Zamość: Adwokat i jej mąż winni napaści

  • 09.05.2017, 05:57
  • roh
Zamość: Adwokat i jej mąż winni napaści
Na 1 rok pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem 3 lat kary skazał zamojski sąd prawnika Cezarego K. za to, że przemocą chciał zmusić komornika, aby odstąpił od zajęcia samochodu należącego do jego żony – adwokat z Zamościa. Sąd stwierdził, że winna jest także jego małżonka. Postępowanie karne wobec niej jednak warunkowo umorzył.

W lipcu ubiegłego roku Andrzej Sz., doświadczony komornik z Zamościa z 40-letnim stażem pracy, razem ze swoją asesor Dianą S. zjawił się w kancelarii adwokackiej Anny K.-S. w Zamościu, aby zajęć samochód należący do pani mecenas. Na wniosek wierzyciela komornik realizował wyrok sądowy. Na miejscu okazało się, że nie będzie to rutynowe zajęcie mienia. Pani mecenas zaczęła się awanturować. Zadzwoniła po męża.

Krewki małżonek natychmiast pośpieszył na ratunek. Domagał się, aby komornik i asesor opuścili kancelarię. Zaczął popychać komornika, potem go kopał, ciągnął za nogi. Oberwało się też towarzyszącej jej asesor, którą szarpał za ramię i wykręcał jej ręce. Jednocześnie wyzywał ją słowami wulgarnymi i obelżywymi. A pani mecenas dopingowała go w tych działaniach.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku Prokuratura Okręgowa w Zamościu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu prawników. Mężczyzna został oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, stosowanie przemocy w celu zmuszenia go do odstąpienia od wykonywania czynności służbowych, a także znieważenie asesora komorniczego słowami wulgarnymi i obelżywymi. Jego żonę prokurator oskarżył o wielokrotne podżeganie do tych czynów.

 

Zapłaci i przeprosi

Oskarżony Cezary K. początkowo nie przyznawał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. W końcu potwierdził ustalenia prokuratury i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Zaproponował dla siebie roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok tytułem próby, a także grzywny w wysokości 1500 zł. Gotowy był zapłacić pokrzywdzonemu komornikowi zadośćuczynienie w wysokości 1,5 tys. zł i przeprosić oboje pokrzywdzonych.

Jego żona podczas pierwszego przesłuchania nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Złożyła wyjaśnienia, w trakcie których wniosła o przeprowadzenie mediacji z pokrzywdzonym. Mediacja zakończyła się podpisaniem ugody. Na jej mocy Anna K.-S. wyraziła ubolewanie z powodu zaistniałego zdarzenia. Ponownie przesłuchana w charakterze podejrzanej przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i złożyła wniosek o umorzenie lub warunkowe umorzenie postępowania karnego.

Teraz w sądzie nastąpił finał tych wydarzeń.

Więcej o tej sprawie w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

roh

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
szokista
szokista 03.04.2018, 13:34
No cóż, takie mamy "elity" prawnicze. Niektórzy sędziowie nie są lepsi od adwokatów: http://www.funkcjonariusze.pl/… Czy nie pora na zmianę systemu prawnego?

Pozostałe