bks-bodaczow-z-sokolem-zwierzyniec-przyniosla-remis"><strong>Niedosyt obu ekip. Potyczka BKS Bodaczów z Sokołem Zwierzyniec przyniosła remis</strong></a></p><p>Po zmianie stron miejscowi nadal dążyli do wyrównania. Z impetem zaatakowali bramkę gości, którzy dość długo nie mogli odzyskać inicjatywy, więc grali w trybie defensywnym. Na początku drugiej części zawodów bliski doprowadzenia do remisu był <strong>Michał Wojtowicz</strong>. Strzelił mocno z ostrego kąta, a piłka obiła słupek bramki gości.&nbsp;</p><p>W 74 minucie prowadzenie Sokoła podwyższył rezerwowy <strong>Maszrab Ganiew</strong>, który wniósł do poczynań gości sporo ożywienia i piłkarskiej jakości. Końcówka meczu należała właśnie do przyjezdnych. W 89 minucie goście w jednej akcji po rozegraniu rzutu rożnego oddali kilka strzałów na bramkę gospodarzy. Oblężenie zakończyło się strzałem Perina w poprzeczkę.</p><p><strong>Korona Łaszczów – Sokół Zwierzyniec 0:2 (0:1)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 0:1 Perin 29, 0:2 Ganiew 74.</p><p><strong>Korona:</strong> Smyk – Kramarczuk (46 Bodeńko), P. Krawczyk, Szewc, Jamroż – Wawrzusiszyn (77 Błaszczyk), Anioł (46 Miazga), Kielar, Matterazzo, Wojtowicz – Wasyl (46 Szuta); <strong>trener</strong> Stefanik.</p><p><strong>Sokół:</strong> Charkot – Kapuśniak, Borowiński, Piskor, Gieleta – Olech (66 Ganiew), Niewiński, Michalak (81 Misiarz), Woć (76 Podolak), Szafraniec (90 Grygiel) – Perin (89 Rudy); <strong>trener</strong> Sawczuk.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Szewc (Korona), Borowiński (Sokół). <strong>Sędziował:</strong> Sidor (Zamość).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Weronika Ostrówka siódma w ME U20. Rekordy życiowe po trudnej podróży do Albanii]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56170,weronika-ostrowka-siodma-w-me-u20-rekordy-zyciowe-po-trudnej-podrozy-do-albanii</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56170,weronika-ostrowka-siodma-w-me-u20-rekordy-zyciowe-po-trudnej-podrozy-do-albanii</guid>
            <pubDate>Tue, 20 Oct 2026 11:15:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-weronika-ostrowka-siodma-w-me-u20-rekordy-zyciowe-po-trudnej-podrozy-do-albanii-1792487168.jpg</url>
                        <title>Weronika Ostrówka siódma w ME U20. Rekordy życiowe po trudnej podróży do Albanii</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56170,weronika-ostrowka-siodma-w-me-u20-rekordy-zyciowe-po-trudnej-podrozy-do-albanii</link>
                    </image><description>Zapowiadaliśmy start Weroniki Ostrówki w mistrzostwach Europy juniorów U20 w Durrës (Albania). Pochodząca z Przewodowa (gm. Dołhobyczów) sportsmenka nie zawiodła. W kategorii wagowej 86 kg zajęła siódme miejsce, a do tego poprawiła rekordy życiowe w obu konkurencjach i dwuboju.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <blockquote><p>&nbsp;– Weronika zaliczyła bardzo dobry start. Szkoda, że w rwaniu nie dała rady sztandze o wadze 89 kg, ale i tak świetnie się spisała. Przede wszystkim wytrzymała presję. Potrafiła ostudzić emocje, jakie zapewne jej towarzyszyły podczas podróży do Albanii.&nbsp;</p><p>Nie poleciała do Durrës w piątek, bo w związku z zamieszkami i protestami lot z Warszawy został odwołany. Następnego dnia musiała udać się pociągiem do Gdańska, skąd poleciała do Albanii. Rozmawiałem z nią przed startem. Mówiła, że podróż była stresująca i dość nerwowa, ale ostatecznie wszystko dobrze się skończyło.&nbsp;</p><p>Oglądałem jej start. Widać było, że jest skupiona i panuje nad sytuacją. W jej poczynaniach nie było chaosu, tylko spokój i koncentracja. To mi się podobało. Jestem bardzo zadowolony z jej startu. W następnym sezonie nadal będzie juniorką U20, więc zapewne za rok powalczy o jeszcze lepsze miejsce. To pespektywiczna zawodniczka – mówi <strong>Andrzej Gaweł</strong>, szkoleniowiec sekcji lekkoatletycznej Agros Zamość (klubowym trenerem zawodniczki jest głównie <strong>Bartłomiej Kobel</strong>, zaś trenerem w kadrze narodowej – <strong>Marek Sachmaciński</strong>).</p></blockquote><p>W rwaniu i podrzucie Weronika Ostrówka zaliczyła po dwa z trzech podejść. W pierwszej konkurencji wyrwała 83 i 86 kg, a w trzeciej próbie nie poradziła sobie ze sztangą o wadze 89 kg. W podrzucie najpierw zaliczyła 104 kg, następnie 108 kg, a na koniec konkurencji nie udźwignęła 111 kg. Wynik w dwuboju 194 kg dał jej lepsze miejsce niż oczekiwane – przed startem trener Sachmaciński zakładał wynik 193 kg w dwuboju i miejsce w przedziale od dziewiątego do szesnastego.</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55215,podnoszenie-ciezarow-adam-lipinski-siodmy-na-mistrzostwach-europy-u17-w-prisztinie"><strong>Podnoszenie ciężarów: Adam Lipiński siódmy na mistrzostwach Europy U17 w Prisztinie</strong></a></p><p>Mistrzynią Europy juniorek U20 w kategorii 86 kg została reprezentantka Armenii <strong>Emma Poghosyan</strong> (249 kg w dwuboju, 109 kg w rwaniu i 140 kg w podrzucie), zaś wicemistrzynią – <strong>Mariam Murgvliani</strong> z Gruzji (248 kg w dwuboju, 112 kg w rwaniu i 136 kg w podrzucie). Brązowy medal wywalczyła <strong>Minni Hormavirta</strong> z Finlandii (235 kg w dwuboju, 100 kg w rwaniu i 135 kg w podrzucie).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Był o krok od Ekstraklasy, dziś strzela dla Hetmana. Wywiad z Damianem Lepiarzem]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56124,byl-o-krok-od-ekstraklasy-dzis-strzela-dla-hetmana-wywiad-z-damianem-lepiarzem</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56124,byl-o-krok-od-ekstraklasy-dzis-strzela-dla-hetmana-wywiad-z-damianem-lepiarzem</guid>
            <pubDate>Sun, 18 Oct 2026 20:46:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-byl-o-krok-od-ekstraklasy-dzis-strzela-dla-hetmana-wywiad-z-damianem-lepiarzem-1792397649.jpg</url>
                        <title>Był o krok od Ekstraklasy, dziś strzela dla Hetmana. Wywiad z Damianem Lepiarzem</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56124,byl-o-krok-od-ekstraklasy-dzis-strzela-dla-hetmana-wywiad-z-damianem-lepiarzem</link>
                    </image><description>Sześć goli w lidze, trzy w Pucharze Polski i trafienia, które dają Hetmanowi cenne punkty. Damian Lepiarz szybko udowodnił, że potrafi być ważnym ogniwem zamojskiej drużyny. W rozmowie z Pawłem Wróblem opowiada o trudnym początku sezonu, rywalizacji o miejsce w składzie, sentymentalnym powrocie do Zamościa i debiucie w Ekstraklasie, do którego zabrakło naprawdę niewiele.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Zdobywałeś już bramki, które bezpośrednio przekładały się na punkty. Można powiedzieć, że masz patent na ważne gole?</strong></p><p>Bardzo się cieszę, że te bramki pomogły zespołowi zdobyć punkty w trudnych momentach. Te mecze pokazały, że nawet gdy spotkanie nie układa się po naszej myśli, nigdy nie można nam odmówić zaangażowania i walki do końca.</p><p><strong>Jednego z takich goli strzeliłeś byłemu klubowi – KSZO. Jakie emocje towarzyszyły ci po trafieniu na wagę zwycięstwa?</strong></p><p>W KSZO poznałem wielu wspaniałych ludzi i świetnych zawodników. Z tym klubem mam same pozytywne wspomnienia, zarówno sportowe, jak i pozaboiskowe, dlatego przede wszystkim czułem ogromną radość. Myślę, że dla każdego zawodnika mecze z byłymi klubami są sentymentalne i wiążą się z większą niż zwykle chęcią dobrego pokazania się oraz zwycięstwa.</p><p>Przegrywaliśmy 0:1 z niepokonanym do tej pory faworytem do awansu, na jego stadionie, dlatego ten gol smakował wyśmienicie.</p><p><strong>W lidze nie zawsze wychodzisz w podstawowym składzie. Jak podchodzisz do rywalizacji o miejsce w jedenastce?</strong></p><p>Rywalizacja, jeśli jest sprawiedliwa, to świetna rzecz, bo pomaga zawodnikom się rozwijać i pokazywać maksimum swoich możliwości – zarówno na treningach, jak i podczas meczów. W moim przypadku regularna gra jest główną motywacją do pracy. Mam nadzieję, że będę grał jak najczęściej, ponieważ drużyna dużo zyskuje z mojej obecności na boisku.</p><p><strong>Po trzynastu kolejkach macie dwadzieścia punktów i zajmujecie siódme miejsce w tabeli. Jak oceniasz początek sezonu?</strong></p><p>Jesteśmy beniaminkiem, a do tego dołączyło do zespołu sporo nowych zawodników. Budowa zespołu to proces, który wymaga czasu. Musimy skupić się na wygraniu każdego meczu. Najważniejsze, żebyśmy regularnie poprawiali wszystkie aspekty naszej gry i rozwijali się indywidualnie oraz jako zespół.</p><p><strong>Do Hetmana dołączyłeś przed rozpoczęciem sezonu 2026/2027. Co najbardziej zapamiętałeś z pierwszych dni w Zamościu?</strong></p><p>Z pierwszych dni najbardziej zapamiętałem problemy ze znalezieniem mieszkania. Przejrzałem prawie dziesięć ofert i dosłownie w każdym przypadku tuż przed podpisaniem umowy pojawiał się jakiś ukryty problem: dziury w ścianie za szafą, zepsute meble, dodatkowe opłaty wynoszące prawie tysiąc złotych i kilka innych rzeczy, o których wcześniej nie było mowy. Mało brakowało, a nabrałbym się na jedno z tych ogłoszeń.</p><p><strong>W 2019 roku, podczas meczu Hetmana z Podhalem, występowałeś jako środkowy obrońca. Dziś jesteś napastnikiem. Jak wyglądała ta droga?</strong></p><p>To dość długa historia. W tamtym spotkaniu grałem na środku obrony. Dużo się wtedy działo – był to dla mnie emocjonalny rollercoaster. Najpierw dostałem wątpliwą czerwoną kartkę. Mimo tego zespołowi udało się strzelić gola na 1:0. Następnie nie wykorzystaliśmy rzutu karnego i ostatecznie w końcówce przegraliśmy 1:2.</p><p><strong>Dziś wracasz do Zamościa już jako zawodnik Hetmana. Masz z tamtym meczem jakieś szczególne skojarzenia?</strong></p><p>Na pewno dobrze go pamiętam, bo wydarzyło się w nim naprawdę dużo. Teraz jednak patrzę na to spotkanie przede wszystkim jako na ciekawostkę. Minęło kilka lat, zmieniła się moja pozycja i wiele innych rzeczy. Fajnie, że po takim czasie mogę ponownie grać w Zamościu, tym razem w barwach Hetmana.</p><p><strong>Jesteś wychowankiem Wisły Kraków. Występowałeś w Młodej Ekstraklasie i byłeś blisko debiutu w pierwszym zespole. Czego zabrakło, żeby ostatecznie pojawić się na boisku?</strong></p><p>Najbliżej było chyba w meczu Wisła Kraków – Lechia Gdańsk. Jeden z naszych obrońców zgłosił uraz i byłem już przebrany oraz gotowy do debiutu. Było to mniej więcej w 40. minucie. Po interwencji fizjoterapeuty i podaniu środków przeciwbólowych zawodnik zdecydował, że jakoś wytrzyma do przerwy.</p><p>W przerwie udało się doprowadzić go do przyzwoitego stanu i trener nie zdecydował się na zmianę. Potem pojawiłem się jeszcze kilka razy na ławce, ale wyniki były średnie i jako obrońca nie dostałem szansy debiutu.</p><p>Z perspektywy czasu uważam, że przede wszystkim zabrakło szczęścia i zdrowia. W najważniejszych i najlepszych momentach pojawiały się urazy, które mocno hamowały mój rozwój.</p><p><strong>Co czułeś, kiedy dowiedziałeś się, że możesz zadebiutować w Ekstraklasie?</strong></p><p>To była ogromna ekscytacja. Byłem przecież bardzo młody i spełniało się jedno z moich największych piłkarskich marzeń. Szkoda, że ostatecznie nie dostałem szansy, ale samo znalezienie się tak blisko debiutu było dla mnie bardzo ważnym doświadczeniem.</p><p><strong>W reprezentacji Polski U-18 rozegrałeś dwa spotkania. Jak ważne było dla ciebie założenie koszulki z orzełkiem na piersi?</strong></p><p>Miało to dla mnie ogromne znaczenie. Gdy byłem małym chłopcem, moim największym marzeniem był występ w reprezentacji. Powołanie do kadry traktowałem jako wstęp do ciekawej przygody w piłce.</p><p>Dało mi to ogromną motywację, a niedługo potem zostałem włączony do kadry pierwszego zespołu Wisły. Mogłem przebywać w szatni z zawodnikami, których wcześniej podziwiałem w telewizji i którym jako trampkarz podawałem piłki.</p><p><strong>Jak ważne jest dla was wsparcie kibiców? Czy doping potrafi dodać zawodnikom energii w trudnych momentach?</strong></p><p>Moim zdaniem jest kluczowe. Każdy zawodnik od dziecka trenuje po to, żeby grać na dużych stadionach przy pełnych trybunach. Patrząc nawet przez pryzmat ostatnich meczów, widać, że doping i wsparcie dużo nam dały w trudnych fragmentach. Gra nie do końca się układała, a mimo to zdołaliśmy wywalczyć cenne punkty.</p><p><strong>Masz już w Zamościu swoje ulubione miejsce, do którego chętnie wracasz?</strong></p><p>Obecnie najczęściej wracam z córką na plac zabaw w parku (śmiech). Do tego tuż pod mieszkaniem mamy świetną kawiarnię z domowymi ciastami.</p><p><strong>Czego najbardziej chciałbyś dokonać z Hetmanem w tym sezonie?</strong></p><p>Chciałbym regularnie wygrywać. Myślę, że stać nas na jeszcze wyższe miejsce w tabeli niż obecne.</p><p><strong>A jakie jest twoje największe piłkarskie marzenie?</strong></p><p>Od dziecka marzyłem o grze w reprezentacji i wygraniu Ligi Mistrzów. Z wiekiem chyba będę musiał wymyślić coś innego (śmiech).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Klasa okręgowa: Na Graf Chodywańce nie ma bata! Zespół z gminy Jarczów jest zajefajny]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56114,klasa-okregowa-na-graf-chodywance-nie-ma-bata-zespol-z-gminy-jarczow-jest-zajefajny</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56114,klasa-okregowa-na-graf-chodywance-nie-ma-bata-zespol-z-gminy-jarczow-jest-zajefajny</guid>
            <pubDate>Sun, 18 Oct 2026 11:57:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-klasa-okregowa-na-graf-chodywance-nie-ma-bata-zespol-z-gminy-jarczow-jest-zajefajny-1792144894.jpg</url>
                        <title>Klasa okręgowa: Na Graf Chodywańce nie ma bata! Zespół z gminy Jarczów jest zajefajny</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56114,klasa-okregowa-na-graf-chodywance-nie-ma-bata-zespol-z-gminy-jarczow-jest-zajefajny</link>
                    </image><description>Na Graf Chodywańce nie ma bata. Zespół z gminy Jarczów jest dokładnie taki sam, jak dziubek z kaptura synusia Sylwusia w wykonaniu Adasia Miauczyńskiego w filmie „Dzień świra” – zaje... Ujmijmy to bardziej oględnie: Graf jest zajefajny!</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jeśli któryś zespół miałby zatrzymać najlepszą w „najciekawszej lidze świata” ekipę, to mogła to być Omega Stary Zamość. Styl gry podopiecznych trenera Pawła Lewandowskiego może się podobać, stoi na wysokim poziomie, oczywiście jak na realia „okręgówki”. A w składzie występuje pięciu piłkarzy, którzy niewiele ponad dwa lata temu awansowali z Hetmanem Zamość do IV ligi, rozprawiając się z konkurencją na takim luzie, na jakim Henryk Kwinto otworzył kasę pancerną w banku Gustawa Kramera.</p><p>Graf wcześniej wygrał z Tanwią Majdan Stary i Gryfem Gmina Zamość. W sobotę Omega jednak nie zastopowała kroczącej od zwycięstwa do zwycięstwa ekipy z gminy Jarczów. Piłkarze z Chodywaniec wszystkich kandydatów do awansu do IV ligi mają już za sobą.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56109,padwa-zamosc-przelamala-serie-porazek-pierwsze-punkty-w-lidze-centralnej"><strong>Padwa Zamość przełamała serię porażek. Pierwsze punkty w Lidze Centralnej</strong></a></p><p>Po dziesięciu kolejkach mogą się pochwalić kompletem zdobytych punktów. Droga do pierwszego miejsca na półmetku sezonu stała się dla nich tak szeroka, niczym autostrada Katy Freeway w Houston w amerykańskim stanie Teksas, mająca dwadzieścia sześć pasów ruchu.</p><p>Graf strzelił Omedze przed przerwą trzy gole. W 63 minucie trener <strong>Paweł Lewandowski</strong> wymienił w składzie swojego zespołu aż czterech graczy. Świeża krew dała drużynie pozytywny impuls. Miejscowi zaliczyli dwa trafienia w odstępie trzech minut, więc złapali kontakt bramkowy z przyjezdnymi. Goście nie pozwolili jednak gospodarzom na nic więcej. W końcówce zawodów świetnie dysponowana ekipa z Chodywaniec dołożyła czwartą bramkę.&nbsp;</p><blockquote><p>– Omega zawsze była dla nas wymagającym rywalem. W poprzednim&nbsp;sezonie zremisowaliśmy z tym zespołem w Starym Zamościu, a u siebie przegraliśmy. W sobotnim meczu po pierwszej połowie wygrywaliśmy 3:0, ale ten wynik nie oddawał tego, z jak mocnym przeciwnikiem się mierzyliśmy. Uważam, że Omega zasługuje na miejsce w czołówce tabeli.&nbsp;Rozegraliśmy jeden z najlepszych meczów w tych rozgrywkach – mówi <strong>Mariusz Malec</strong>, opiekun Grafa.</p></blockquote><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55917,klasa-okregowa-graf-chodywance-mial-problemy-zeby-wygrac-z-blekitnymi-obsza"><strong>Klasa okręgowa: Graf Chodywańce miał problemy, żeby wygrać z Błękitnymi Obsza</strong></a></p><p><strong>Omega Stary Zamość – Graf Chodywańce 2:4 (0:3)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 0:1 Murjas 33, 0:2 Surmacz 41, 0:3 Grzelak 43, 1:3 Buczek 70, 2:3 Buczek 73, 2:4 Bobyliak 88.</p><p><strong>Omega:</strong> Wołoszyn – Baran (63 Fidler), Pieczykolan (63 Płatek), Kostrubiec, Zakrzewski – Miedźwiedź, Bubeła, Bochniak (63 Lis), Dyrkacz (63 Kot), Buczek – Ciurysek (81 Łapiński); <strong>trener</strong> Lewandowski.</p><p><strong>Graf:</strong> Waśkiewicz – Żurawski, Bartecki, Smoliński – Grzelak, Krosman (69 Bobyliak), Ligęza, Żerucha, Surmacz, Ciećko (77 Rugała) – Murjas; <strong>trener</strong> Malec.</p><p><strong>Żółta kartka:</strong> Ciurysek (Omega). <strong>Sędziował:</strong> Barda (Płoskie).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Osłabiona Andoria Mircze rozbiła Spartę Łabunie 4:1. Trener Kycko liczy na lepsze czasy zespołu]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56115,oslabiona-andoria-mircze-rozbila-sparte-labunie-4-1-trener-kycko-liczy-na-lepsze-czasy-zespolu</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56115,oslabiona-andoria-mircze-rozbila-sparte-labunie-4-1-trener-kycko-liczy-na-lepsze-czasy-zespolu</guid>
            <pubDate>Sun, 18 Oct 2026 09:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-oslabiona-andoria-mircze-rozbila-sparte-labunie-4-1-trener-kycko-liczy-na-lepsze-czasy-zespolu-1792145473.jpg</url>
                        <title>Osłabiona Andoria Mircze rozbiła Spartę Łabunie 4:1. Trener Kycko liczy na lepsze czasy zespołu</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56115,oslabiona-andoria-mircze-rozbila-sparte-labunie-4-1-trener-kycko-liczy-na-lepsze-czasy-zespolu</link>
                    </image><description>Osłabiona Andoria Mircze rozbiła Spartę Łabunie 4:1 na jej boisku, pokazując, że nawet bez kilku kluczowych graczy potrafi zagrać skutecznie i odważnie. Trener Mariusz Kycko liczy, że ten wynik będzie zwiastunem lepszych czasów dla zespołu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Andoria Mircze przyjechała na mecz ze Spartą Łabunie bez czterech doświadczonych graczy – <strong>Wojciecha Barana</strong>, <strong>Michała Herdy</strong> i <strong>Kamila Sitarza</strong>, którzy w sobotę bawili się na weselu najlepszego w zespole <strong>Kacpra Matysiaka</strong>.&nbsp;</p><blockquote><p>– Tych czterech nieobecnych na meczu w Łabuniach piłkarzy stanowi trzon naszego zespołu – podkreśla <strong>Mariusz Kycko</strong>, szkoleniowiec Andorii.</p></blockquote><p>Trener Mariusz Kycko awansował kiedyś ze Spartą Łabunie do klasy okręgowej, ale już po roku z niej spadł. Jednakże odkąd jest szkoleniowcem Andorii, zespół z Łabuń bardzo dobrze mu się kojarzy. W poprzednim sezonie Andoria wygrała ze Spartą w Łabuniach 4:1 (2:1), a także u siebie 5:1 (1:0). W sobotę powtórzył się wynik z poprzedniej rundy jesiennej.&nbsp;</p><blockquote><p>– Jechaliśmy na mecz do Łabuń pełni obaw. Ze starszyzny miałem do dyspozycji tylko Filipczuka, Wójtowicza i Konrada. Jakby braków kadrowych było mało, przed meczem zatelefonował do mnie Hoszko, by mi przekazać, że nie zagra, bo rozłożyła go choroba. Z powodu osłabienia składu nie wywierałem presji na młodzieży. Chciałem, żeby młodzi zagrali na luzie. Żeby bawili się piłką bez względu na wynik. Nasza młodzież świetnie się spisała. Przyznam, że byłem tym zaskoczony. Miło było słyszeć w Łabuniach pochwały od trenera Goździuka, działaczy i kibiców Sparty – mówi Mariusz Kycko.</p></blockquote><p>Strzelanie goli w sobotnim meczu rozpoczął i zakończył <strong>Bartłomiej Leśniowski</strong>. Po golu dla Andorii dołożyli <strong>Tymoteusz Łukaszczyk</strong> i <strong>Bartłomiej Zwolak</strong>. Wynik spotkania został ustalony po niecałej godzinie. Pod koniec pierwszej części zawodów Sparta złapała kontakt bramkowy z rywalem.&nbsp;</p><p><strong>PRZECZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56109,padwa-zamosc-przelamala-serie-porazek-pierwsze-punkty-w-lidze-centralnej"><strong>Padwa Zamość przełamała serię porażek. Pierwsze punkty w Lidze Centralnej</strong></a></p><p><strong>Michał Luterek</strong> wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul <strong>Kacpra Kusiaka</strong> na <strong>Kacprze Zającu</strong>. Był to drugi w tym spotkaniu karny dla gospodarzy. W 7 minucie <strong>Filip Filipczuk</strong> sfaulował <strong>Łukasza Steca</strong>. Obaj stanęli naprzeciw siebie. Bramkarz Andorii obronił strzał z „wapna” w wykonaniu pomocnika Sparty.&nbsp;</p><blockquote><p>– Osłabiona Andoria obnażyła wszelkie nasze defensywne słabości. Znowu popełniliśmy błędy, które nie powinny nam się przytrafić. To nie były błędy, to były „wielbłądy”. Doprawdy, trudno było uwierzyć, że można tak nieodpowiedzialnie zachowywać się przed własnym polem karnym. Rywale bezlitośnie wykorzystali nasze niedokładne podania.&nbsp;</p><p>Staraliśmy się prowadzić grę. Kreowaliśmy sytuacje podbramkowe, ale je marnowaliśmy. Każda kolejna strzelona bramka napędzała naszych rywali. Zespół z Mircza grał z coraz większą determinacją, a do tego bardzo groźnie kontratakował. A my po kilku staraconych bramkach staliśmy z otwartymi buziami, jakbyśmy nie wiedzieli, co się dzieje na boisku. Nastał dla nas bardzo trudny czas – mówi trener Sparty <strong>Tomasz Goździuk</strong>.</p></blockquote><p>Trener Mariusz Kycko wyraża nadzieję, że wysokie zwycięstwo nad Spartą okaże się zwiastunem czegoś dobrego.</p><blockquote><p>&nbsp;– Mam nadzieję, że Matysiak w końcu wróci do zespołu, a wtedy wszystko pójdzie ku lepszemu. Za pośrednictwem „Kroniki Tygodnia” chciałbym życzyć Matysiakowi – w imieniu swoim, klubowych działaczy i zawodników – wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia – mówi Mariusz Kycko.</p></blockquote><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56110,weronika-ostrowka-z-agrosu-zamosc-walczy-o-zyciowki-i-miejsce-w-osemce-euro-u20"><strong>Weronika Ostrówka z Agrosu Zamość walczy o życiówki i miejsce w ósemce Euro U20</strong></a></p><p><strong>Sparta Łabunie – Andoria Mircze 1:4 (1:2)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 0:1 Leśniowski 15, 0:2 Łukaszczyk 34, 1:2 Luterek 42 (z karnego), 1:3 Zwolak 52, 1:4 Leśniowski 59.</p><p><strong>Sparta:</strong> Salamon – Sobań (44 Sokołowski), Dobromilski, Mikulski, Grymuza (79 Dudek) – Zając, Palikot, Luterek (70 Sapij), Kowalski, Stec – Nowak (57 Wójcicki); <strong>trener</strong> T. Goździuk.</p><p><strong>Andoria:</strong> Filipczuk – Wójtowicz, Kluczek, Kusiak, K. Kycko – Leśniowski, Wójcik, Kondrat, Zwolak, Łukaszczyk (84 Makara) – Turewicz; <strong>trener</strong> M. Kycko.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Grymuza, Stec (Sparta), Filipczuk, Kusiak (Andoria). <strong>Sędziował:</strong> Jasina (Hrubieszów).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[BKS Bodaczów kontra Igros Krasnobród. Presja miała sens, rywale wybijali piłkę na oślep]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56113,bks-bodaczow-kontra-igros-krasnobrod-presja-miala-sens-rywale-wybijali-pilke-na-oslep</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56113,bks-bodaczow-kontra-igros-krasnobrod-presja-miala-sens-rywale-wybijali-pilke-na-oslep</guid>
            <pubDate>Sun, 18 Oct 2026 08:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-bks-bodaczow-kontra-igros-krasnobrod-presja-miala-sens-rywale-wybijali-pilke-na-oslep-1792144578.jpg</url>
                        <title>BKS Bodaczów kontra Igros Krasnobród. Presja miała sens, rywale wybijali piłkę na oślep</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56113,bks-bodaczow-kontra-igros-krasnobrod-presja-miala-sens-rywale-wybijali-pilke-na-oslep</link>
                    </image><description>W pierwszej połowie meczu BKS Bodaczów z Igrosem Krasnobród bramki nie padły. Miejscowi nie wykorzystali kilku wybornych okazji strzeleckich, ale przyjezdni też byli bliscy powodzenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Michał Róg</strong> strzelił w poprzeczkę bramki BKS. Na początku drugiej części zawodów piłkę do bramki Igrosu posłał <strong>Krystian Różycki</strong>. Szansę na podwyższenie prowadzenia BKS miał <strong>Przemysław Gałka</strong>.&nbsp;</p><p>Doświadczony napastnik strzelił w spojenie słupka z poprzeczką. Natychmiast po tej niewykorzystanej sytuacji „Gała” opuścił boisko, a wprowadzony za niego do gry <strong>Konrad Brodaczewski</strong> w swoim pierwszym kontakcie z piłką pokonał krasnobrodzkiego bramkarza <strong>Kacpra Roczniaka</strong>. Kolejnego gola dla gospodarzy dołożył Kamil Woźniak.&nbsp;</p><blockquote><p>– Do przerwy mogliśmy strzelić kilka bramek. W pierwszej połowie meczu goście zagrozili nam tylko raz, gdy trafili piłką w poprzeczkę. W drugiej połowie stosowaliśmy tzw. wysoki pressing. Mieliśmy z tego sporo korzyści. Znajdujący się pod naszą silną presją rywale wybijali piłkę na oślep, a my ją przejmowaliśmy i stwarzaliśmy zagrożenie. Gdyby nie Roczniak, to strzelilibyśmy dwucyfrówkę.&nbsp;</p><p>Bramkarz Igrosu obronił wiele groźnych strzałów, w kilku sytuacjach interweniował w sposób wręcz niewiarygodny. Muszę jednak uczciwie przyznać, że nasz bramkarz Wach też miał co robić. Wybronił dwie bardzo groźne sytuacje, jedną przy stanie 1:0, a drugą – gdy prowadziliśmy 2:0 – komentuje <strong>Paweł Berdak</strong> z zarządu BKS.</p></blockquote><p>Goście po raz pierwszy trafili do siatki w 86 minucie za sprawą byłego piłkarza BKS <strong>Bartłomieja Mazura</strong>. Po zdobyciu bramki postawili wszystko na jedną kartę, by jakimś cudem doprowadzić chociaż do remisu. Zostawili graczom BKS zbyt dużo swobody przed własnym polem karnym. I zostali za to skarceni. Po bramce dla zespołu z Bodaczowa zdobyli w końcówce spotkania <strong>Sebastian Kurzawa</strong> i <strong>Mikołaj Krzywonos</strong>.&nbsp;</p><p><strong>PRZECZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/53559,igros-krasnobrod-wypracowal-przewage-niewiele-potrzebuje-by-wrocic-do-klasy-okregowej"><strong>Igros Krasnobród wypracował przewagę. Niewiele potrzebuje, by wrócić do klasy okręgowej</strong></a></p><blockquote><p>– Zagraliśmy jeden z najsłabszych meczów w tym sezonie, a BKS zaprezentował się bardzo dobrze. O ile w pierwszej połowie meczu byliśmy w stanie przeciwstawić się rywalowi, o tyle po przerwie popełnialiśmy przed własnym polem karnym karygodne błędy, którymi ułatwiliśmy przeciwnikowi strzelanie goli – mówi Damian Otręba, trener i piłkarz Igrosu.</p></blockquote><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56108,hetman-zamosc-nie-leka-sie-rywali-z-gornej-trzecioligowej-polki"><strong>Hetman Zamość nie lęka się rywali z górnej trzecioligowej „półki”</strong></a></p><p><strong>BKS Bodaczów – Igros Krasnobród 5:1 (0:0)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 1:0 Różycki 49, 2:0 Brodaczewski 66, 3:0 Woźniak 75, 3:1 Mazur 86, 4:1 S. Kurzawa 88, 5:1 Krzywonos 90.</p><p><strong>BKS:</strong> Wach – A. Cymerman (86 P. Cymerman), Kić, D. Kurzawa, Myszka – Różycki (63 Woźniak), Hałas (83 Sz. Berdak), Ligaj, S. Kurzawa, Bis (82 Krzywonos) – Gałka (65 Brodaczewski); <strong>trener</strong> Hadło.</p><p><strong>Igros:</strong> Roczniak – M. Przytuła, Gozdek, Mazur, Nowosad (58 P. Róg) – Barszczewski (46 Materna), Borek (69 Albingier), M. Róg (80 Rzepecki), Otręba, Syta – Niderla; <strong>trener</strong> Otręba.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Nowosad, Gozdek, Syta (Igros). <strong>Sędziował:</strong> Kasztelan (Hrubieszów).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Łada Biłgoraj pewnie pokonała Tur Milejów. Dorosz świętował 101. gola]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56116,lada-bilgoraj-pewnie-pokonala-tur-milejow-dorosz-swietowal-101-gola</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56116,lada-bilgoraj-pewnie-pokonala-tur-milejow-dorosz-swietowal-101-gola</guid>
            <pubDate>Sat, 17 Oct 2026 15:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-lada-bilgoraj-pewnie-pokonala-tur-milejow-dorosz-swietowal-101-gola-1792145689.jpg</url>
                        <title>Łada Biłgoraj pewnie pokonała Tur Milejów. Dorosz świętował 101. gola</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56116,lada-bilgoraj-pewnie-pokonala-tur-milejow-dorosz-swietowal-101-gola</link>
                    </image><description>Przed sobotnim meczem z Turem Milejów napastnik Patryk Dorosz otrzymał od działaczy Łady 1945 Biłgoraj okolicznościową koszulkę, przygotowaną z okazji strzelenia przez tego piłkarza stu goli dla biłgorajskiego zespołu w rozgrywkach ligowych i pucharowych. Tę setną bramkę Dorosz zdobył tydzień wcześniej na stadionie w Świdniku, w wygranym 3:2 (1:1) spotkaniu ze Świdniczanką.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na grę z Turem trener <strong>Marcin Zając</strong> delegował w Ładzie na pozycję numer dziewięć nie Dorosza, lecz <strong>Kacpra Zarczuka</strong>. Dorosz wszedł do gry właśnie za Zarczuka w 67 minucie zawodów. Nastąpiła wtedy podwójna zmiana, bowiem w tym samym momencie boisko opuścił <strong>Michał Wachowicz</strong>, a jego miejsce w składzie zajął <strong>Miłosz Kutyła</strong>.&nbsp;</p><blockquote><p>– Myślę, że daliśmy wraz z Miłoszem dobrą zmianę. Miłosz strzelił gola dwie minuty po wejściu na boisko, później ja też zdobyłem bramkę – sto pierwszą – mówi <strong>Patryk Dorosz</strong>.</p></blockquote><p>Tym swoim sto pierwszym trafieniem Dorosz ustalił wynik meczu z Turem na 4:1 (2:0). Ekipa z Biłgoraja wygrała wysoko, zachowała pierwsze miejsce w tabeli, a zespół z Milejowa – należący w poprzednim sezonie do najsolidniejszych czwartoligowców w grupie lubelskiej – niespodziewanie spadł na ostatnią szesnastą pozycję. Przedstawiciele Łady, z którymi mieliśmy przyjemność porozmawiać po sobotnim meczu, dziwili się, że tak dobrze grający zespół zamyka czwartoligową tabelę.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56110,weronika-ostrowka-z-agrosu-zamosc-walczy-o-zyciowki-i-miejsce-w-osemce-euro-u20"><strong>Weronika Ostrówka z Agrosu Zamość walczy o życiówki i miejsce w ósemce Euro U20</strong></a></p><blockquote><p>– Taka właśnie jest piłka nożna. Nie zawsze ładnie grający zespół jest na tyle skuteczny, by dobrze punktować. Oprócz strzelonych goli liczy się też gra w defensywie, a w tej rundzie jest to nasz słaby punkt. Popełniamy błędy indywidualne, podejmujemy w defensywie złe decyzje, a przeciwnicy bezlitośnie to wykorzystują. W meczu z Ładą Wypracowaliśmy sporo okazji do zdobycia bramki, ale piłkę do siatki posłaliśmy tylko raz. Mieliśmy w Biłgoraju piętnasto- czy dwudziestominutowe okresy przewagi nad Ładą, stwarzaliśmy klarowne sytuacje podbramkowe, ale wynik okazał się dla nas niekorzystny – mówi grający trener Tura <strong>Tomasz Zając</strong>.</p></blockquote><p>Już na początku meczu Łada dała przyjezdnym z Milejowa wyraźny sygnał, że nie pozwoli im nawet na remis. W 4 minucie prowadzenie dla gospodarzy uzyskał <strong>Dmytro Janczuk</strong>, a w 18 minucie wynik podwyższył <strong>Aleksiej Gonczarewicz</strong>, skutecznie strzelając z rzutu karnego, podyktowanego za faul <strong>Bartłomieja Skrzyckiego</strong> na <strong>Igorze Pytce</strong>. Kontaktową bramkę dla gości zdobył na początku drugiej połowy meczu były piłkarz Huczwy Tyszowce <strong>Jakub Cielebąk</strong>.&nbsp;</p><blockquote><p>– Tur momentami dłużej niż my utrzymywał się przy piłce, ale taki właśnie był nasz pomysł na ten mecz. Świadomie oddawaliśmy niekiedy rywalowi piłkę, by go kontratakować – tłumaczy Patryk Dorosz.</p></blockquote><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56108,hetman-zamosc-nie-leka-sie-rywali-z-gornej-trzecioligowej-polki"><strong>Hetman Zamość nie lęka się rywali z górnej trzecioligowej „półki”</strong></a></p><p><strong>Łada 1945 Biłgoraj – Tur Milejów 4:1 (2:0)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 1:0 Janczuk 4, 2:0 Gonczarewicz 18 (z karnego), 2:1 Cielebąk 50, 3:1 Kutyła 69, 4:1 Dorosz 79.</p><p><strong>Łada:</strong> Alfimow – Futa, Figiel, Gonczarewicz, Pytka (85 Kościelski) – Czułowski (82 Proć), Krywołapow, Janczuk (75 Pęcak) – Wachowicz (67 Kutyła), Zarczuk (67 Dorosz), Ziętek (75 Poleszak); <strong>trener</strong> Zając.</p><p><strong>Tur:</strong> Ciołek – Kowalski, Burko, Mazur – Skrzycki (86 Wierzbicki), Kucybała (76 M. Suryś), Pleskot (76 Ciesielski), Łopuszyński (46 Koneczny) – Cielebąk (81 Sawa), Lenard, Zając (70 Kobus); <strong>trener</strong> Zając.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Poleszak (Łada), Skrzycki, Kowalski (Tur). <strong>Sędziował:</strong> Kamil Szczołko (Lublin).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Huczwa Tyszowce zyskała Mazurka. Debiut był bolesny, ale plan na przyszłość jest jasny]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56112,huczwa-tyszowce-zyskala-mazurka-debiut-byl-bolesny-ale-plan-na-przyszlosc-jest-jasny</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56112,huczwa-tyszowce-zyskala-mazurka-debiut-byl-bolesny-ale-plan-na-przyszlosc-jest-jasny</guid>
            <pubDate>Sat, 17 Oct 2026 14:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-huczwa-tyszowce-zyskala-mazurka-debiut-byl-bolesny-ale-plan-na-przyszlosc-jest-jasny-1792144222.jpg</url>
                        <title>Huczwa Tyszowce zyskała Mazurka. Debiut był bolesny, ale plan na przyszłość jest jasny</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56112,huczwa-tyszowce-zyskala-mazurka-debiut-byl-bolesny-ale-plan-na-przyszlosc-jest-jasny</link>
                    </image><description>Huczwa Tyszowce zyskała potężną dawkę boiskowego doświadczenia. Do zespołu dołączył 34-letni Łukasz Mazurek, grający w poprzednim sezonie w czwartoligowej Janowiance Janów Lubelski.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Środkowy obrońca może pochwalić się niezwykle bogatym piłkarskim CV. Występował w kilkunastu zespołach. Od sierpnia 2012 r. do listopada 2024 r. rozegrał w III lidze 334 mecze. Na tym szczeblu ligowej rywalizacji grał w ośmiu klubach – Lubliniance, Orlętach Radzyń Podlaski, Avii Świdnik, Stali Kraśnik, Chełmiance, Podhalu Nowy Targ, KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski i Lewarcie Lubartów.</p><p>Mazurek zadebiutował w Huczwie, w sobotnim meczu z Gryfem Gmina Zamość.</p><p>&nbsp;Na boisku w Zawadzie jeszcze drużyny z Tyszowiec nie zbawił. Ekipa zebrała lanie od Gryfa. Tak jak w poprzednim meczu, z Huraganem Gmina Hrubieszów, straciła sześć bramek, jednak tym razem zdobyła jedną, więc to lanie w Zawadzie nie było – jak wcześniejsze – „do zera”. Ale w następnej kolejce już ma być lepiej – wszyscy sympatycy Huczwy żywią taką nadzieję. Defensywa kierowana przez Mazurka szybko powinna poczynić postępy.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56109,padwa-zamosc-przelamala-serie-porazek-pierwsze-punkty-w-lidze-centralnej"><strong>Padwa Zamość przełamała serię porażek. Pierwsze punkty w Lidze Centralnej</strong></a></p><p>Po porażce z Gryfem Huczwa spadła w ligowej tabeli na ostatnie miejsce.&nbsp;</p><blockquote><p>– W Zawadzie zagraliśmy bardzo słabo. Wyszliśmy na boisko z zamiarem uważnej gry w obronie, ale szybko straciliśmy bramkę, która zaburzyła nasz plan na ten mecz. Potem mieliśmy dobre kilkanaście minut. Następnie gole strzelał Gryf. Wydaje mi się, że zespół z gminy Zamość zaprezentował ten sam poziom, co Graf Chodywańce, a na pewno lepszy niż Tanew Majdan Stary. Piłkarzy Gryfa cechują bardzo dobre umiejętności techniczne i znakomite przygotowanie pod względem motorycznym. Dla nas okazał się drużyną nie do przeskoczenia – mówi trener Huczwy <strong>Przemysław Sioma</strong>.</p></blockquote><p>Po godzinie gry Gryf miał sześć zdobytych bramek i jedną zmianę w składzie. Natychmiast po tym szóstym trafieniu trener Sebastian Luterek wymieniał kolejnych zawodników. Ale po tych zmianach zespół nie powiększył swojego dorobku strzeleckiego, za to dał sobie wbić jedną bramkę.&nbsp;</p><blockquote><p>– Zakładaliśmy, że jeśli szybko zdobędziemy pierwszą bramkę, a potem dołożymy ze dwie, to później będzie nam się grało łatwiej. Ułożyliśmy sobie ten mecz zgodnie z planem. Nie spodziewaliśmy się tego, że w pierwszej połowie meczu strzelimy aż pięć goli, ale ta zdobycz pozwoliła nam spokojnie grać po przerwie – komentuje <strong>Sebastian Luterek</strong>.</p></blockquote><p><strong>PRZECZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55916,huczwa-tyszowce-rozbita-u-siebie-trener-nie-podjelismy-prawdziwej-walki"><strong>Huczwa Tyszowce rozbita u siebie. Trener: Nie podjęliśmy prawdziwej walki</strong></a></p><p><strong>Huczwa Tyszowce – Huragan Gmina Hrubieszów 0:6 (0:3)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 0:1 Rutkowski 20, 0:2 P. Mac 22 (samobójczy), 0:3 K. Oleszczuk 44, 0:4 K. Oleszczuk 54, 0:5 K. Oleszczuk 84, 0:6 Rybka 89.</p><p><strong>Huczwa:</strong> Krupa – Nagaj, Waszczuk, P. Mac, D. Okalski (24 Gałan, 46 Błaszczuk) – Stadnicki, Małecki, Zarębski, Dworak, Ziółkowski – A. Mac (86 Herbin); <strong>trener</strong> Sioma.</p><p><strong>Huragan:</strong> Żygawski – M. Oleszczuk (65 Panasiewicz), Fulara, Sas, Muzyczka – Rutkowski (85 Jastrzębski), Hryniak (85 Iwon), Rybka, Borys (75 Troć), Olszak (53 Mochnaczewski) – K. Oleszczuk; <strong>trener</strong> Kamiński.</p><p><strong>Sędziował:</strong> Kudelski (Lubycza Królewska).</p><p><strong>Gryf Gmina Zamość – Huczwa Tyszowce 6:1 (5:0)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 1:0 Kuszcz-Wasyliszyn 2, 2:0 Zieliński 24, 3:0 Wistowski 26, 4:0 Sałamacha 32, 5:0 Kuszcz-Wasyliszyn 35, 6:0 Posikata 60, 6:1 A. Mac 75.</p><p><strong>Gryf:</strong> Bednarczyk – Cieśliński (85 Sienkiewicz), Zieliński, Laskowski (69 Grzęda), Posikata (61 Denkiewicz) – Wistowski (61 Mamełka), Sałamacha (69 Szczepanek), Kierepka, Pupeć (50 Poździk), Wołoch (61 Ziemba) – Kuszcz-Wasyliszyn; <strong>trener</strong> Luterek.</p><p><strong>Huczwa:</strong> Krupa (88 Herbin) – Gacki (44 P. Mac), Tucki, Mazurek, Waszczuk (85 Błaszczuk) – Nagaj, Małecki, Dworak, Zarębski – A. Mac (80 Nieczyporowski), Kudłaj; <strong>trener</strong> Sioma.</p><p><strong>Żółta kartka:</strong> P. Mac (Huczwa). <strong>Sędziował:</strong> Wróbel (Zwierzyniec).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Klasa okręgowa: Olimpiakos Tarnogród wreszcie wygrał! Gol w 90. minucie dał przełom]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56111,klasa-okregowa-olimpiakos-tarnogrod-wreszcie-wygral-gol-w-90-minucie-dal-przelom</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56111,klasa-okregowa-olimpiakos-tarnogrod-wreszcie-wygral-gol-w-90-minucie-dal-przelom</guid>
            <pubDate>Sat, 17 Oct 2026 10:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-klasa-okregowa-olimpiakos-tarnogrod-wreszcie-wygral-gol-w-90-minucie-dal-przelom-1792143825.jpg</url>
                        <title>Klasa okręgowa: Olimpiakos Tarnogród wreszcie wygrał! Gol w 90. minucie dał przełom</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56111,klasa-okregowa-olimpiakos-tarnogrod-wreszcie-wygral-gol-w-90-minucie-dal-przelom</link>
                    </image><description>Olimpiakos Tarnogród wreszcie się przełamał i po golu w 90. minucie pokonał Kryształ Werbkowice 2:1. To pierwsze zwycięstwo beniaminka w sezonie, wywalczone po odrobieniu strat i dramatycznej końcówce meczu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Trwała dopiero trzecia minuta spotkania Olimpiakosu Tarnogród z Kryształem Werbkowice, a goście już wyszli na prowadzenie. Z rzutu wolnego dośrodkował <strong>Patryk Słotwiński</strong>, piłkę zgrał głową <strong>Pawło Wywrocki</strong>, a zamykający akcję <strong>Bartłomiej Reszczyński</strong> strzelił z bliska do „pustaka”.&nbsp;</p><p>Bramka zwiastowała kolejną porażkę Olimpiakosu, ale piłkarze tego zespołu pokazali, że nie odpowiada im rola chłopców do bicia. Ponieśli osiem porażek, a więcej przegrywać już nie chcą. Jednakże na boisku nadal dominował Kryształ, a druga bramka dla przyjezdnych wisiała na włosku. Przed kolejną stratą gospodarzy raz uratował słupek, a raz poprzeczka.</p><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55820,sokol-zwierzyniec-kontra-olimpiakos-tarnogrod-ograli-wymagajacego-przeciwnika"><strong>Sokół Zwierzyniec kontra Olimpiakos Tarnogród. Ograli wymagającego przeciwnika</strong></a></p><blockquote><p>&nbsp;– Już po pierwszej połowie powinno być 4:0 dla nas. Co mecz mówię o naszej nieskuteczności. Może już jestem nudny z tego powodu. Ale w Tarnogrodzie było tak samo. Ręce opadały na widok tego, co wyczynialiśmy przed bramką rywala. Barwiak minął bramkarza, miał przed sobą pustą bramkę, a strzelił w słupek. Na początku drugiej połowy meczu Słotwiński strzelił w poprzeczkę.&nbsp;</p><p>Jeszcze gorzej postępowaliśmy przed własną bramką. W tym sezonie straciliśmy już dziewięć bramek z rzutów karnych. Nie wiem, jak dotrzeć do umysłów swoich zawodników, jakich słów użyć, by zrozumieli, że nie można lekceważyć żadnego rywala, nawet teoretycznie najsłabszego. Wstyd mi za porażkę w Tarnogrodzie. Powinniśmy tam gładko wygrać – mówi trener Kryształu <strong>Zbigniew Wójcik</strong>.</p></blockquote><p>Wyrównującą bramkę dla Olimpiakosu <strong>Robert Bodek</strong> zdobył właśnie z karnego, będącego skutkiem faulu <strong>Pawła Ślusarza</strong> na <strong>Sergieju Olechu</strong>. W ostatniej minucie zawodów gości pogrążył <strong>Wadym Jurkiw</strong>, zdobywając bramkę na wagę pierwszego w rozgrywakch zwycięstwa zespołu z Tarnogrodu.&nbsp;</p><blockquote><p>– Byliśmy osłabieni. Graliśmy bez kontuzjowanych Klechy i Kozyry, ale za to wrócił do składu Dydyński, który okazał się dla nas szczęśliwym talizmanem. Pierwsza połowa meczu należała do Kryształu, ale po przerwie staraliśmy się odwrócić losy meczu. W końcówce meczu goście stanęli, jakby zabrakło im prądu – komentuje <strong>Marcin Żmijan</strong> z zarządu Olimpiakosu.</p></blockquote><p><strong>PRZECZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56109,padwa-zamosc-przelamala-serie-porazek-pierwsze-punkty-w-lidze-centralnej"><strong>Padwa Zamość przełamała serię porażek. Pierwsze punkty w Lidze Centralnej</strong></a></p><p><strong>Olimpiakos Tarnogród – Kryształ Werbkowice 2:1 (0:1)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 0:1 Reszczyński 3, 1:1 Bodek 71 (z karnego), 2:1 Jurkiw 90.</p><p><strong>Olimpiakos:</strong> Szponar – Kolbuch (67 Steckiw), Świtała, Gancarz, Dziura – Olech, Blicharz (72 Jurkiw), B. Szymanik (56 Kuszka), Paluch (46 Mbogho), Psiuk (56 Bodek) – Hyz (64 Dydyński); <strong>trener</strong> Kowalik.</p><p><strong>Kryształ:</strong> Woźniak – Kaczoruk, Grzegorczyk, Staruszkiewicz, J. Sanek (60 Kucharczuk) – Wywrocki, Durkalewicz (80 K. Sanek), Ślusarz (72 Juszczuk), Słotwiński, Reszczyński – Barwiak (60 Góra); <strong>trenerzy</strong> Wójcik, Kogut.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Olech, Hyz, Blicharz, Dziura (Olimpiakos), J. Sanek, Grzegorczyk, Słotwiński, K. Sanek (Kryształ). <strong>Sędziował:</strong> Paszkiewicz (Tomaszów Lubelski).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Weronika Ostrówka z Agrosu Zamość walczy o życiówki i miejsce w ósemce Euro U20]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56110,weronika-ostrowka-z-agrosu-zamosc-walczy-o-zyciowki-i-miejsce-w-osemce-euro-u20</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56110,weronika-ostrowka-z-agrosu-zamosc-walczy-o-zyciowki-i-miejsce-w-osemce-euro-u20</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 12:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-weronika-ostrowka-z-agrosu-zamosc-walczy-o-zyciowki-i-miejsce-w-osemce-euro-u20-1792143310.jpg</url>
                        <title>Weronika Ostrówka z Agrosu Zamość walczy o życiówki i miejsce w ósemce Euro U20</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56110,weronika-ostrowka-z-agrosu-zamosc-walczy-o-zyciowki-i-miejsce-w-osemce-euro-u20</link>
                    </image><description>Sztangistka Agrosu Zamość Weronika Ostrówka (ur. 15 sierpnia 2007 r. w Hrubieszowie) znalazła się w gronie czterech zawodniczek, które będą reprezentowały Polskę w mistrzostwach Europy juniorów U20 w Durrës (Albania). Zawody rozpoczęły się w poniedziałek, 12 października, a zakończą tydzień później.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Pochodząca z Przewodowa (gm. Dołhobyczów) sportsmenka wyleci do Durrës w najbliższy piątek, a na pomoście zaprezentuje się w niedzielę (start jej kategorii został przewidziany na godz. 11).&nbsp;</p><p>W Agrosie sztangistkę szkolą trenerzy <strong>Bartłomiej Kobel</strong> i <strong>Andrzej Gaweł</strong>.&nbsp;</p><blockquote><p>– W tegorocznych mistrzostwach Polski juniorek do lat 20 Weronika startowała w kategorii wagowej 77 kg. Tyle właśnie waży nasza podopieczna, więc taka jest jej nominalna kategoria, jednak w Durrës będzie konkurowała z zawodniczkami cięższymi, w kategorii 86 kg. Zgłosiliśmy ją do tej grupy wagowej, ponieważ w niej będzie miała większą szansę na wysokie miejsce. Liczymy wraz z trenerem Bartkiem na to, że Weronika wejdzie do czołowej ósemki mistrzostw. Została bardzo dobrze przygotowana do zawodów na arenie międzynarodowej, jest w znakomitej dyspozycji, oby tylko trafiła na swój dobry dzień – mówi trener <strong>Andrzej Gaweł</strong>.</p></blockquote><p>Rekordy życiowe zawodniczki Agrosu wynoszą 230,95 punktu w klasyfikacji Sinclaira, 191 kg w dwuboju, 85 kg w rwaniu i 85 kg w podrzucie. Szkoleniowcy Kobel i Gaweł liczą na to, że ich podopieczna zdecydowanie poprawi te wyniki w Albanii.&nbsp;</p><p><strong>PRZECZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56109,padwa-zamosc-przelamala-serie-porazek-pierwsze-punkty-w-lidze-centralnej"><strong>Padwa Zamość przełamała serię porażek. Pierwsze punkty w Lidze Centralnej</strong></a></p><blockquote><p>– Mamy nadzieję na klubowy rekord wśród naszych dziewczyn. Na razie najlepszym wynikiem legitymuje się <strong>Emilia Rechul</strong>, która w dwuboju uzyskała 196 kg. Po cichu liczymy na 200 kg. Weronika będzie w stanie osiągnąć ten rezultat. Na jednym z ostatnich treningów uzyskała w dwuboju 198 kg. Wyrwała 88 kg i podrzuciła 110 kg. Naprawdę jest w świetnej formie – twierdzi Andrzej Gaweł.</p></blockquote><p>Debiut w mistrzostwach Europy juniorów U20 Weronika Ostrówka ma już za sobą. Rok temu, także w Durrës, zajęła siódme miejsce w kategorii wagowej 77 kg. Zawodniczka Agrosu ma w swoim dorobku pięć medali mistrzostw Polski – dwa złote (w mistrzostwach Polski juniorów U17 w 2023 r. w Dębicy i mistrzostwach Polski juniorów U20 w 2025 r. w Nowym Tomyślu), jeden srebrny (w mistrzostwach Polski juniorów U20 w 2026 r. w Radomsku) i dwa brązowe (w mistrzostwach Polski młodzików U15 w 2022 r. w Sokołowie Podlaskim i w mistrzostwach Polski juniorów młodszych U17 w 2024 r. w Biłgoraju).</p><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56108,hetman-zamosc-nie-leka-sie-rywali-z-gornej-trzecioligowej-polki"><strong>Hetman Zamość nie lęka się rywali z górnej trzecioligowej „półki”</strong></a></p><p>W Durrës będą rozgrywane mistrzostwa Europy w dwóch kategoriach wiekowych – do lat 20 i 23. Reprezentacja Polski będzie w Albanii liczyła dwadzieścioro zawodniczek i zawodników. Oto pełna lista reprezentantów naszego kraju: U20 – <strong>Weronika Najdowska</strong> (Nida Nidzica, kat. 49 kg), <strong>Julia Ognik</strong> (Olimpijczyk Łuków, kat. 57 kg), <strong>Weronika Ostrówka</strong> (Agros Zamość, kat. 86 kg), <strong>Amelia Andrzejewska</strong> (Tytan Oława, +86 kg), <strong>Kamil Andrzejewski</strong> (Mazovia Ciechanów, kat. 70 kg), <strong>Błażej Borkowski</strong> (Olimpijczyk Łuków, kat. 75 kg), <strong>Dawid Lisiak</strong> (Budowlani Opole, kat. 85 kg), <strong>Florian Dąbek</strong> (LKS Polwica Wierzbno, kat. 95 kg), <strong>Marcin Ziółkowski</strong> (Mazovia Ciechanów, kat. 110 kg) i <strong>Oliver Jabkiewicz</strong> (GCK Kobylany, kat. 110 kg); U23 – <strong>Oliwia Drzazga</strong> (UMLKS Radomsko, kat. 53 kg), <strong>Małgorzata Myjak</strong> (LUKS Nowosądeczanin Powroźnik, kat. 53 kg), <strong>Roksana Bukarz</strong> (Budowlani Nowy Tomyśl, kat. 61 kg), <strong>Maria Połka</strong> (AZS AWF Biała Podlaska, kat. 61 kg), <strong>Martyna Dołęga</strong> (LKS EkoSport Siedlce, kat. 69 kg), <strong>Maria Karolak</strong> (Włókniarz Konstantynów Łódzki, kat. 77 kg), <strong>Hubert Pietrzak</strong> (Nida Nidzica, kat. 65 kg), <strong>Konrad Łazuga</strong> (Budowlani Opole, kat. 75 kg), <strong>Michał Jaworski</strong> (Mazovia Ciechanów, kat. 95 kg) i <strong>Szymon Ziółkowski</strong> (Mazovia Ciechanów, kat. 110 kg).</p><p>Rok temu w Durrës Polacy wywalczyli trzy medale. Złoty zdobyła <strong>Martyna Dołęga</strong>, srebrny <strong>Marcin Ziółkowski</strong>, brązowy – <strong>Maria Karolak</strong>. „Trzy krążki – w takich samych kolorach jak w roku 2025 – bierzemy w ciemno!” – czytamy na stronie internetowej Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów.</p><p>ZAWODNICY AGROSU ZAMOŚĆ W MISTRZOSTWACH EUROPY I ŚWIATA</p><p><strong>Mistrzostwa Europy</strong></p><p>Tirana [Albania], 28 maja-5 czerwca 2022</p><p>9. miejsce – Emilia Rechul (w kategorii 64 kg)</p><p><strong>Mistrzostwa świata juniorów U20</strong></p><p>Wrocław, 6-13 czerwca 2015</p><p>14. miejsce – Agnieszka Kuczmaszewska (w kategorii 48 kg)</p><p>Heraklion [Grecja], 2-10 maja 2022</p><p>13. miejsce – Maksymilian Dorn (w kategorii 96 kg)</p><p><strong>Mistrzostwa świata juniorów młodszych U17</strong></p><p>Cali [Kolumbia], 5-11 lipca 2026</p><p>5. miejsce – Aleksandra Wachna (w kategorii 69 kg)</p><p><strong>Młodzieżowe mistrzostwa Europy U23</strong></p><p>Ejlat [Izrael], 2-10 grudnia 2016</p><p>5. miejsce – Agata Sałamacha (w kategorii 75 kg)</p><p>6. miejsce – Agnieszka Kuczmaszewska (w kategorii 53 kg)</p><p>Durrës [Albania], 15-21 października 2017</p><p>5. miejsce – Agnieszka Kuczmaszewska (w kategorii 48 kg)</p><p>Zamość, 20-27 października 2018</p><p>6. miejsce – Agnieszka Kuczmaszewska (w kategorii 48 kg), Ewelina Czop (w kategorii 58 kg)</p><p>Bukareszt [Rumunia], 18-27 października 2019</p><p>8. miejsce – Emilia Rechul (w kategorii 71 kg)</p><p>Rovaniemi [Finlandia], 24 września-3 października 2021</p><p>6. miejsce – Emilia Rechul (w kategorii 71 kg)</p><p>Durrës [Albania], 15-25 października 2022</p><p>7. miejsce – Klaudia Luterek (w kategorii 55 kg)</p><p><strong>Mistrzostwa Europy juniorów U20</strong></p><p>Kłajpeda [Litwa], 3-10 października 2015</p><p>6. miejsce – Agnieszka Kuczmaszewska (w kategorii 48 kg)</p><p>Rovaniemi [Finlandia], 24 września-3 października 2021</p><p>8. miejsce – Klaudia Luterek (w kategorii 55 kg)</p><p>Durrës [Albania], 28 października-4 listopada 2025</p><p>7. miejsce – Weronika Ostrówka (w kategorii 77 kg)</p><p><strong>Mistrzostwa Europy juniorów młodszych U17</strong></p><p>Ejlat [Izrael], 7-14 grudnia 2019</p><p>8. miejsce – Maksymilian Dorn (w kategorii 102 kg)</p><p>Prisztina [Kosowo], 20-28 sierpnia 2026</p><p>4. miejsce – Aleksandra Wachna (w kategorii 69 kg)</p><p><strong>Mistrzostwa Europy młodzików U15</strong></p><p>Saloniki [Grecja], 15-23 czerwca 2024</p><p>9. miejsce – Aleksandra Wachna (w kategorii 64 kg)</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Padwa Zamość przełamała serię porażek. Pierwsze punkty w Lidze Centralnej]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56109,padwa-zamosc-przelamala-serie-porazek-pierwsze-punkty-w-lidze-centralnej</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56109,padwa-zamosc-przelamala-serie-porazek-pierwsze-punkty-w-lidze-centralnej</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 11:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-padwa-zamosc-przelamala-serie-porazek-pierwsze-punkty-w-lidze-centralnej-1792142783.jpg</url>
                        <title>Padwa Zamość przełamała serię porażek. Pierwsze punkty w Lidze Centralnej</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56109,padwa-zamosc-przelamala-serie-porazek-pierwsze-punkty-w-lidze-centralnej</link>
                    </image><description>Po czterech kolejnych porażkach Padwa Zamość w końcu zdobyła pierwsze punkty w rozgrywkach Ligi Centralnej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>&nbsp;W sobotę wygrała w hali OSiR w Zamościu z AZS AWF Biała Podlaska 28:25 (18:14).&nbsp;</p><p>Zamojski zespół grał w składzie (po nazwisku zawodnika podaliśmy liczbę zdobytych przez niego bramek): Alan Dragan, Paweł Ciupa, Mateusz Gawryś – Wojciech Inerowicz 5, Igor Bielko 4, Łukasz Szymański 4, Kamil Szeląg 3, Mateusz Morawski 3, Karol Małecki 3, Błażej Golański 2, Alan Kania 2, Mikołaj Burlyta 1, Szymon Koc 1, Jan Florkiewicz, Dawid Skiba, Wiktor Kawka.</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55914,padwa-zamosc-fatalnie-wystartowala-w-rozgrywkach-ligi-centralnej-teraz-walczy-o-przetrwanie"><strong>Padwa Zamość fatalnie wystartowała w rozgrywkach Ligi Centralnej. Teraz walczy o przetrwanie</strong></a></p><p>Po tym zwycięstwie Padwa opuściła w tabeli ostatnie czternaste miejsce i awansowała na dwunaste.&nbsp;</p><p>W szóstej kolejce zmierzy się na wyjeździe z zajmującą trzynastą pozycję Miedzią Legnica. Spotkanie rozegrane zostanie w sobotę, 17 października o godz. 15.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Hetman Zamość nie lęka się rywali z górnej trzecioligowej „półki”]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56108,hetman-zamosc-nie-leka-sie-rywali-z-gornej-trzecioligowej-polki</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56108,hetman-zamosc-nie-leka-sie-rywali-z-gornej-trzecioligowej-polki</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 11:20:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-hetman-zamosc-nie-leka-sie-rywali-z-gornej-trzecioligowej-polki-1792142332.jpg</url>
                        <title>Hetman Zamość nie lęka się rywali z górnej trzecioligowej „półki”</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/56108,hetman-zamosc-nie-leka-sie-rywali-z-gornej-trzecioligowej-polki</link>
                    </image><description>Hetman Zamość nie lęka się rywali z górnej trzecioligowej „półki”. Wygrał na wyjeździe z KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 2:1 (0:0), zremisował na własnym stadionie z niepokonaną dotąd Chełmianką 2:2 (1:1), a w kolejnym meczu u siebie pokonał Czarnych Połaniec 1:0 (0:0).</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zwycięską bramkę dla zespołu z Zamościa zdobył w 50 minucie niedzielnego meczu <strong>Damian Lepiarz</strong>. Sytuację podbramkową wypracowali Kolumbijczyk <strong>Jairo Eli Rodriguez</strong> i 19-letni <strong>Fabian Iwanek</strong>. Ten pierwszy przedarł się środkiem boiska. Zamarkował strzał, ale ostatecznie zdecydował się zagrać piłkę do boku, do wychowanka Motoru Lublin. Młody piłkarz Hetmana przerzucił piłkę nad bramkarzem <strong>Marcinem Wieczerzakiem</strong>, a Lepiarz z bliska wpakował ją do siatki.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55535,graf-chodywance-pilkarski-samograj-bije-najtrudniejszych-rywali-w-najciekawszej-lidze-swiata"><strong>Graf Chodywańce – piłkarski samograj. Bije najtrudniejszych rywali w „najciekawszej lidze świata”</strong></a></p><blockquote><p>– To był bardzo „zamknięty” mecz, szczególnie w pierwszej połowie. Jedni i drudzy skoncentrowali się na grze w defensywie, żeby nie stracić bramki. Wydaje mi się, że Czarni okazali się przeciwnikiem lepszym i bardziej wymagającym niż Chełmianka. Piłkarze z Połańca byli bardzo dobrze zorganizowani, świetnie operowali piłką. Od kilku meczów gramy bardzo dobrze pod względem taktycznym.&nbsp;</p><p>Widać efekty pracy sztabu szkoleniowego. Widać, że to wszystko jest przemyślane i ma sens. Może mecz z Czarnymi nie był super dla oka, ale zagraliśmy pragmatycznie. Najważniejsze były dla nas trzy punkty, a nie wrażenia artystyczne. Nie możemy tracić kolejnych punktów, bo liga jest bardzo mocna, a przede wszystkim dość wyrównana. Bardzo łatwo obniżyć swoją pozycję w tabeli, a trudno ją poprawić – komentuje dyrektor Hetmana <strong>Piotr Welcz</strong>.</p></blockquote><p>Rzeczywiście do przerwy na boisku w Zamościu nic ciekawego się nie działo, ale za to piłkarze obu zespołów wynagrodzili publiczności tę nudę w drugiej połowie spotkania. Chociaż padła tylko jedna bramka, to jednak emocji na polu karnym obu ekip było pod dostatkiem. Obie drużyny wzajemnie się atakowały.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55564,pilkarska-3-liga-klopoty-z-glupoty-nie-na-taka-zdobycz-liczyl-hetman-zamosc"><strong>Piłkarska 3 liga: Kłopoty z głupoty. Nie na taką zdobycz liczył Hetman Zamość</strong></a></p><p>Przed jedną i drugą bramką często się&nbsp;„kotłowało”, a bramkarze <strong>Michał Kot</strong> i wspomniany wcześniej Wieczerzak mieli co robić. Z każdą upływającą minutą po zdobyciu bramki przez Lepiarza gra nabierała rumieńców. Przyjezdni dążyli do wyrównania. Miejscowi umiejętnie się bronili, nie pozwalali rywalom na wiele, a do tego bardzo groźnie kontratakowali.</p><p><strong>Hetman Zamość – Czarni Połaniec 1:0 (0:0)</strong></p><p><strong>Gol:</strong> 1:0 Lepiarz 50.</p><p><strong>Hetman:</strong> Kot – Serdiuk, Szymala, Waliś, Ziętek – Jairo (72 Eze, 87 Szatała), Sikora, Bartoś (64 Górski), Iwanek (64 Kraska) – Skiba, Lepiarz; <strong>trener</strong> Gieresz.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Bartoś, Szatała (Hetman), Chmielowiec (Czarni). <strong>Sędziował:</strong> Bieniasz (Rzeszów).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Niedosyt obu ekip. Potyczka BKS Bodaczów z Sokołem Zwierzyniec przyniosła remis]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55926,niedosyt-obu-ekip-potyczka-bks-bodaczow-z-sokolem-zwierzyniec-przyniosla-remis</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55926,niedosyt-obu-ekip-potyczka-bks-bodaczow-z-sokolem-zwierzyniec-przyniosla-remis</guid>
            <pubDate>Sun, 11 Oct 2026 08:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-niedosyt-obu-ekip-potyczka-bks-bodaczow-z-sokolem-zwierzyniec-przyniosla-remis-1791279383.jpg</url>
                        <title>Niedosyt obu ekip. Potyczka BKS Bodaczów z Sokołem Zwierzyniec przyniosła remis</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55926,niedosyt-obu-ekip-potyczka-bks-bodaczow-z-sokolem-zwierzyniec-przyniosla-remis</link>
                    </image><description>Potyczka BKS Bodaczów z Sokołem Zwierzyniec przyniosła remis. Oba zespoły zdobyły po dwie bramki. Wynik nierozstrzygnięty w pełni nie zadowolił żadnej ze stron. Obie czuły, że mogą to spotkanie wygrać.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W pierwszej połowie meczu więcej działo się pod bramką Sokoła. Miejscowi objęli prowadzenie po strzale z dystansu <strong>Krystiana Różyckiego</strong>. Piłka rykoszetem zmyliła bramkarza przyjezdnych <strong>Kacpra Charkota</strong>. Sporadycznie atakujący przed przerwą goście doprowadzili do remisu pod koniec pierwszej części zawodów. <strong>Stanisław Niewiński</strong> dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a <strong>Jurij Perin</strong> „główką” strzelił w „okienko” bramki gospodarzy.</p><p>Po przerwie Sokół śmielej atakował, ale też musiał solidnie się napracować w defensywie. Na początku drugiej części meczu <strong>Dawid Olech</strong> zacentrował tak, że piłka spadła na poprzeczkę bramki BKS. Miejscowi znów uzyskali przewagę bramkową, tym razem za sprawą skutecznego strzału głową <strong>Przemysława Gałki</strong>. Punkt dla gości uratował Perin.&nbsp;</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55920,hetman-nie-dal-sie-ograc-mocarzowi-z-chelma-fascynujace-spotkanie-zakonczone-remisem"><strong>Hetman nie dał się ograć mocarzowi z Chełma. Fascynujące spotkanie zakończone remisem</strong></a></p><blockquote><p>– Ten mecz był dla nas bardzo trudny. Byliśmy zmotywowani do walki o zwycięstwo, bo wiedzieliśmy, że uczestniczymy w ważnym meczu dla obu klubów – w małych derbach powiatu zamojskiego. Wyszliśmy na boisko, żeby walczyć o pełną pulę. Odczuwamy po tym remisie niedosyt, bo byliśmy w stanie wygrać. Dwa razy zespół z Bodaczowa obejmował prowadzenie, ale my nie zwieszaliśmy głów, tylko ruszaliśmy do przodu, żeby odwrócić losy meczu. Trener <strong>Sergiej Sawczuk</strong> przedstawił nam konkretny plan na ten mecz.&nbsp;</p><p>I my ten plan konsekwentnie realizowaliśmy. Stosowaliśmy tzw. niski pressing i staraliśmy się wykorzystać swoje największe atuty w postaci szybkich skrzydłowych. Naprawdę, niewiele nam zabrakło, żeby wygrać. Szanujemy ten jeden zdobyty punkt. W rundzie jesiennej wszystkie mecze rozgrywamy na wyjazdach, więc każdy zdobyty punkt nas buduje. Znamy swoją jakość piłkarską. Niektórzy mogą nas lekceważyć, bo jesteśmy beniaminkiem, ale jeszcze w niejednym meczu udowodnimy swoją wartość – mówi piłkarz Sokoła <strong>Stanisław Niewiński</strong>.</p></blockquote><p>Warto odnotować, że w Sokole zadebiutował 23-letni piłkarz z Uzbekistanu <strong>Maszrab Ganiew</strong>, grający w poprzednim sezonie w czwartoligowej Janowiance Janów Lubelski.</p><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55917,klasa-okregowa-graf-chodywance-mial-problemy-zeby-wygrac-z-blekitnymi-obsza"><strong>Klasa okręgowa: Graf Chodywańce miał problemy, żeby wygrać z Błękitnymi Obsza</strong></a></p><p><strong>BKS Bodaczów – Sokół Zwierzyniec 2:2 (1:1)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 1:0 Różycki 31, 1:1 Perin 43, 2:1 Gałka 63, 2:2 Perin 71.</p><p><strong>BKS:</strong> Wach – A. Cymerman, Kić, D. Kurzawa, Myszka – Różycki (79 Berdak), Hałas, Ligaj, S. Kurzawa (64 P. Cymerman), Bis (64 Krzywonos) – Gałka; <strong>trener</strong> Hadło.</p><p><strong>Sokół:</strong> Charkot – Kapuśniak, Borowiński, Piskor, Gieleta – Olech (64 Wołkodaw), Woć, Michalak, Niewiński, Szafraniec (66 Ganiew) – Perin; <strong>trener</strong> Sawczuk.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> S. Kurzawa (BKS), Niewiński (Sokół). <strong>Sędziował:</strong> Tucki (Żdanów).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Wyższe xG Gryfa Gmina Zamość. Miejscowa Tanew Majdan Stary przegrała mecz]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55919,wyzsze-xg-gryfa-gmina-zamosc-miejscowa-tanew-majdan-stary-przegrala-mecz</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55919,wyzsze-xg-gryfa-gmina-zamosc-miejscowa-tanew-majdan-stary-przegrala-mecz</guid>
            <pubDate>Fri, 09 Oct 2026 09:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-wyzsze-xg-gryfa-gmina-zamosc-miejscowa-tanew-majdan-stary-przegrala-mecz-1791276837.jpg</url>
                        <title>Wyższe xG Gryfa Gmina Zamość. Miejscowa Tanew Majdan Stary przegrała mecz</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55919,wyzsze-xg-gryfa-gmina-zamosc-miejscowa-tanew-majdan-stary-przegrala-mecz</link>
                    </image><description>Dziewiąta kolejka rozgrywek „najciekawszej ligi na świecie” rozpoczęła się w piątkowy wieczór na boisku ze sztuczną murawą w Majdanie Starym. Miejscowa Tanew przegrała z Gryfem Gmina Zamość 0:2 (0:1).</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Obie bramki zdobył <strong>Oleksandr Kuszcz-Wasyliszyn</strong>. Po zawodach najczęściej powtarzanym słowem było „meczycho”. Zespoły zagrały bowiem na bardzo wysokim – jak na realia „okręgówki” – poziomie.&nbsp;</p><blockquote><p>– Wygraliśmy z bardzo mocnym przeciwnikiem. Spodziewaliśmy się niezwykle trudnego meczu w Majdanie Starym. I taki właśnie był. Oba zespoły grały ofensywnie. Oba dążyły do zwycięstwa. Żaden piłkarz nie odstawiał nogi. Być może Tanew utrzymywała się przy piłce trochę dłużej niż my, ale taki właśnie był nasz pomysł na ten mecz.&nbsp;</p><p>Byliśmy nieco krócej w posiadaniu piłki, za to nasze xG, czyli statystyczne prawdopodobieństwo, z jakim strzał na bramkę zakończy się golem, było zdecydowanie wyższe. Bramkarz Tanwi miał znacznie więcej pracy niż nasz – komentuje szkoleniowiec Gryfa <strong>Sebastian Luterek</strong>.</p></blockquote><p>Wygrana Gryfa byłaby wyższa, gdyby nie udane interwencje bramkarza Tanwi <strong>Łukasza Szawary</strong>. Raz w sukurs przyszedł mu słupek – po strzale <strong>Myrona Wistowskiego</strong> z rzutu wolnego.&nbsp;</p><p><strong>PRZECZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55223,tanew-majdan-stary-rozbila-krysztal-werbkowice-4-0-dublet-skubisa"><strong>Tanew Majdan Stary rozbiła Kryształ Werbkowice 4:0. Dublet Skubisa!</strong></a></p><blockquote><p>– To był mega fajny mecz. Plan trenera Sebastiana Luterka na ten mecz był lepszy niż mój. Gryf górował nad nami pod względem czysto piłkarskim. Wyeliminował nasze mocne strony. Drużyny nie stosowały potocznej „lagi”, tylko starały się dokładnie rozgrywać piłkę. To z pewnością podobało się kibicom. Nie wypracowaliśmy ani jednej tzw. stuprocentowej sytuacji strzeleckiej. Zagroziliśmy bramce rywala jedynie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego <strong>Jakuba Paćkowskiego</strong> i „główce” <strong>Łukasza Kusiaka</strong>. Bramkarz Gryfa obronił jednak ten strzał.&nbsp;</p><p>Zespół z gminy Zamość oddał na naszą bramkę sporo groźnych strzałów. Łukasz Szawara miał okazję się wykazać. Zaryzykowaliśmy w drugiej połowie meczu. Bardziej się odkryliśmy, żeby odwrócić losy spotkania, ale za to narażaliśmy się na groźne kontrataki rywala – mówi trener Tanwi <strong>Andrzej Wachowicz</strong>.</p></blockquote><p>Gospodarze zbyt emocjonalnie reagowali na niektóre decyzje sędziego <strong>Huberta Chmury</strong>. Posypały się kartki. Trener Wachowicz dostał dwie żółte, więc pod koniec meczu został przez arbitra ukarany czerwoną i wyproszony z ławki rezerwowych.&nbsp;</p><blockquote><p>– Wiem, że się narażę, ale muszę to otwarcie powiedzieć, bo chyba wszyscy mają już tego dość. Do niezłego poziomu tego meczu nie dostosowali się sędziowie. Podejmowali naprawdę dziwne, zupełnie niezrozumiałe decyzje, a po meczu różnie się z nich tłumaczyli, w zależności od tego, z kim rozmawiali.&nbsp;</p><p>Nam mówili jedno, drugim – co innego. Schodzili z boiska z uśmiechem na twarzach i przekonaniem, że wykonali świetną robotę, a w sobotę i niedzielę sędziowali kolejne mecze, bez żadnych konsekwencji za popełnione błędy. Za to ja muszę się tłumaczyć z porażki przed prezesem, zarządem klubu i wściekłymi kibicami. Sędziowie ewidentnie nie podołali zadaniu, ale muszę podkreślić, że przegraliśmy nie z powodu ich błędów, tylko dlatego, że Gryf był od nas lepszy – twierdzi Andrzej Wachowicz.</p></blockquote><p>Trener Luterek przyznaje, że sędzia Chmura podjął kilka kontrowersyjnych decyzji. – Myślę, że z każdej będzie się umiał wytłumaczyć – kwituje sprawę Sebastian Luterek.</p><p><strong>CZYTAJ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55825,tomasovia-tomaszow-lubelski-kontra-gryf-gmina-zamosc-jaremko-to-byl-mecz-z-kategorii-szalonych"><strong>Tomasovia Tomaszów Lubelski kontra Gryf Gmina Zamość. Jaremko: To był mecz z kategorii szalonych</strong></a></p><p><strong>Tanew Majdan Stary – Gryf Gmina Zamość 0:2 (0:1)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 0:1 Kuszcz-Wasyliszyn 24, 0:2 Kuszcz-Wasyliszyn 63.</p><p><strong>Tanew:</strong> Szawara – Kaproń (70 Niemiec), Ł. Kusiak, Konopka, Gajór – Skubis, Pawluk (70 Maciocha), Birut, Paćkowski, Kubik (61 Nawrocki) – A. Kusiak; <strong>trener</strong> Wachowicz.</p><p><strong>Gryf:</strong> Bednarczyk – Cieśliński (90 Szczepanek), Zieliński, Laskowski, Denkiewicz (59 Posikata) – Wistowski, Kierepka, Pupeć (77 Sałamacha), Zawadzki (90 Poździk), Wołoch (77 Mamełka) – Kuszcz-Wasyliszyn; <strong>trener</strong> Luterek.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Birut – dwie, Konopka, rezerwowy Kniaź, Nawrocki (Tanew), Bednarczyk (Gryf). <strong>Czerwona kartka:</strong> Birut 87 (Tanew). <strong>Sędziował:</strong> Chmura (Zamość).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Klasa okręgowa: Graf Chodywańce miał problemy, żeby wygrać z Błękitnymi Obsza]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55917,klasa-okregowa-graf-chodywance-mial-problemy-zeby-wygrac-z-blekitnymi-obsza</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55917,klasa-okregowa-graf-chodywance-mial-problemy-zeby-wygrac-z-blekitnymi-obsza</guid>
            <pubDate>Thu, 08 Oct 2026 08:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-klasa-okregowa-graf-chodywance-mial-problemy-zeby-wygrac-z-blekitnymi-obsza-1791276509.jpg</url>
                        <title>Klasa okręgowa: Graf Chodywańce miał problemy, żeby wygrać z Błękitnymi Obsza</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55917,klasa-okregowa-graf-chodywance-mial-problemy-zeby-wygrac-z-blekitnymi-obsza</link>
                    </image><description>Graf Chodywańce pół godziny pracował na dwie bramki w niedzielnym meczu z Błękitni Obsza. Defensywę przyjezdnych „rozmontowali” Mateusz Grzelak i Kamil Murjas. Ten pierwszy zagrywał piłkę z lewego strzydła, a drugi posyłał ją do siatki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Były to dwie bliźniacze sytuacje, zakończone strzałami Murjasa z „pierwszej piłki”. Tyle drużynie z gminy Jarczów wystarczyło, by w dziewiątej kolejce rozgrywek „najciekawszej ligi świata” odnieść dziewiąte zwycięstwo. Goście zdołali jedynie zmniejszyć rozmiary porażki. Z lewego skrzydła dośrodkował <strong>Łukasz Wiatrzyk</strong>, a skuteczną „główką” wykazał się <strong>Dawid Skubisz</strong>.&nbsp;</p><blockquote><p>– Dekoncentracja w obronie kosztowała nas utratę bramki. Pozwoliliśmy dośrodkować, odpuściliśmy krycie na polu karnym. To nie powinno się zdarzyć. Po zdobyciu kontaktowego gola rywale złapali wiatr w żagle. Mecz stał się dla nas trudny. Nie wykorzystaliśmy kolejnych sytuacji podbramkowych. Błękitni też mieli okazje strzeleckie, ale na szczęście w naszej bramce dobrze spisywał się <strong>Piotr Waśkiewicz</strong>.&nbsp;</p><p>Zbyt często dopuszczaliśmy do niebezpiecznych dośrodkowań ze skrzydła i „długich” piłek na nasze pole karne. Graliśmy w osłabieniu. Bez Barteckiego i Żeruchy, których zatrzymały sprawy rodzinne. Dopiero pod koniec meczu na boisko z konieczności wszedł Krosman z kontuzjowaną piętą. W tych okolicznościach nie wypada nas osądzać – mówi opiekun Grafa <strong>Mariusz Malec</strong>.</p></blockquote><p>Goście też mieli prawo do narzekania na braki kadrowe.&nbsp;</p><blockquote><p>– W składzie brakowało m.in. Stelmacha i Barana. Zagraliśmy znacznie lepiej niż w poprzednim meczu, z Andorią. Przegraliśmy z zespołem z Mircza, choć występowaliśmy w roli faworyta. Teraz murowanym faworytem by Graf. Jestem zadowolony z postawy chłopaków na boisku w Chodywańcach. Pokazaliśmy się tam z bardzo dobrej strony. Graf musiał się wysilać, żeby się nam przeciwstawić. Miał problemy, żeby wygrać z drużyną teoretycznie dużo słabszą – mówi trener Błękitnych <strong>Piotr Paluch</strong>.</p></blockquote><p><strong>PRZECZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55535,graf-chodywance-pilkarski-samograj-bije-najtrudniejszych-rywali-w-najciekawszej-lidze-swiata"><strong>Graf Chodywańce – piłkarski samograj. Bije najtrudniejszych rywali w „najciekawszej lidze świata”</strong></a></p><p><strong>Graf Chodywańce – Błękitni Obsza 2:1 (2:1)</strong></p><p><strong>Gole:</strong> 1:0 Murjas 19, 2:0 Murjas 30, 2:1 Skubisz 33.</p><p><strong>Graf:</strong> Waśkiewicz – Smoliński, Żurawski, Ciećko – Frykowski (67 D. Perec), Ligęza, Surmacz, Bobyliak, Rugała (81 Krosman), Grzelak – Murjas; <strong>trener</strong> Malec.</p><p><strong>Błękitni:</strong> Jaśkowiak – Rogoża, Kiełbasa, Tadra, Mazurek – Wiatrzyk, Malec, Szukajło, Gębala (68 Lotz), Skubisz – M. Wróbel; <strong>trener</strong> Paluch.</p><p><strong>Żółte kartki:</strong> Bobyliak (Graf), Skubisz, Malec (Błękitni). <strong>Sędziował:</strong> Ostrowski (Zamość).</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Padwa Zamość fatalnie wystartowała w rozgrywkach Ligi Centralnej. Teraz walczy o przetrwanie]]></title>
            <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55914,padwa-zamosc-fatalnie-wystartowala-w-rozgrywkach-ligi-centralnej-teraz-walczy-o-przetrwanie</link>
            <guid>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55914,padwa-zamosc-fatalnie-wystartowala-w-rozgrywkach-ligi-centralnej-teraz-walczy-o-przetrwanie</guid>
            <pubDate>Thu, 08 Oct 2026 07:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-padwa-zamosc-fatalnie-wystartowala-w-rozgrywkach-ligi-centralnej-teraz-walczy-o-przetrwanie-1791275687.jpg</url>
                        <title>Padwa Zamość fatalnie wystartowała w rozgrywkach Ligi Centralnej. Teraz walczy o przetrwanie</title>
                        <link>https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55914,padwa-zamosc-fatalnie-wystartowala-w-rozgrywkach-ligi-centralnej-teraz-walczy-o-przetrwanie</link>
                    </image><description>Padwa Zamość fatalnie wystartowała w rozgrywkach Ligi Centralnej. Przegrała wszystkie cztery mecze. Po czterech seriach jest jedynym w rozgrywkach zespołem, który nie zdobył jeszcze choćby jednego punktu. Drużyna zajmuje w tabeli ostatnie miejsce.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <blockquote><p>&nbsp;– Wiedzieliśmy, że ciężko nam będzie o punkty w meczu z Nielbą w Wągrowcu. Liczyliśmy się z wyjazdową porażką w spotkaniu ze zdegradowanym z Superligi Zagłębiem Lubin. Spodziewaliśmy się tego, że każdy kolejny pojedynek będzie „na żyletki”. Mieliśmy nadzieję, że pokonamy we własnej hali Purinę Kąty Wrocławskie. Start sezonu w naszym wykonaniu nie był taki, jaki sobie założyliśmy – mówi prezes KPR Padwa Zamość <strong>Szymon Fugiel</strong>.</p></blockquote><p>W czwartej kolejce rozgrywek Padwa przegrała na wyjeździe z SMS Kielce różnicą aż jedenastu bramek. Piątkowy mecz w hali sportowej Zespołu Placówek Oświatowych nr 2 przy ul. Jagiellońskiej w Kielcach nie przebiegł po myśli przyjezdnych z Zamościa z powodu fatalnych końcowych szesnastu minut w ich wykonaniu. Do 44 minuty goście toczyli wyrównany bój z gospodarzami. Do tego czasu był remis 26:26. Miejscowi zaczęli wtedy „odjeżdżać”.&nbsp;</p><p>W krótkim czasie zespół z Zamościa stracił dwóch obrotowych. W 52 minucie <strong>Jan Florkiewicz</strong> otrzymał czerwoną kartkę w wyniku gradacji kar, a minutę później dobrze grający <strong>Dawid Skiba</strong> został ukarany bezpośrednią czerwoną kartką za faul. Sytuacja gości stała się bardzo trudna.</p><p><strong>PRZECZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55825,tomasovia-tomaszow-lubelski-kontra-gryf-gmina-zamosc-jaremko-to-byl-mecz-z-kategorii-szalonych"><strong>Tomasovia Tomaszów Lubelski kontra Gryf Gmina Zamość. Jaremko: To był mecz z kategorii szalonych</strong></a></p><p>Mecz zaczął się od prowadzenia zespołu z Kielc 1:0 (w 2 minucie), a następnie 2:1 (w 4 minucie). Później gracze z Zamościa trzy razy uzyskiwali przewagę jednej bramki (3:2 w 7 minucie, 4:3 w 8 minucie i 5:4 w 11 minucie). Długo walka toczyła się według scenariusza „bramka za bramkę”, a jeśli ekipa z Kielc wypracowała przewagę jednego lub więcej goli, to goście potrafili ją zniwelować.&nbsp;</p><p>Na trzy minuty przed zakończeniem pierwszej części zawodów był remis 15:15, ale na przerwę gospodarze schodzili z przewagą jednej bramki (17:16). W ciągu czternastu minut gry w drugiej połowie Zamościanie kilka razy doprowadzali do remisu. Od 38 do 44 minuty na każde trafienie Kielczan gracze z Zamościa odpowiadali bramką wyrównującą – od wyniku 21:21 do 26:26. Potem kielecka młodzież całkowicie zdominowała naszych. Kapitalny mecz rozgrywał bramkarz SMS <strong>Michał Wrona</strong>, który nie tylko skutecznie interweniował, ale nawet zdobył dwie bramki rzutami z własnej połowy boiska.</p><blockquote><p>„Młodzi szczypiorniści z Kielc, szczególnie w drugiej połowie, dali dziś lekcję naszym bardziej doświadczonym zawodnikom i zdobyli pierwsze punkty w tym sezonie Ligi Centralnej. Niewielu spodziewało się ich zwycięstwa 44:33. SMS od początku prezentował się bardzo dobrze, a w kieleckiej ekipie niemal wszystko funkcjonowało jak w zegarku: skuteczni rozgrywający, efektywne skrzydła, dobra współpraca z obrotowym oraz znakomity bramkarz Michał Wrona. Ta drużyna naprawdę potrafi grać w piłkę ręczną” – tak Padwa relacjonuje to spotkanie na swoim fanpage na Facebooku.</p></blockquote><p>Przed startem sezonu w Padwie doszło do kilku zmian personalnych. Odeszło pięciu zawodników, a na ich miejsce zamojski klub także pozyskał pięciu. <strong>Mateusz Porębski</strong> został graczem Stali Mielec.&nbsp;</p><blockquote><p>– Dołączył do nas w trakcie poprzedniego sezonu. Dobrze zaprezentował się w naszym zespole. Teraz gra w Superlidze – informuje prezes Szymon Fugiel.</p></blockquote><p>&nbsp;Po czterech sezonach zamojską drużynę opuścił <strong>Miłosz Bączek</strong>. Został zawodnikiem klubu CMC Virtu Viret Zawiercie (I liga, grupa D). Na liście strat znalazł się także <strong>Aleksy Radwański</strong>, wypożyczony do zespołu MTS Lider Radom (I liga, grupa C). Z kadry ubyli również <strong>Mateusz Czerwonka</strong> (zmaga się z kontuzją) oraz <strong>Ignacy Pieczykolan</strong> (wyjechał do Krakowa na studia).</p><p><strong>PRZECZYTAJ TEŻ: </strong><a href="https://www.kronikatygodnia.pl/artykul/55826,victoria-lukowa-dzielnie-walczyla-ale-do-polfinalu-pucharu-polski-awansowal-hetman-zamosc"><strong>Victoria Łukowa dzielnie walczyła, ale do półfinału Pucharu Polski awansował Hetman Zamość</strong></a></p><p>Nowymi graczami Padwy zostali: <strong>Mikołaj Burlyta</strong> z CMC Virtu Viret Zawiercie, <strong>Paweł Ciupa</strong> z KS Azoty Puławy, <strong>Wojciech Inerowicz</strong> z SMS Płock, <strong>Szymon Koc</strong> z Gwardii Koszalin i <strong>Marek Mendela</strong> z Nielby Wągrowiec.&nbsp;</p><blockquote><p>– Gdy ze sponsorowania naszego klubu wycofało się kilka podmiotów, m.in. państwowa spółka PKP LHS, to sytuacja finansowa stała się trudna. W kwietniu nie byliśmy pewni, czy drużyna przystąpi do kolejnych rozgrywek. Zawodnicy nie mieli jeszcze podpisanych kontraktów. Nie wiedzieliśmy, co dalej mamy robić. Ciężko nam było cokolwiek zaplanować, zwłaszcza w kwestii transferów. Po konsultacjach z władzami miasta zdecydowaliśmy się na dalsze występy w Lidze Centralnej, ale nie jest nam łatwo. Co sezon musimy ciąć koszty funkcjonowania klubu. Na te rozgrywki także przyjęliśmy w finansach wariant oszczędnościowy.&nbsp;</p><p>Bazujemy na zawodnikach lokalnych, a jeśli ktoś do nas dołączył spoza regionu, to zgodził się na skromniejsze warunki finansowe. Przykładem jest Szymon Koc, który w Gwardii Koszalin miał kontrakt na kwotę dwa razy wyższą niż u nas. Od dwóch lat walczymy o przetrwanie. Szukamy sponsorów, wszelkiej pomocy finansowej, by dalej funkcjonować. W poprzednim sezonie zajęliśmy w Lidze Centralnej ósme miejsce. W obecnych rozgrywkach chcielibyśmy wypaść lepiej, zająć wyższą lokatę, ale może to być bardzo trudne – mówi prezes Szymon Fugiel.</p></blockquote><p><strong>SMS Kielce – Padwa Zamość 44:33 (17:16)</strong></p><p>2 października 2026 (piątek), hala SMS w Zespole Placówek Oświatowych nr 2 w Kielcach.</p><p><strong>Padwa:</strong> Alan Dragan, Paweł Ciupa – Kuba Wleklak 7, Kamil Szeląg 6, Igor Bielko 5, Mikołaj Burlyta 4, Dawid Skiba 3, Szymon Koc 3, Wojciech Inerowicz 2, Marek Mendela 2, Mateusz Morawski 1, Jan Florkiewicz, Błażej Golański, Łukasz Szymański, Karol Małecki, Wiktor Kawka; <strong>trenerzy</strong> Dzmitry Cichan, Tomasz Fugiel.</p><p><strong>Kary:</strong> 12 minut (SMS), 22 minuty (Padwa). <strong>Czerwone kartki:</strong> Florkiewicz 52 – z gradacji kar, Skiba 53 – za faul (Padwa). <strong>Sędziowali:</strong> Sebastian Pelc, Jakub Pretzlaf (Rzeszów).</p><p>LIGA CENTRALNA MĘŻCZYZN W PIŁCE RĘCZNEJ</p><p><strong>Wyniki meczów 4. kolejki (2-4 października).</strong> SMS Kielce – Padwa Zamość 44:33 (17:16), Gwardia Koszalin – Aurum Gorzów 29:30 (16:16), Miedź Legnica – AZS AGH Kraków 26:27 (13:10), Jurand Ciechanów – Pogoń Szczecin 24:22 (8:12), AZS AWF Biała Podlaska – Nielba Wągrowiec 34:33 (13:17), KPR Żukowo – Grunwald Poznań 29:28 (15:14). Mecz Zagłębie Lubin – Purina Kąty Wrocławskie zaplanowany został na poniedziałek, 5 października, a więc już po oddaniu tego numeru „Kroniki Tygodnia” do druku. Wynik podamy za tydzień.</p> ]]></content:encoded></item></channel>
</rss>
