Gm. Tomaszów Lubelski: Orlik wdarł się na podwórko w Łaszczówce

  • 27.09.2017, 17:30
  • Robert Horbaczewski
Gm. Tomaszów Lubelski: Orlik wdarł się na podwórko w Łaszczówce
Gmina Tomaszów Lubelski zapłaci obywatelowi Łaszczówki 2 tys. zł odszkodowania za zniszczony dach i kominy domu oraz 5 tys. zł zadośćuczynienie za uciążliwe sąsiedztwo boiska. Ma też podwyższyć piłkochwyty, zamontować dodatkowy parkan na ogrodzeniu, skorygować oświetlenie i zmienić regulamin funkcjonowania orlika.

Pan K. swój dom pobudował w Łaszczówce w 1968 roku. Tuż za miedzą znajdowało się wtedy trawiaste boisko użytkowane przez miejscową szkołę. Potem część boiska wylano cementem, a potem na cemencie znowu wyrosła trwa. Generalnie boisko użytkowane było sporadycznie. Młodzież wolała grać na trawiastym boisku kilkaset metrów dalej.

W 2009 roku w odległości około 6 metrów od granicy działki gospodarza gmina wybudowała boisko – orlik wraz z budynkiem szatniowo-sanitarnym i oświetleniem. Pan K. twierdził, że nie wnosił żadnych zastrzeżeń do budowy, bo ówczesne władze gminy, a także dyrektor szkoły uspokajali go, że inwestycja nie wpłynie na jego życie, a z obiektu będzie korzystać tylko młodzież. Stało się inaczej. Z boiska korzystają dzieci, młodzież i dorośli, zrzeszeni i niezrzeszeni. Ci ostatni kopiąc piłkę, nie przebierają w słowach. A same piłki przelatują przez niski parkan i dziurawe piłkochwyty, lądując na dachu jego domu lub budynku gospodarczego, niszczą kratki wentylacyjne, rynny, a nawet dachy samochodów, które parkują na podwórku. Raz zdarzyło się, że piłka wylądowała w wózku dziecięcym, który stał na sąsiedniej posesji. Mężczyzna żalił się, że co z tego, że w 2009 roku odnowił elewację, a później zmienił blachę na dachu, skoro i na elewacji i na dachu są już wgniecenia.

Na dodatek ma dość krzyków i wulgaryzmów, które dochodzą z boiska. A także wchodzenia na jego podwórek po piłki przez ludzi, którzy czasami zachowują się agresywnie. Przekonywał, że jakby tego było mało zamontowane na boisku lampy halogenowe świecą mu do mieszkania, utrudniając sen i wypoczynek. Kilkakrotnie zwracał się z interwencją do gminy w tej sprawie. Bezskutecznie.

