Nigdy nie inwestowała, ale uwierzyła, że zarobiła

  • 21.09.2021, 12:49
  • ak
Nigdy nie inwestowała, ale uwierzyła, że zarobiła Fot. pixabay.com
Wizja zarobienia dużych pieniędzy kompletnie uśpiła czujność 53-letniej mieszkanki powiatu biłgorajskiego. Choć nigdy nie inwestowała w kryptowaluty, uwierzyła, że na nich zarobiła. Dała oszustowi dostęp do swojego komputera. Straciła kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Kobieta zgłosiła się do komendy w poniedziałek, 20 września i opowiedziała historię, która swój początek miała jeszcze w czerwcu. Wówczas na numer telefonu komórkowego 53-latki zadzwonił jakiś mężczyzna, który przedstawił się jako ekspert firmy zajmującej się kryptowalutami. Powiedział 53-latce, która nigdy nie inwestowała w kryptowalutę, że zarobiła już 140 000 zł. I będzie je mogła odebrać, ale musi zapewnić tzw. wkład własny w wysokości blisko 50 tys. zł. 

Czytaj także: Naciągnęli kobietę na inwestycję. Straciła dużo pieniędzy

Mieszkanka powiatu biłgorajskiego nie dysponowała taką kwotą, więc rozmówca zachęcił ją do zaciągnięcia pożyczki. Poprosił też o jej adres mailowy, na który miał wysłać link usprawniający cały proces.

Kobieta ściągnęła na komputer aplikację i w ten sposób oszust zyskał dostęp do jej urządzenia. Polecił również, żeby kobieta zalogowała się do swojego banku. Tak też się stało.

Czytaj także: Zysk na kryptowalutach? Kobieta straciła 57 tys. zł

Później 53-latka bezczynnie patrzyła, jak mężczyzna wykonuje różne operacje, m.in. w jej imieniu składa wniosek o kredyt. To jednak nie wyszło. Wtedy polecił, aby kobieta osobiście udała się do banku po pożyczkę. Zakazał jednak mówić, na jaki cel są jej potrzebne pieniądze.

Wszystko poszło zgodnie z wytycznymi oszusta, którego o postępach nieświadoma niczego poszkodowana informowała SMS-ami. Niedługo po tym mężczyzna znów zatelefonował, kazał włączyć komputer i znów dokonał jakichś operacji. Obiecał, że pieniądze z zysku pojawią się na koncie po kilku godzinach. Tak się jednak nie stało. Dopiero wówczas 53-latka zrozumiała, że dała się nabrać.

Policjanci spróbują namierzyć naciągacza i kolejny raz apelują o rozsądek w podobnych sytuacjach.  Przypominają, że nie należy udostępniać nikomu danych do logowania w bankowości elektronicznej i mobilnej, haseł do konta czy danych dotyczących kart płatniczych. Nie należy także instalować dodatkowych oprogramowań na urządzeniach, z których następuje logowanie do banku. Zwłaszcza, jeśli wymaga tego rzekomy „doradca” inwestycyjny lub inna nieznana nam osoba! Jeśli podejrzewamy, że oferowana inwestycja jest nielegalna rozłączmy się a o swoich przypuszczeniach poinformujmy policję.

Czytaj także: Uważajcie na kryptowaluty. Kolejna osoba oszukana

ak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Zawisza Ciemny
Zawisza Ciemny 22.09.2021, 08:34
Wiara czyni czuba

Pozostałe