Figurka przy drodze ordynackiej

  • 21.11.2020, 07:33
  • Wioletta Dudek
Figurka przy drodze ordynackiej To dzięki ich staraniom udało się wyremontować kapliczkę i zagospodarować polanę. Od lewej: Teresa Bis, Stanisław Misiarz, Maria Poździk, Zofia Głowala.
Ponoć tu spotkali się przyszli małżonkowie: Maurycy Zamoyski i Maria Róża Sapieżyna.

Ponad 100 lat temu na leśnej polanie w Deszkowicach Drugich ordynat Maurycy Zamoyski kazał postawić figurkę Matki Bożej. W tym roku staraniem mieszkańców figurkę odnowiono. Z rozmachem.

Na terenie wsi Deszkowice II znajduje się 6 przydrożnych krzyży i tyle samo figur. Najbardziej znaną wśród miejscowych jest figura przedstawiająca Matkę Bożą ustawiona na leśnej polanie przy tzw. drodze ordynackiej, prowadzącej do części wsi zwanej Lipinami.

Według opowieści przekazywanych przez najstarszych mieszkańców inicjatorem i fundatorem wybudowania tejże figury był Maurycy Zamoyski, XV ordynat.

Na pamiątkę spotkania

 – Moja babcia mieszkała w Michalowie, a pradziadek był serdecznym kolegą Maurycego Zamoyskiego. Wiele wiem o samej rodzinie Zamoyskich i wiele razy słyszałam historię powstania kapliczki – mówi Zofia Głowala, mieszkanka Deszkowic Drugich.

Podobno nieopodal leśnej polany spotkali się po raz pierwszy przyszli małżonkowie: Maurycy Zamoyski i Maria Róża Sapieżyna. Ordynacki dwór wyjechał wtedy na spotkanie z pałacu w Klemensowie, a narzeczona nadjechała ze stacji kolejowej w Złojcu. Przez Deszkowice Drugie Lipny biegł bowiem trakt ze stacji kolejowej w Rejowcu do rezydencji w Klemensowie, a że wzdłuż niego rosły lipy, stąd dodana, nieoficjalna, nazwa wsi „Lipiny”. Ślub zakochanych odbył się w lipcu 1906 r. w Białce pod Lwowem. Tuż po tym na polanie w Deszkowicach stanęła murowana kapliczka: 1,5-metrowa figura Matki Boskiej na 2-metrowym otynkowanym postumencie. Na środku kapliczki wyryto napis: „Pod Twoją obronę uciekamy się” i datę 19 lipca 1906 r.

Pora na renowację

Mieszkający w sąsiedztwie figurki ludzie, jak to na wsi, dbali o miejsce. Malowali figurkę, żeby nie niszczała, sadzili kwiaty i oczywiście modlili się przy niej. Tradycją stały się msze odprawiane co roku w drugi dzień świąt Zesłania Ducha Świętego. W tych mszach uczestniczą mieszkańcy całej wsi.

Dwa lata temu kilkoro mieszkańców Deszkowic postanowiło figurkę na Lipinach odnowić. Stwierdzili, że przydałby się też daszek nad jej głową. Od słowa do słowa powstał mały-wielki projekt remontu kapliczki i zagospodarowania terenu wokół.

Jesienią 2018 r. zawiązał się Społeczny Komitet Odnowy Figury Matki Bożej w Deszkowicach Drugich-Lipinach. Stworzyli go m.in.: Stanisław Misiarz oraz Zofia Głowala, Teresa Bis i Maria Poździk.

 –  To "złote kobiety”, które poświęciły mnóstwo uwagi i pracy przy projekcie – komplementuje je przewodniczący Misiarz.

Mimo głosów, że to bardzo kosztowne przedsięwzięcie i trudno będzie je zrealizować, członkowie Komitetu, przy wsparciu Stowarzyszenia „Więź Pokoleń” z Deszkowic Drugich oraz mieszkańców pozyskali sponsorów. Zgodę na przeprowadzenie prac wydał właściciel terenu, na którym stoi kapliczka – Nadleśnictwo Zwierzyniec. Nadleśniczy Lucjan Bednarz życzliwie przekazał też drzewo na budowę altany i ławek. 

Udało się

Dzięki ludziom dobrego serca uzbierano kwotę, która pozwoliła na opłacenie wielu prac. Wiele też zrobionych zostało za darmo. Były i chwile zwątpienia, ale jak mówi Stanisław Misiarz, otuchy dodawała myśl, że Matka Boża dopomoże. I udało się.

Figura Matki Boskiej przeszła renowację. Zdjęto z niej warstwę niebieskiej i białej farby i uzupełniono ubytki. Pomalowano ją jak 100 lat temu na biało. Prace konserwatorskie i renowacyjne wykonał rzeźbiarz z Krasnobrodu Andrzej Gontarz. On też zaprojektował altanę, w której teraz stoi figurka. Projekt zrealizowano pod okiem stolarza Wiesława Pastuszaka z pobliskiego Michalowa. Altanę zrobiono z drzewa jodłowego, z dbałością o szczegóły, wyposażono w panele fotowoltaiczne, żeby pięknie oświetlić kapliczkę. Teren kapliczki wybrukowano. Po prawej i lewej stronie ścieżki, przed altaną ustawiono solidne dębowe ławy. Pojawił się stojak na rowery wycięty w potężnym pniu drzewa. Kapliczka wpasowuje się w leśny krajobraz. Żeby było jeszcze piękniej, mieszkańcy posadzili w rzędzie 150 cisów i białe róże. Nawet na to musieli uzyskać pozwolenie od Nadleśnictwa.

 – Śpiewamy w jednej pieśni „Jest zakątek na tej ziemi” i on tu jest u nas, przy kapliczce – mówi ze wzruszeniem Zofia Głowala.

Prawie wszystko było gotowe na 1 czerwca i tradycyjną już mszę przy figurce oraz święcenie pól. Organizatorzy remontu figury planowali wielkie odsłonięcie kapliczki na leśnej polanie na 15 sierpnia. Rozesłali zaproszenia, ale ze względu na obostrzenia związane z pandemią koronawirusa, przełożono uroczystość przy figurce na spokojniejszy i bezpieczniejszy czas.

Wioletta Dudek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Zamościanka
Zamościanka 21.11.2020, 09:48
Piękna!!!

Pozostałe