W czerwcu 2015 roku, on i inni sąsiedzi skierowali na ręce wójta gminy Tomaszów Lubelski pismo, domagając się podjęcia działań w tej sprawie. Pod petycją podpisały się 24 osoby. Gmina zobowiązała się pomóc. I na tym się skończyło.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Robert Horbaczewski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Mieszkaniec
Mieszkaniec 28.03.2018, 20:39
Panu k. Nigdy nic nie pasuje, jego historią powinien zająć się odpowiedni specjalista z branży medycznej. Dziwne, że przez tyle lat nic się nie zmienił. Odkąd pamiętam zawsze miał z kimś problem. Leczenie to jedyna szansa dla niego na lepsze jutro!
.
. 03.01.2018, 21:29
Przepraszam, komentarze były pisane bez wiedzy o problemie i nie miały na celu nikogo obrażać. Krytyka została postawiona zbyt szybko.
Zawisza Ciemny
Zawisza Ciemny 29.09.2017, 05:53
Może i za niskie piłkochwyty i może słownik nie zawsze umiarkowany ale opisane szkody wyrządzane przez piłkę i lampy są na poziomie totalnej bzdury
Łaszczówka
Łaszczówka 28.09.2017, 19:36
Ktos pisze artykuł nie znając w ogóle tematu dokładnie od srodka. Ta sprawa ma drugie dno. Ten człowiek jest nieobliczalny i konfliktowy. Za jego sprawa pojawiają sie ograniczenia w użytkowaniu obiektu. Czy on odda teraz pieniądze ludziom za pilki które zabrał? Powinni mu to odliczyć od wyzebranego odszkodowania. Autorze tekstu ogarnij więcej tematu zanim sie złapiesz za pisanie.
.
. 28.09.2017, 20:38
Zdziwiło mnie, że jeszcze nikt nie założył sprawy cywilnej za ciągłe ubliżanie najmłodszym. Nie zmienia to faktu, że odszkodowanie zostało wyżebrane a za te same pieniądze mógłby na przykład powstać chodnik łączący Tomaszów Lubelski z Łaszczówką od strony lasu. Pogratulować tylko.
Pan K
Pan K 28.09.2017, 18:26
Nawiązując do opisu z facebook'a - zniszczyć komin oddalonego od piłki jakieś kilkanaście jak nie kilkadziesiąt metrów przy jednoczesnym przekopaniu 10 metrowego ogrodzenia ? Myślę, że sam Roberto Carlos by się nie powstydził.
Co do samego wpisu, szkoda, że autor nie wspomniał o zachowaniu samego gospodarza, który niejednokrotnie zabierał piłki lub nawet je przebijał, nie wspominając już o straszeniu czy wulgaryzmach zarówno do dorosłych jak i tych najmłodszych.
Jeżeli chodzi o wybijanie piłek to miał świadomość, że buduje się obok niego boisko do piłki nożnej, a na chłopski rozum piłka nożna niesie ze sobą czasem niefortunne strzały bo przecież, jak można nazwać przekopanie kilkumetrowego ogrodzenia gdy celuje się do dwumetrowej bramki?
.
. 28.09.2017, 20:34
Niestety to tylko prawda. Polecam zaktualizować artykuł gdy żebranie kolejnego odszkodowania nastąpi po nowej inwestycji.
anon
anon 28.09.2017, 17:05
To troszeczkę chore, że "niefortunnie" umiejscowione boisko powoduje wypłatę takiej ilości gminnych pieniędzy, które mogłyby zostać przeznaczone na o wiele pożyteczniejsze sprawy.
Konflikt z tym panem był od czasu pierwszego boiska na którym w ogóle nie było ogrodzeń zabezpieczających. Wcześniej nie robiło to aż takiego problemu ani nikt nie musiał płacić po-prlowskiej daniny za nic. Piłka nie wlatywała na posesję aż tak często a wybrane powody były epizodyczne. Kompletnie nie rozumiem tej decyzji. To tak jakbym wystąpił sobie o odszkodowanie za zniszczony garaż znajdujący się na terenie bliższej spółdzielni i wymagać roszczeniowo pieniędzy. Pan mógł wystąpić w każdej chwili do sądu przy protokołowaniu planów budowy nowego boiska.
Szkoda tylko dzieci, które prawdopodobnie nie będą mogły w pełni korzystać z ograniczanego już Orlika. (trzeba dodać, że dzieci NIE mają możliwości gry poza czasem szkolnym jak nie należą do klubu piłkarskiego, który od czasu do czasu ma treningi - NAWET w okresie wakacyjnym.)

Nie pozdrawiam.
.
. 28.09.2017, 17:17
Jestem też ciekawy czy podpisanie petycji przez znajomych i rodzinę jest wystarczające do tego aby uznać ją za zasadną. Uważam więc, że przyznanie takiej kwoty jest niezasadne i niegospodarne - zwłaszcza, że pan sam wiedział co podpisuje. Nie zdziwi mnie jak po inwestycjach ze strony gminy ta sama osoba nie zwróci się do gminy z jeszcze większą ilością "problemów", gdyż zobaczyła, że może za to otrzymać jeszcze większą ilość pieniędzy.
.
. 28.09.2017, 20:51
Petycja nigdy nie pojawiła się do wiadomości publicznej mieszkańców. Podpisy były zbierane... nawet nie wiadomo w jaki sposób. Powodzenia w tłumaczeniu się przed sądem jak przyjdzie zwrócić pieniądze za wyłudzenie.

Pozostałe