Bez utopienia marzanny wiosna nie nadejdzie. Trzeba jednak zachować rozsądek!

  • 20.03.2019, 15:25 (aktualizacja 23.03.2019, 07:04)
  • Bogdan Nowak
Bez utopienia marzanny wiosna nie nadejdzie. Trzeba jednak zachować rozsądek! Fot. Adam Gąsianowski Fotografia została wykonana w Zamościu, w latach 90. ub. wieku.
Kiedyś topienie marzanny, zwanej też śmiercichą, było ważnym obrzędem. Bez niego trudno było sobie naszym przodkom wyobrazić nadejście wiosny. W czasach PRL-u ten obrzęd traktowano już tylko jako zabawę. Masowo uczestniczyli w niej uczniowie zamojskich szkół i przedszkoli. Teraz uśmiercanie marzanny odbywa się coraz rzadziej. Są też tacy, którzy śmiercichę topią i zaraz z wody wyciągają...

Jak tłumaczy Marian Puszka, komendant zamojskiej Straży Miejskiej topienie marzanny może się odbywać, pod warunkiem, że jest ona wykonana jedynie z materiałów biodegradowalnych np. ze słomy. Jeśli jednak do jej „budowy” zostały użyte plastikowe butelki, jakieś ubrania, a na jej nogi włożono buty (bo i takie przypadki się zdarzały) – to taka kukła nie może trafić do rzeki czy stawu. Bo go zanieczyści. Za tak niecny czyn można zostać ukaranym mandatem nawet w wysokości 500 zł. Oczywiście, niewskazane jest także palenie kukły, bo można nią nieopatrznie podpalić całą okolicę.

– My też jesteśmy zwolennikami wiosny – podkreśla Marian Puszka, komendant Straży Miejskiej w Zamościu. – Rozumiemy też czym jest tradycja. Wszystko powinno się jednak odbywać rozsądnie, ekologicznie i z zachowaniem zasad bezpieczeństwa.

Więcej na temat tego zwyczaju będzie można przeczytać w najbliższym, papierowym wydaniu Kroniki Tygodnia
  

Bogdan Nowak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Art
Art 21.03.2019, 07:17
Panie Puszka karać to wy pierwsi jesteście w tym dobrzy kiedyś za dobrych czasów paliło się i żaden milicjant nie karał mandatem i rzeka łabuńka nie była zanieczyszczona

Pozostałe