Victoria rodziła się w bólach

  • 15.03.2017, 16:35 (aktualizacja 15.03.2017 16:51)
  • tomt
Victoria rodziła się w bólach Tomasz Tomczewski
Na inaugurację rundy wiosennej Hetman Zamość pokonał Victorię Żmudź 2:1 (2:1). Styl gry zwycięzców pozostawił jednak wiele do życzenia.

 

Początkowe dwa kwadranse wielkich emocji nie zwiastowały. Zespół Krzysztofa Rysaka realizował założony scenariusz, spychając rywali do głębokiej defensywy. Główka Szymona Soleckiego oraz strzały Dawida Daszkiewicza i Rafała Turczyna do siatki co prawda nie trafiły, ale w 16 min nie było już litości. Damian Kupisz dośrodkował z prawego skrzydła, a zamykający akcję Damian Otręba przyjął piłkę i po plecach jednego z defensorów huknął po długim rogu. "Smoku" zaliczył też asystę przy drugim trafieniu, a jego dogranie na trzeci metr wykończył Rafał Turczyn. Gdy wydawało się, że jest po meczu, zamościanie podali przeciwnikowi pomocną dłoń. Damian Ścibior, mimo że się przewrócił, zdążył wstać i huknąć z 18 metrów tuż przy słupku. Sytuacja ta obciąża konto Macieja Markowskiego i Szymona Soleckiego, którzy interweniowali zbyt delikatnie oraz częściowo Kacpra Skrzypka, który mógł zareagować szybciej.  

Pomeczowe wnioski "Kroniki Tygodnia":

1. Ustawienie Rafała Turczyna w środku pola skutkuje brakiem miejsca dla Filipa Drozda.

2. Łukasz Kamiński musi regulować tempo gry, a spotkanie z Victorią było w wykonaniu rozgrywającego jednostajne.

3. Lewa strona Hetmana zagrała nieprzekonująco. I Daszkiewiczowi, i Otrębie brakowało zdecydowania w poczynaniach ofensywnych.

4. Szymon Solecki (jako kapitan) powinien być tym zawodnikiem, który w słabszych momentach zwyczajnie huknie na kolegów i poderwie ich do walki.  

5. Hubert Czady w pół godziny wziął udział w większej liczbie akcji niż Maciej Markowski w godzinę.

6. Hetman wygrał mecz. O stylu nikt za kilka tygodni nie będzie pamiętał.

 

Hetman Zamość – Victoria Żmudź 2:1 (2:1)

Bramki: Otręba  16, Turczyn 25 – Ścibior 34.

Hetman: Skrzypek – Bubeła, Kanarek, Solecki, Daszkiewicz – Kupisz (75 Omański) Markowski (60 Czady), Kamiński, Turczyn, Otręba (46 Ziółkowski) – Drozd.

Żółte kartki: Czady, Markowski, Daszkiewicz – Ścibior, Struk. Sędziował:Mikołaj Kostrzewa (Lublin). Widzów: 800.

 

Więcej w wydaniu papierowym i e-wydaniu.

 

 

tomt
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe