Zamość: Strażacy w święta nie odpoczywali

  • 28.12.2021, 07:00
  • wd
Zamość: Strażacy w święta nie odpoczywali Fot. KM PSP Zamość
Święta Bożego Narodzenia upłynęły zamojskim strażakom bardzo pracowicie. Byli wzywani do 15 zdarzeń, w tym 9 razy do gaszenia pożaru.

24 grudnia. Godz. 15. Niektórzy nakrywali już do wigilijnego stołu. Tymczasem Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego „Zamość 1” z JRG Zamość dostała wezwanie do Dziekanowa w powiecie hrubieszowskim, gdzie w przydrożnym rowie (w wyniku niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze) znalazł się przechylony samochód ciężarowy przewożący substancje chemiczne. 

- Kierowca tira opuścił pojazd o własnych siłach i nie potrzebował pomocy medycznej. Na szczęście nie doszło do rozszczelnienia zbiorników. Długotrwałe działania naszych ratowników polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia w zakresie chemicznym - relacjonuje Andrzej Szozda, rzecznik prasowy KM PSP w Zamościu. Z Dziekanowa strażacy wrócili dopiero po 22 (interwencja  trwała 6 godzin i 41minut). Razem z nimi na miejscu pracowały dwie jednostki JRG z Hrubieszowa, OSP KSRG z Dziekanowa. Łącznie 25 strażaków. Działaniami ratowniczo gaśniczymi kierował zastępca komendanta powiatowego st. kpt. Tomasz Zwolak

 Godz. 19 z minutami. Na ul. Chabrowej w Zamościu z nieustalonej przyczyny doszło do zapalenia się piwnicy w budynku mieszkalnym. Strażacy ruszyli gasić pożar. Pomogli im druhowie z JRG Szczebrzeszyn, OSP Mokre i OSP Czołki. Pożar ugaszono, a wstępne straty wyceniono na kwotę 30 tys. zł. W trakcie akcji gaśniczej, jeden ze strażaków z JRG Zamość uszkodził ścięgna w dłoni.

W wigilię strażacy pojechali jeszcze gasić ogień w garażu, który palił się w Niedzieliskach i zostali wezwani do pożaru transformatora w Wolicy Śniatyckiej.

25 grudnia. W Boże Narodzenie także nie było wolnego. W miejscowości Nawóz (gm. Nielisz) prawdopodobnie w wyniku zwarcia w instalacji elektrycznej zapaleniu uległ przedpokój, a następnie strych drewnianego budynku mieszkalnego.

- W pierwszej fazie użyto trzech gaśnic, a po odłączeniu energii elektrycznej podano prąd wody. Niestety budynek nie nadawał się do zamieszkania. Pomocy mieszkańcom udzieliła rodzina - informuje rzecznik zamojskich strażaków.

Kolejne zdarzenie było w Grabowcu. Tam zapalił się drewniany strop, a potem ściany budynku mieszkalnego. Prawdopodobnie przyczyną była nieszczelność przewodu dymowego. Dzięki podjętym działaniom gaśniczym udało się ograniczyć rozwój pożaru. Wstępne straty oszacowano na kwotę 3 tys. zł.

Paliło się też w Żurawnicy (gm. Zwierzyniec). Prawdopodobnie w wyniku zwarcia w instalacji elektrycznej zapaleniu uległo radio i stół znajdujący się w kuchni drewnianego niezamieszkałego budynku mieszkalnego. 

Strażacy jeździli też na akcję do miejscowości Mokre, bo na jednej z posesji zapaliły się tuje. Jak wiemy z relacji strażaków, pożar spowodował uszkodzenie powłoki lakierniczej zderzaka oraz reflektora w samochodzie osobowym, zaparkowanym na sąsiedniej posesji. Policjanci ustalają przyczyny i okoliczności tego zdarzenia. 

Na tym nie było końca służby strażaków w święta. Byli oni wzywani jeszcze do domów, w których zapaliła się sadza, do sytuacji drogowych. Przewozili też osoby starsze i nie mające środka transportu do punktów szczepień.

wd

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe