Piłka nożna: Trzeba iść pod kościół

  • 21.10.2021, 07:06
  • MaSzt
Piłka nożna: Trzeba iść pod kościół Potok świetnie zagrał w Zwierzyńcu z Sokołem, a później dobre mecze przeplatał nieudanymi.
Potok Sitno zaczął rozgrywki obiecująco, ale osiąga wyniki, które nie powalają nikogo na kolana. A wszystko to z powodu kontuzji trzech zawodników, decydujących o obliczu zespołu, i innych kłopotów kadrowych.

Potok znów zgubił punkty. Tym razem zremisował na własnym boisku z niżej notowanymi Szumami 3:3 (2:1). Z tego jednego punktu zespół z Sitna powinien być zadowolony, bowiem to goście mieli „piłkę meczową”. Sytuacji sam na sam z bramkarzem Adrianem Szopą nie wykorzystał Hubert Drążek. Zawodnik Szumów spudłował.

– Szkoda, bo pod względem piłkarskim byliśmy zespołem lepszym niż Potok. Graliśmy naprawdę dobrze, ale popełniliśmy kilka błędów, które przeciwnik bezlitośnie wykorzystał. Straciliśmy wszystkie trzy bramki po rzutach wolnych, wykonywanych dokładnie z tego samego miejsca. Raz sami sobie posłaliśmy piłkę do bramki – mówi Damian Łasocha, trener susieckiego zespołu.

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

MaSzt

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe