Kiedy mnie zabraknie... (TYLKO W GAZECIE)

  • 29.10.2020, 07:00
  • Agnieszka Piela
Kiedy mnie zabraknie... (TYLKO W GAZECIE) Drugi od lewej stoi Ignacy Zawrotniak
Opowieść o trudnych, wojennych czasach, wydarzeniach i miejscach o których trzeba pamiętać.

Roman Zawrotniak skończył dziewięćdziesiąt lat. Nasze drogi pewnie nigdy by się nie zeszły, gdyby nie program o zamojskich podziemiach, który obejrzał w telewizji. Obudziły się wspomnienia...

Spotkaliśmy się w bibliotece na Kamiennej. Pan Roman Zawrotniak ukradkiem ocierał łzy. Momentami ze wzruszenia brakowało mu słów.

– Nie miałem czasu się nudzić. Przeszło to życie nawet nie wiem kiedy – mówi. –  Wiecznie chciałem latać. Zrobiłem kurs spadochronowy, szybowcowy... a zostałem starszym majstrem najpierw w Hucie Ostrowiec, potem w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych po to, by budować od podstaw Metalplast i być do emerytury szefem produkcji...

Całość artykułu przeczytasz wyłącznie w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia.

 

Agnieszka Piela

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe