Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 20 kwietnia 2024 16:45
Reklama Baner reklamowy FOOD P

Śmierć czai się w polu!

Dla dwóch mieszkańców powiatu hrubieszowskiego tegoroczne żniwa zakończyły się tragicznie. Jeden zginął pod ciągnikiem rolniczym, drugi zmarł podczas pożaru na własnym polu. To nie koniec wypadków na wsi. Pod Obszą ucierpiał przygnieciony ciągnikiem 64-latek, a pod Hrubieszowem podczas naprawy kombajnu 48-latek. Policja i KRUS apelują o zachowanie ostrożności przy wykonywaniu prac rolniczych.
Śmierć czai się w polu!

Autor: freeimages.com

Do dwóch śmiertelnych wypadków doszło w środę (2 sierpnia). W Hrebennem (gm. Horodło) podczas prac polowych przewrócił się ciągnik. Traktorem kierował 28-letni mieszkaniec tej gminy. – Ciągnik jadący polną drogą przewrócił się na pole i przygniótł kierującego nim mężczyznę – poinformowała nas st. asp. Edyta Krystkowiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie. – Na razie nie ustalono, jaka była tego przyczyna.

Na miejsce przybiegł pracujący na sąsiednim polu mężczyzna i to on zawiadomił o wypadku służby ratunkowe. Niestety, w wyniku odniesionych obrażeń 28-latek zmarł.

Czarna środa

Tego samego dnia w Horoszczycach (gm. Dołhobyczów) podczas prac polowych zmarł 58-letni mieszkaniec tej gminy. Rolnik kosił zboże własnym kombajnem. W pewnym momencie zauważył, że za maszyną pali się ściernisko. Zapaliła się również przyczepa z ziarnem. Mężczyzna próbował ugasić pożar przy pomocy małej gaśnicy. W pewnym momencie upadł na ziemię i już się nie podniósł. Córka zawiadomiła strażaków z OSP w Dołhobyczowie. Druhowie podjęli akcją ratunkową, ale 58-latka nie udało się uratować. Policjanci sprawdzają wszystkie okoliczności wypadku.

To nie koniec, bo ok. godz. 11 tym razem biłgorajska policja otrzymała zgłoszenie o wypadku przy pracy na terenie gospodarstwa rolnego w gm. Obsza. – Jak wynika z naszych wstępnych ustaleń, podczas wykonywania prac w gospodarstwie kierujący ciągnikiem marki Ursus C330 64-latek zjechał z wysokiej skarpy przy rzece Lubień – informuje st. sierż. Joanna Klimek z Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju. – Doszło do przewrócenia się pojazdu, a mężczyzna został przygnieciony przez ciągnik.

Akcja ratownicza prowadzona przez strażaków z Biłgoraja oraz druhów OSP w Babicach, Obszy i Łukowej doprowadziła do uwolnienia uwiezionego pod kabiną traktora mężczyzny. 64-latek z poważnymi obrażeniami ciała został przetransportowany Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym do szpitala "papieskiego" w Zamościu. Policja wyjaśnia okoliczności wypadku.

 

Zawód niebezpieczny

W ciągu pierwszego półrocza tego roku w całym województwie lubelskim do placówek KRUS zgłoszono 1247 wypadków przy pracy w gospodarstwie rolnym. To o 62 mniej niż rok wcześniej. Spadła też liczba wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Do końca czerwca zgłoszono 4 takie przypadki, a więc o 3 mniej niż w analogicznym okresie ub. roku.

Na terenie działania placówek KRUS w Biłgoraju, Hrubieszowie, Tomaszowie Lubelskim i Zamościu rolnicy zgłosili w ciągu pierwszych 6 miesięcy tego roku 319 wypadków, a więc tylko dwa więcej niż rok wcześniej. – W tym okresie na omawianym terenie doszło do jednego wypadku ze skutkiem śmiertelnym – informuje Patrycja Józefowicz z Oddziału Regionalnego KRUS w Lublinie.

Według naszego rozeznania, śmiertelnych wypadków mogło być jednak więcej. – Nie wszystkie rodziny zwracają się do nas o wypłatę odszkodowania zaraz po zdarzeniu – wyjaśnia Patrycja Józefowicz. – Niektóre decydują się na to po miesiącu, a inne nawet po roku czy dwóch latach od tragedii.

Wielu rolników w wyniku wypadków doznało poważnych urazów, m.in. złamań kończyn czy urazów kręgosłupa.

Więcej w e-wydaniu i papierowym wydaniu Kroniki Tygodnia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze

 

 

ReklamaBaner reklamowy firmy GOLDSUN
ReklamaBaner B1 firmy Replika
Reklama
Reklama
Reklama