Razem zbudujmy dom!

  • 17.08.2021, 06:30
  • Leszek Wójtowicz
Razem zbudujmy dom! Każdy może pomóc pani Monice i jej dzieciom.
Każdy może wesprzeć wdowę z dwójką dzieci.

Jej mąż zginął w wypadku w drodze do pracy. Została sama z dwoma synami. Miłosz miał 6 lat, a Szymonek zaledwie 5 miesięcy. Z pomocą Monice Naklickiej ze Smólska w gm. Biłgoraj ruszyli ludzie dobrej woli z okolicy: znajomi, parafianie, przedsiębiorcy. Razem pomagają zbudować bezpieczny dom dla pogrążonej w smutku rodziny. Taki plan miał ich zmarły tragicznie mąż i ojciec.

19 października ub. roku. Ta data wryła się w pamięć.

– Daniel wyjechał rano do pracy w Biłgoraju – wspomina 26-letnia Monika Naklicka.

Nie dojechał. Do tragedii doszło około godz. 5 rano. W miejscowości Okrągłe kierujący volkswagenem 26-latek na zakręcie wypadł z drogi i dachował. Na skutek odniesionych obrażeń zmarł na miejscu. –  Nie wiadomo, co się stało. Może mu sarna wyskoczyła na drogę? – zastanawia się wdowa.

Daniel Naklicki pochodził z Aleksandrowa. Mieszkał z rodziną u teściów – w małym drewnianym domku. Gdy zginął, starszy syn miał 6 lat. Młodszy nie będzie pamięta ojca, bo miał 5 miesięcy. – W jednej chwili cały świat nam się zawalił – wspomina pani Monika, która pochowała męża na cmentarzu parafialnym w Majdanie Starym.

Więcej szczegółów w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia.

Leszek Wójtowicz

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Asd
Asd 18.08.2021, 12:48
Ich pieniądze ich sprawa, niech wspierają kogo chcą, ale wiele matek wychowuje samotnie dzieci, czy to oznacza, że każdej się należy dom? Ja bym nie potrafił od obcych osób przyjąć takiej kwoty, ale cóż, niektórym łatwiej wyciągnąć rękę po czyjeś pieniądze, niz samemu zarobic

Pozostałe