Rzecz o kupie w lesie

  • 15.06.2021, 07:03
  • Maria Dec-Kiełb
Rzecz o kupie w lesie Fot. Facebook Najpierw trzeba odgarnąć ręką kawałek darni, czyli pokrywającej ziemię trawy, tworząc przy tym niewielki dołek.
Są poradniki jak nie zabłądzić w lesie albo np. jak rozpoznać rosnące w nim rośliny i drzewa, ale instrukcji robienia kupy jeszcze nie było. No to już jest. I to nie żart.

Wymyślono ją w nadleśnictwie na Mazurach. Przyda się i u nas. Bo choć kupa szkodliwa dla środowiska nie jest, to "miny" i "papierzaki" pozytywnych odczuć estetycznych nie budzą. 

Tzw. kupa to rzecz intymna, ba, nawet mówić o niej niezręcznie, jest to jednak coś, co dotyczy każdego i czego nie da się odłożyć na później. Kiedy potrzeba nagli, idzie się do toalety i po sprawie, ale co zrobić kiedy wokół piękne okoliczności przyrody, a toalety brak? Do tej pory nikt o poradniku, który poruszałby te kwestie nie słyszał, aż do niedawna. Otóż na Mazurach, w Nadleśnictwie Spychowo, leśnicy prowadzili zajęcia z przedszkolakami. W trakcie zajęć w terenie jedno z dzieci zgłosiło potrzebę... zrobienia kupy.

 – Zrobiliśmy więc praktyczne zajęcia i postanowiliśmy podzielić się wiedzą ze wszystkimi! – napisali potem leśnicy na facebookowym profilu Nadleśnictwa Spychowo.

Więcej na ten temat w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia.

Maria Dec-Kiełb

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe