Łukowa nie szczędzi krwi

  • 23.08.2017, 06:00
  • lew
Łukowa nie szczędzi krwi
Nie ma drugiej takiej gminy w powiecie, województwie, a może i w Polsce. Chodzi o Łukową, gdzie od 10 lat regularnie przeprowadzane są akcje poboru krwi. Przez ten czas zebrano ponad 1200 litrów cennego osocza. Nie wiadomo, ilu osobom łukowianie uratowali życie. Najważniejsze, że dalej chcą pomagać.

Wszystko zaczęło się dziesięć lat temu po tym, jak w Biłgoraju zlikwidowano stały punkt pobierania krwi. – Razem z ks. Marek Sobiłłą poszliśmy do wójta, żeby go namówić do zorganizowania akcji oddawania krwi – wspomina Robert Chmiel, prezes Klubu Honorowych Dawców Krwi przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Łukowej.

Pierwsza akcja odbyła się 15 lipca 2007 r. Krew przyszło oddać 99 osób. Zebrano 44,5 l krwi. Od tamtej pory w Łukowej – przy pomocy miejscowych władz samorządowych, sponsorów i księży – organizowanych jest co roku od 4 do 5 akcji poboru krwi. Każda cieszy się wysoką frekwencją.

Po kościele do szkoły

Akcje odbywają się zawsze w niedzielę. Ludzie idą najpierw do kościoła, a po mszy – do miejscowej szkoły, gdzie pobierana jest krew. Nad wszystkim czuwają przedstawiciele zamojskiego oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Do Łukowej przyjeżdżają oddać krew także mieszkańcy sąsiednich parafii, np. Obsza i Zamch.

Krew oddają mężczyźni i kobiety. Nikogo nie dziwi widok w kolejce do pobrania męża z żoną albo matki z synem. Ostatnia akcja odbyła się 6 sierpnia. Krew przyszło oddać 100 osób. – Dzięki dodatkowym akcjom poboru krwi w trudnym okresie wakacyjnym, gdy ludzie odpowiadają na apele, nie dochodzi w naszym szpitalu "papieskim" czy ościennych placówkach do sytuacji, żeby odwoływać zabiegi medyczne – mówi Elżbieta Tatarska, kierownik oddziału RCKiK w Zamościu. – Łukowa to fenomen. Tam wszyscy są bardzo zaangażowani: władze samorządowe, szkoły, księża i prezes Robert Chmiel, który jest kołem napędowym wszystkich akcji.

Dają przykład

Krew oddają miejscowi księża. Wójt gminy Łukowa Stanisław Kozyra nie tylko od 10 lat patronuje akcjom, ale i sam oddaje krew. – Mamy satysfakcję, że pomagamy innym – mówi wójt Kozyra. – Zdajemy sobie sprawę z faktu, że jesteśmy wyjątkową gminą. Wszyscy są pod wrażeniem. Mamy sporo telefonów z całej Polski.

Więcej w e-wydaniu i papierowym wydaniu Kroniki Tygodnia.

lew

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe