Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 16:48
Reklama
Reklama
Wyciek danych z MyDr

Gigantyczny wyciek może skończyć się falą pozwów. Sprawdź, czy twój PESEL znalazł się w bazie objętej cyberatakiem

Dane medyczne milionów Polaków trafiły w ręce cyberprzestępców. Teraz ofiary tej kradzieży pytają o odszkodowania. Prawnicy nie wykluczają pozwów zbiorowych.
Sprawdź, czy twój PESEL znalazł się w bazie objętej cyberatakiem
Sprawdź, czy twój PESEL znalazł się w bazie objętej cyberatakiem

Autor: Freepik

Najpierw był gigantyczny wyciek danych. Teraz może rozpocząć się walka o pieniądze. Do prawników – jak podaje WP Finanse – zgłaszają się już osoby zainteresowane odszkodowaniami po cyberataku na platformę medyczną MyDr. 

Co mogli przejąć cyberoszuści

W sierpniu 2026 r. ujawniono, że z MyDr mogły wyciec dane nawet 19 mln Polaków. Platforma należy do firmy Docplanner i służy placówkom medycznym m.in. do prowadzenia elektronicznej dokumentacji. Korzysta z niej kilkanaście tysięcy placówek.

Wśród przejętych informacji znalazły się m.in. numery PESEL, dokumentacja medyczna oraz historie recept. Nie oznacza to jednak, że w przypadku każdego pacjenta przestępcy zdobyli taki sam, pełny zestaw informacji. 

Pierwsi poszkodowani pytają o pieniądze

Teraz sprawa wchodzi w kolejny etap. – Spływają do nas już pierwsze zapytania dotyczące pozwów o odszkodowania w związku z wyciekiem danych – mówi WP Finanse Jarosław Chałas, partner zarządzający Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.

Podstawą do dochodzenia pieniędzy może być art. 82 RODO. Jak tłumaczy prof. Joanna Studzińska z Akademii Leona Koźmińskiego, nie wystarczy jednak sam fakt, że dane wyciekły.

CZYTAJ TEŻ: Alarm z Niemiec - włamywacz zatrzymany na gorącym uczynku!

Poszkodowany musi wykazać naruszenie przepisów, powstanie szkody lub krzywdy oraz związek między naruszeniem a jego konsekwencjami.

Nie trzeba stracić pieniędzy

Co ważne, szkoda nie musi oznaczać wyłącznie wyłudzonego kredytu czy pieniędzy skradzionych z konta. WP Finanse wskazuje, powołując się na orzecznictwo TSUE, że szkodą niemajątkową może być również silny niepokój, stres czy obawa przed wykorzystaniem danych.

Trzeba jednak przekonać sąd, że takie konsekwencje rzeczywiście wystąpiły.

CZYTAJ: „Matka wołyńskich sierot” triumfuje na 14. Zamojskim Festiwalu Filmowym

A ile można dostać? W przywołanych przez WP Finanse polskich wyrokach pojawiały się kwoty 1 tys. i 1,5 tys. zł. W jednej ze spraw zasądzono 10 tys. zł, ale ujawnienie danych doprowadziło tam do konkretnych dalszych konsekwencji.

Jarosław Chałas ocenia, że odszkodowania w takich przypadkach mogą wynosić od 5 do 20 tys. zł.

Czy będą pozwy zbiorowe?

Przy skali wycieku obejmującej potencjalnie miliony osób prawnik nie wyklucza pozwu zbiorowego. W takim przypadku koszty sądowe przypadające na jednego poszkodowanego byłyby znacznie mniej odczuwalne.

Na razie mowa jednak dopiero o pierwszych zapytaniach kierowanych do prawników. Nie ma więc jeszcze fali pozwów. Czy rzeczywiście do niej dojdzie, pokażą najbliższe miesiące.

Osoby, które chcą sprawdzić, czy ich PESEL znalazł się w bazie objętej cyberatakiem na MyDr, mogą zrobić to w rządowym serwisie Bezpieczne Dane.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama