Im strzelać nie kazano?

  • 12.09.2017, 12:36
  • tomt
Im strzelać nie kazano? tomt
Sytuacja Korony staje się bardziej niż trudna. W szóstej kolejce ekipa z Łaszczowa przegrała z Olimpią Miączyn 0:1 (0:0) i nadal okupuje ostatnie miejsce w tabeli, mając na koncie ledwie punkt.

Olimpia w czterech grach straciła 15 bramek, a Korona w pięciu aż 20. Zetknęły się więc dwie najbardziej dziurawe defensywy w lidze. Kibice mieli wobec tego prawo spodziewać się wielu goli. Nic z tego, choć okazji – szczególnie po stronie gospodarzy – nie brakowało. Już w 6 min po starciu w polu karnym gości Wojciech Szewczuk pokazał na wapno.

 – Dwóch graczy zaatakowało piłkę wślizgiem. Stojący na linii Andrzej Swacha nie zareagował, a główny pokazuje na karnego – dziwił się trener Olimpii Jarosław Kaczoruk.

Do piłki podszedł Damian Rój, ale Grzegorz Szczepaniak wyczuł jego intencje i obronił strzał. Kwadrans później przed idealną okazją stanął Piotr Borowiak. Doświadczony napastnik Korony ku rozpaczy swoich kolegów trafił jednak w słupek.

 – Powinniśmy schodzić na przerwę, prowadząc 2:0. Wówczas Olimpia musiałaby zagrać otwartą piłkę, a tak tylko się broniła, czyhając na kontry – złościł się szkoleniowiec gospodarzy Jerzy Bojko.

Po zmianie stron z przewagi Korony wiele już nie pozostało. W 63 min na rajd prawym skrzydłem zdecydował się Damian Kukiełka. Po minięciu do rywala dograł do Tomasza Łypa, który przytomnie wycofał piłkę na 18 metr, a nadbiegający Mateusz Wasilewicz wewnętrzną częścią stopy uderzył tuż przy słupku.

 – Cieszymy się podwójnie. Raz, bo wygraliśmy, a dwa bo, Mateusz Wasilewicz, strzelając zwycięskiego gola, sprawił sobie prezent ślubny – mówił tuż po meczu Jarosław Kaczoruk. – Ogromna w tym zasługa Grześka Szczepaniaka, bo dzięki niemu wróciliśmy z dalekiej podróży. Starta bramki już na początku dodałaby skrzydeł Koronie i bardzo trudno byłoby nam się podnieść.

Korona Łaszczów – Olimpia Miączyn 0:1  (0:0)

Bramki: Wasilewicz 63.

Korona: Mac – Swatowski (46 Rajtak), Mossourec, Krawczyk, Kuźniarski (78 Sagan) – Jamroż, Stefanik, Śrótwa, Huzar, Rój (60 Brytan) – Borowiak.

Olimpia: Szczepaniak (46 Wolanin) – Markiewicz, Łyko, Dudas, Cisek – Kołodziej (65 Musiał), Kulas (60 Żyła), Kukiełka, Chmiel, Wasilewicz – Łyp (85 Praczuk).

Sędziował: Wojciech Szewczuk.

 

Więcej przeczytasz w wydaniu papierowym i e-wydaniu.

tomt
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe