Ograniczenia – felieton sportowy Tomka Tomczewskiego

  • 21.10.2020, 15:30
  • tomt
Ograniczenia – felieton sportowy Tomka Tomczewskiego
Zacznę od… konkluzji. Smutnej, ale niestety prawdziwej. Nie mamy co liczyć na jakiekolwiek zdroworozsądkowe wyjaśnienie ograniczeń pandemicznych związanych ze światem sportu.

Można by jeszcze od biedy przyjąć tok rozumowania, że na Stadion Narodowy jadą wycieczki autokarowe z całej Polski, a przed kasami jest tłoczno, czyli w obu przypadkach niebezpiecznie. Ale już w takim Starym Zamościu, Zwierzyńcu czy Różańcu zakazywać garstce kibiców raz na dwa tygodnie pooglądać piłkarski mecz, to przesada. Ci ludzie i tak przyjdą, tyle tylko, że staną gdzieś za płotem i (karnie z maskami na twarzy) będą kląć, na czym tylko świat stoi.

Kiepsko broni się również decyzja o zamknięciu siłowni, basenów czy klubów fitness. Co prawda rząd szybko się zreflektował i zezwolił z korzystania sportowcom wyczynowym i studentom czy uczniom w trakcie zajęć, ale stało się to dopiero po naciskach środowiska. Nie mówię, żeby otwierać je bez ograniczeń, ale z zachowaniem odpowiedniego limitu osób na metry kwadratowe już tak. Bo za chwilę zamienią się w sklepy, a nawet... zgromadzenia wyznaniowe!

Wcale się nie dziwię, że ograniczenia te powodują narastający bunt. Po pierwsze bowiem, wydają się podjęte ad hoc, mimo że czasu na przyjęcie właściwej strategii było naprawdę sporo. A po drugie, ponieważ dygnitarze je ogłaszający stracili wiarygodność, publicznie w czasie kampanii wyborczej wieszcząc, że koronawirus jest w odwrocie. A taki Internet pamięta wszystko.

tomt

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
do
do 24.10.2020, 14:15
Dygnitarze ogłaszający obostrzenia stracili wiarygodność bo mówili, że koronawirus jest w odwrocie? Mówili, o drugiej fali na jesień. Tak było mówione. I przyszła, coraz więcej zachorowań i zgonów. Sportowcy i tak mogą trenować, szkoły przechodzą na zdalne nauczanie, nie ma normalnego w-f, a włodarze będą się przyglądać temu i jak na całym świecie podejmować decyzje. Zamknięcie wszystkiego nic nie da, wirus jest wirusem, ale chodzi o wypłaszczenie ilości. Zima przed nami. Pomysł zamiany siłowni w zgromadzenia wyznaniowe jest poniżej pasa.

Pozostałe