Drożyzna odchudza domowe budżety. Polaków stać na coraz mniej [SONDAŻ]

  • 30.04.2022, 15:02
  • News4Media
Drożyzna odchudza domowe budżety. Polaków stać na coraz mniej [SONDAŻ] iStock
Coraz trudniej poradzić nam sobie z rosnącymi wydatkami. Rezygnujemy z przyjemności, a robiąc podstawowe zakupy, ostro pilnujemy portfela. Mimo to nie prosimy szefa o podwyżkę.

Na wzrost cen i wysokości rachunków aż 62,6 proc. uczestników sondy reaguje ograniczaniem wydatków. Tak wynika z badania przeprowadzonego przez United Surveys na zlecenie RMF FM i „Dziennika Gazety Prawnej”. 

37,4 proc. pozostałych ankietowanych nie odczuwa takiej potrzeby. Oznacza to, że dla zdecydowanej większości społeczeństwa rekordowa inflacja jest sporym obciążeniem finansowym.

Zapytani o to, które wydatki najczęściej ograniczają, respondenci wskazywali: 

- codzienne zakupy (56,3 proc.).

- wyjścia do restauracji (48,5 proc.),

- wyjazdy wypoczynkowe (37,6 proc.),

- wyjścia do kin i teatrów (36,7 proc.),

- kulturę i rozrywkę (35,3 proc.).

Kolejnych 34,2 proc. respondentów odmawia sobie zakupu dóbr trwałych, takich jak meble i sprzęt AGD/RTV. 7,9 proc. pytanych określiło ograniczone wydatki jako „inne”. 3,8 proc. nie wskazało odpowiedzi.  

W kolejnym sondażu ankieterzy zapytali uczestników badania, czy w związku z trudną sytuacją finansową zamierzają wystąpić do swojego pracodawcy o podwyżkę płacy lub już to zrobili. Większość Polaków nie jest jednak przekonanych do tej formy rozwiązywania swoich problemów finansowych. I tak:

- 67,6 proc. pytanych nie zrobiło i nie zamierza tego zrobić,

- 25,5 proc. w najbliższym czasie wybiera się na taką rozmowę,

- 5,3 proc. już ma ją za sobą.

Rozsądniej zaciągamy zobowiązania

Podobne wnioski dało badanie Quality Watch dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Respondenci zostali zapytani, czy odczuwają wzrost wydatków w ostatnich miesiącach. Aż 87 proc. z nich odpowiedziało twierdząco („zdecydowanie tak” – 58 proc., „raczej tak” – 29 proc.).

Prawie połowa badanych (48 proc.) określiła przedział kwotowy zwiększonych wydatków na 100-300 zł. U kolejnych 35 proc. ankietowanych wydatki zwiększyły się o 300-500 zł.

– Już widać, że wojna w Ukrainie i inflacja, tak jak wcześniej pandemia, skłaniają do większego namysłu nad wydatkami, co przynajmniej części osób pozwoli uniknąć kłopotów i brania na siebie zobowiązań przekraczających ich możliwości. W okresie pandemii tego typu podejście dawało pozytywne rezultaty i przełożyło się na zmniejszenie skali problemów związanych z zaległościami – zauważa Sławomir Grzelczak, prezes rejestru dłużników BIG InfoMonitor. – Z drugiej strony, towarzysząca gospodarce wysoka inflacja wynikająca m.in. z wojny może mieć fatalny wpływ na kondycję finansową części gospodarstw domowych. A w takich warunkach nawet cięcia wydatków i żelazna dyscyplina mogą nie wystarczyć, żeby uniknąć kłopotów.

 

News4Media

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
ODA
ODA 01.05.2022, 08:44
Taki nam zgotował los rząd PIS Morawieckiego Kaczyńskiego y
Edward
Edward 01.05.2022, 09:47
nie zapominaj też o Trampie, Merkelowej, Putinie i wojnie na Ukrainie.
ha tfu
ha tfu 01.05.2022, 12:17
Edek przedawkowal propagandę TVP. "Bo przed Ukrainą nie było szalejącej inflacji" Pisuarom zlodziejom, ta wojna trafiła się jak ślepej kurze ziarno, żeby przykryć własne złodziejstwa i nieudolność.
Edward
Edward 01.05.2022, 21:16
Ot, odezwał się ubecki szczur , twój idol tusk nigdy nie domyje łap po powitaniu z putinem.
Ppppp
Ppppp 09.05.2022, 16:10
Jak byś nie wiedział to każdy czołowy polityk spotykał się z putinem ale z anzejem lub karakanem lub Mateuszem to tylko na korytarzu jak wychodził z toalety a ubekow w pis jest dość sporo

Pozostałe