Padwa odlicza dni do inauguracji

  • 01.09.2017, 09:23
  • Tomek Tomczewski
Padwa odlicza dni do inauguracji tomt
Inauguracja 23 września, a rywalizacja w dwóch ośmiozespołowych grupach. Tak brzmią dwie najważniejsze informacje przed startem rozgrywek drugiej ligi piłki ręcznej z udziałem Padwy Zamość.

Wydaje się, jakby niesamowite emocje w meczu z Viretem Zawiercie miały miejsce jeszcze wczoraj, a tymczasem wielkimi krokami zbliża się kolejny sezon. Do startu pozostał już niespełna miesiąc. 23 września, w pierwszej kolejce Padwa Zamość podejmie KS Handbalove Busko.

 Z uwagi na aż 16 zgłoszonych drużyn, Śląski Związek Piłki Ręcznej podjął decyzję o utworzeniu dwóch grup. Zespoły będą rywalizować systemem mecz i rewanż, a następnie ekipy z miejsc 1-4 utworzą grupę mistrzowską, natomiast ekipy z miejsc 5-8 zmierzą się ze sobą w grupie spadkowej. Co ważne, w drugiej rundzie zamościanie zagrają mecz i rewanż tylko z przeciwnikami z drugiej grupy (A), zaś punkty zdobyte z rywalami ze swojej grupy (B) w sezonie zasadniczym zostaną im zaliczone.

Składy grup:

Grupa A: Zagłębie Sosnowiec, MOSiR Bochnia, Siódemka Mysłowice, SMS ZPRP Kielce, Krakowiak Kraków, Vive II Tauron Kielce, Gloria Katowice, Orzeł Przeworsk.

Grupa B: Padwa Zamość, Azoty II Puławy, MOSM Bytom, Grunwald Ruda Śląska, AZS Politechnika Świętokrzyska, AZS UJK Kielce, KS Handbalove Busko i Wisła Sandomierz.

Co o nowym sposobie prowadzenia rozgrywek sądzą w Padwie?

 – Grupowy system rozgrywek jest dla nas korzystny. W innym przypadku mecze musiałby odbywać się w środku tygodnia, a wielu naszych zawodników to jeszcze uczniowie – wyjaśnia wiceprezes Padwy Sławomir Tór. – Trudno natomiast odnosić się do wartości poszczególnych zespołów. Na dzisiaj wydaje się, że nasza grupa jest trochę mocniejsza, ale wszystko zweryfikuje liga.

Tymczasem ekipa Marcina Czerwonki rozegrała kolejny pojedynek kontrolny, przegrywając z Azotami II Puławy 28:31 (14:19).

 – W międzyczasie dowiedzieliśmy się, że zagramy z Puławami w jednej grupie, więc mecz był taką trochę zabawą w chowanego. Ani oni, ani my nie chcieliśmy pokazać wszystkiego. Dałem dużo pograć zmiennikom, którzy wypadli nieźle. Nadal ciężko trenujemy, a w środę zagramy kolejny sparing – tym razem na wyjeździe w Białej Podlaskiej – powiedział trener Padwy Marcin Czerwonka.  

Więcej przeczytasz w wydaniu papierowym i e-wydaniu.

 

 

Tomek Tomczewski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe