Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 26 kwietnia 2024 20:13
Reklama Baner reklamowy FOOD P

Dzielni parafianie z Moniatycz

"W końcu lipca 1915 r. został zajęty Lublin przez posuwającą się falę ofensywy austryacko-niemieckiej, w sierpniu przesunęły się walki przez całą ziemię lubelską i chełmszczyznę, aż na Wołyń i wówczas to otrzymałem polecenie (...), by udać się w tamte okolice dla zbadania stanu i potrzeb kraju, a równocześnie zawieźć pierwszą pomoc (...)" – pisał prof. Michał Marian Siedlecki. "Objechałem ogromną przestrzeń kraju, zwłaszcza zaś okolice najbardziej zniszczone". Taki był początek niezwykłej podróży.
Dzielni parafianie z Moniatycz

Autor: archiwum

W sierpniu 1915 r. wspierane przez Niemców wojska austro-węgierskie ruszyły do wielkiej kontrofensywy. Było to jedno z najważniejszych wydarzeń I wojny światowej. Rosjanie musieli się wycofać. W wyniku tych ogromnych działań wojennych zginęło tysiące żołnierzy. Straty były też ogromne wśród ludności cywilnej (ludzie masowo umierali z głodu, na cholerę i tyfus). 
Ofiarom wojny próbowano pomóc. W tym celu powstała sekcja sanitarna Książęco-Biskupiego Komitetu Pomocy dla Dotkniętych Klęską Wojny (KBK). 

Ta charytatywna organizacja została założona w 1915 r. przez ks. Adama Stefana Sapiehę, biskupa diecezjalnego krakowskiego. Jej oddziały funkcjonowały w Krakowie, Lwowie, Przemyślu i Tarnowie. Pracy nie brakowało. Członkowie sekcji sanitarnej KBK zakładali szpitale, tworzyli kolumny sanitarne oraz wspierali i prowadzili akcje szczepień ochronnych przeciwko cholerze, tyfusowi i ospie. Prof. Michał Marian Siedlecki (1873-1940) wpierał tę organizację. Opisał jej działania w broszurze pt. "Cztery miesiące walki z zarazą". 

We wrześniu 1915 r. z ramienia KBK wybrał się natomiast na "rekonesans" naszego regionu. Swoje obserwacje opisał w niezwykłej książce pt. "Z ziemi Lubelskiej" (publikacja została wydana w 1916 r.). Odwiedził m.in. Lublin, a potem ruszył w stronę Chełma.  
"Kraj to był smutny, bo widziałem go bezpośrednio po przejściu przez niego linii bojowych. Władze austryackie jeszcze w wielu miejscach nie rozpoczęły swego działania; miejscami były tam jeszcze zupełnie świeże pobojowiska i huk bitew dobrze dał się słyszeć (...)" – notował prof. Siedlecki. "Szosa chełmsko-lubelska to główny trakt powrotu biednych włościan polskich, wypędzonych nielitościwym rozkazem rosyjskiego wodza ze swych siedzib, a teraz wracających po wielotygodniowej tułaczce". 

Jak zanotował wysłannik KBK, lud przezwał ich: "Uciekany". 

"Z dala na szosie szarzeje ich pochód: idą małymi gromadkami, zwykle tylko jedna rodzina trzyma się razem (...)" – notował. "Boją się wszystkich i wszystkiego, jeśli mogą, uchodzą z szosy na pola lub boczne drożyny. Jeśli wchodzą do wsi, to ludzie się ich boją". 
Autor wspomnień rozmawiał z tymi wynędzniałymi, zrozpaczonymi ludźmi. Dopytywał o ich losy. Niektóre "obrazki" i opowieści wywarły na nim niezatarte wrażenie. 

"Widziałem wóz ciągniony przez chłopa, a pchany przez babę i starsze dzieci; tym konia zabrał przejeżdżający obóz wojskowy" – pisał. "Dalej, ku Chełmowi spotkałem wóz leżący przy drodze, a przy nim zrozpaczonych uciekinierów gromadkę: zabrano im konia i jedno koło od wozu. A były i takie wypadki, że wzięto konia od wozu, na którym leżała trumna wieziona na cmentarz. Tak, to wojna. Żywym trzeba koni, o umarłych dbać się będzie w czasie pokoju". 

Najbardziej zastraszająca była wysoka śmiertelność dzieci tych nieszczęśników.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze

 

 

ReklamaBaner reklamowy firmy GOLDSUN
ReklamaBaner reklamowy Kronika Tygodnia
ReklamaBnaer reklamowy firmy Kronika Tygodnia
ReklamaBaner reklamowy b - dodatek
ReklamaBaner B1 firmy Replika
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KubaTreść komentarza: Ja bym chciał od autora tekstu adres OHZu w którym polują na wilki? Ten artykuł to kupa bzdur! Ale myślę że artykuł sponsorowany przez obecna władzę. Pan Drożała ma podobną wiedzę jak autorData dodania komentarza: 26.04.2024, 15:13Źródło komentarza: Łowy na grubą zwierzynę pachną grubymi pieniędzmi. Zostawiają je zagraniczni myśliwiAutor komentarza: ZamoscianinTreść komentarza: Wszystkich, którzy osiągnęli wiek emerytalny - zwolnić żeby mlodzi mogli podjąć pracę, a Wydzial Geodezji cały wymienić!Data dodania komentarza: 26.04.2024, 14:08Źródło komentarza: Zamość: Nieoficjalne wyniki wyborów. Rafał Zwolak nowym prezydentemAutor komentarza: ZamoscianinTreść komentarza: Nowy prezydent powinien przeszkolić niektórych pracowników odnośnie traktowania klientów.Data dodania komentarza: 26.04.2024, 13:30Źródło komentarza: Zamość: Nieoficjalne wyniki wyborów. Rafał Zwolak nowym prezydentemAutor komentarza: zomoTreść komentarza: Policyjna służba często udowadnia, że motto Pomagamy i Chronimy to nie jest pusty slogan. A rolników i protestujących Polaków uczciwie i PO ludzku Pałujemy i Gazujemy !!!Data dodania komentarza: 26.04.2024, 12:34Źródło komentarza: Kobieta leżała bez oznak życia, a przechodnie nie reagowali! Dopiero policjanci ruszyli na pomoc FILMAutor komentarza: PolakTreść komentarza: Pewnie chcieli jej wlepić mandat lub zabrać do wytrzeźwiałki bo liczyli że jest pijana ! Inaczej by na nią nie zwrócili uwagi i nie podeszli ! Po za tym nie róbcie z nich Bohaterów ! Od tego są jak d...... od Zrania ! Po za tym do nich nikt nie ma już zaufania ani szacunku , to psy 13 grudnia ! Wstyd być Policjantem, wstyd mieć kogoś ze znajomych w Policji !!!Data dodania komentarza: 26.04.2024, 12:32Źródło komentarza: Kobieta leżała bez oznak życia, a przechodnie nie reagowali! Dopiero policjanci ruszyli na pomoc FILMAutor komentarza: PO to dnoTreść komentarza: Śmieszne zalecenia: jak widzimy .... Tylko, że akurat policja wybiórczo widziData dodania komentarza: 26.04.2024, 11:47Źródło komentarza: Kobieta leżała bez oznak życia, a przechodnie nie reagowali! Dopiero policjanci ruszyli na pomoc FILM
Reklama
Reklama