Bieg główny – zgodnie z jego nazwą – tradycyjnie rozegrany został na trasie o długości 10 km.
Uczestnicy startowali sprzed Zalewu Bojary, a meta wyznaczona była przy remizie OSP w Nadrzeczu (gm. Biłgoraj). Trasa miała charakter przełajowy, wiodła głównie duktami leśnymi.
Do mety dotarło 89 zawodniczek i zawodników. Pierwszy linię mety przekroczył Michał Biały z Jakubowic Konińskich (woj. lubelskie, gm. Niemce). Zawodnik Szkolnego Klubu Biegowego Kraśnik uzyskał czas 36:18. Drugie miejsce zajął lekkoatleta Znicza Biłgoraj Marcin Kusz (czas 37:08), a trzeci był Tomasz Szady z Unii Hrubieszów (czas 38:45).
W czołowej dziesiątce znalazł się jeszcze jeden biegacz z Zamojszczyzny – Adam Szymanik z Tarnogrodu zajął ósme miejsce (czas 41:16).
PRZECZYTAJ TEŻ: Weronika Ostrówka siódma w ME U20. Rekordy życiowe po trudnej podróży do Albanii
– W ciągu tygodnia poprzedzającego bieg, a także rano w dniu zawodów pogoda nie była zachęcająca. W sobotę, w przededniu biegu, cały dzień i całą noc padało. Deszczowa aura i przenikliwe zimno zwiastowały słabą frekwencję, a jednak miłośnicy biegania jak zwykle dopisali. Liczba startujących była wysoka. Ubiegłoroczny zwycięzca Marcin Kusz przybiegł na metę drugi ze sporą stratą do pierwszego na mecie zawodnika z SKB Kraśnik, a także z dużo gorszym wynikiem niż sprzed roku (w 2025 r. Marcin Kusz wygrał bieg, uzyskując czas 35:59 – przyp. red.).
W biegu Kusz reprezentował Znicz, ale od początku tego sezonu jest zawodnikiem AZS UMCS Lublin. Trenuje w Lublinie, a nie w biłgorajskich warunkach, stąd słabsze przygotowanie do biegów przełajowych – komentuje Mieczysław Jamroz z działu organizacji OSiR w Biłgoraju, długoletni szkoleniowiec lekkoatletyki w klubie Znicz.
Dwudziesta ósma przybiegła Joanna Wasilewska z Biłgoraja – najszybsza wśród kobiet (czas 47:36). Na podium stanęły także zawodniczka Ludowego Klubu Biegacza Rudnik (woj. świętokrzyskie, pow. starachowicki, gm. Brody) Alicja Latała z Adamowa (czas 49:03) oraz reprezentantka Znicza Biłgoraj Anna Kusz (czas 49:52).
CZYTAJ TEŻ: Gwiazdy lekkoatletyki w Chorzowie. Zamojszczyzna też miała swoich reprezentantów
Czwarta była Agnieszka Śliwińska z Frampola (czas 50:32), szósta Agnieszka Senderek z Biłgoraja (czas 52:46), siódma kolejna Biłgorajanka Aleksandra Kulanica (czas 53:34), a dziewiąta Wiktoria Muzyka z podbiłgorajskiej Soli (czas 53:58). – Trzecia wśród pań była siostra Marcina Kusza – informuje Mieczysław Jamroz.
Po raz trzeci z rzędu meta biegu wyznaczona została przed remizą w Nadrzeczu, co – zdaniem uczestników zawodów – okazało się trafione, a główna w tym zasługa Koła Gospodyń Wiejskich.
– Uczestnicy biegu chwalili gościnność pań KGW na czele z panią sołtys Beatą Garbacz. Panie z KGW przygotowały poczęstunek, a także zadbały o przyjemną atmosferę uroczystego zakończenia imprezy w remizie w Nadrzeczu. Startujący w biegu mówili, że chętnie przyjeżdżają do Biłgoraja na ten bieg także ze względu na miłą imprezę podsumowującą w Nadrzeczu – mówi Mieczysław Jamroz.
Bieg główny poprzedziły biegi młodzieżowe i dziecięce, rozgrywane na trasach wyznaczonych w pobliżu Zalewu Bojary.
– Nas, organizatorów takich biegów, cieszyło to, że w biegach młodzieżowych i dziecięcych wystartowała ogromna liczba młodych osób. Dzieci dość licznie stawiły się na starcie zawodów. Mimo nieprzyjemnej pogody na zawody przybyła pod opieką rodziców i wychowawców spora liczba przedszkolaków i pierwszoklasistów. Frekwencja wśród dzieci w takich warunkach pogodowych zadała kłam powszechnej opinii, że ci młodzi ludzie szukają tylko wygodnego życia i „cieplarnianych” warunków – komentuje trener Mieczysław Jamroz.


Napisz komentarz
Komentarze