Oko w oko z Akashingą w zamojskim ZOO

  • 03.04.2021, 09:04
  • ak
Oko w oko z Akashingą w zamojskim ZOO Fot. ZOO Zamość Akashinga to piękny, młody samiec lwa angolskiego. Póki co, możemy go zobaczyć tylko na zdjęciach. Na wybieg wyjdzie, gdy się w Zamościu zaaklimatyzuje.
Ponad 600-kilometrową podróż zniósł dobrze. Ale zanim pokaże się światu, musi minąć trochę czasu. Akashinga przechodzi kwarantannę. Ale swoją potencjalną partnerkę już zainteresował. Dla niego zrezygnowała ze spaceru.

Akashinga to lew angolski, nowy mieszkaniec Ogrodu Zoologicznego im. Stefana Milera w Zamościu. Sprowadził się tutaj w pierwszej połowie marca. Przyjechał z zoo w czeskim Brnie. Pierwsze dni spędził w pawilonie wewnętrznym. W ubiegłym tygodniu planowano powoli zacząć odsłaniać folię, którą osłonięta była szyba, bo potężny drapieżnik nigdy dotychczas w takiej klatce nie mieszkał. Nikt nie chciał, aby przeżył szok.

– Urodził się w zoo w Brnie 29 grudnia 2017 roku, do nas trafił w ramach wymiany – przedstawia nowego mieszkańca Jadwiga Kniaź-Rycaj z działu hodowlanego ogrodu. 

Kwarantanna i aklimatyzacja musi potrwać kilka tygodni. Dopiero, gdy Akashinga na dobre się w Zamościu zadomowi, pozna na żywo swoją partnerkę. Ponad 9-letnia lwica Ora czekała na nowego towarzysza od kilku lat. Podobno na Akashingę już rzuciła okiem i nie protestowała.

– Wychodziła z pawilonu wewnętrznego na wybieg zewnętrzny i widziała go z góry. Nie było żadnych gwałtownych relacji. Zatrzymała się, popatrzyła w dół, a później położyła i zaczęła obserwować. Nie chciała ruszyć się z miejsca. On także ją wtedy widział – opowiada pracownica zoo.

Zapewnia, że jeśli zwierzęta przypadną sobie do gustu, wiek nie powinien stanowić przeszkody w prokreacji, choć zoo szuka też dla Ory partnera z jej gatunku. Tak czy inaczej młode lwiątka na pewno byłyby ogromną radością w ogrodzie. Szanse są.

– Jakiś czas temu potomstwa doczekała się u nas para wari czarno-białych. Samica była właściwie staruszką, a samiec był znacznie młodszy. Nikt się nie spodziewał z tego "związku" dzieci, a jednak się udało – wspomina Jadwiga Kniaź-Rycaj.

W zamojskim zoo nowych zwierzaków jest więcej. Jakiś czas temu zamieszkała tu para leniwców. Ona przyjechała z Austrii, a on z Warszawy. Póki co jednak nikt poza pracownikami ogrodu tych zwierząt podziwiać nie może. Trzeba poczekać do lata, gdy zakończy się ostatni etap rozbudowy.

A kiedy zwiedzający będą mogli stanąć oko w oko z Akashingą? W pawilonie wewnętrznym zza szyby będzie go można zobaczyć w kwietniu, po świętach, zaś na wybiegu zewnętrznym jakiś czas później, najpewniej w maju. Ale ogród zoologiczny czeka na gości cały czas. Będzie otwarty dla zwiedzających także przez cały okres Wielkanocy (w godz. 9-18).

ak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe