Kilka szkolnych wspomnień. Dziś Dzień Nauczyciela

  • 14.10.2020, 06:00
  • Wioletta Dudek
Kilka szkolnych wspomnień. Dziś Dzień Nauczyciela Z prawej strony wychowawca Maria Filipkiewicz.
"Często osobowość nauczyciela jest ważniejsza, od posiadanej przez niego wiedzy" – powiedział kiedyś duński filozof Soren Kirkegard. I nic się w tej kwestii nie zmieniło. Choć lata mijają, są pedagodzy, o których nie sposób zapomnieć.

Siwawy staruszek ubrany w elegancki garnitur, dokładnie wyprasowaną białą koszulę, w kapeluszu przechadzał się między szkolnymi korytarzami szczebrzeszyńskiej podstawówki. Zwykle coś nosił pod pachą: a to dużą teczkę, a to przynajmniej dziennik, czasem nawet skrzypce w futerale. Uczył w tej szkole, ale nie muzyki, tylko języka ojczystego. Nazywał się Jan Nawrocki. Tak przedstawia nam swojego wychowawcę w latach 1983-85, w podstawówce pani Ewa, nasza czytelniczka. Mówi, że lekcje z nim nie były nudne, ale żeby czasem minęły szybciej czy na przykład nie było odpytywania, uczniowie mieli na profesora sposób.

Chcecie poznać więcej takich historii? Sięgnijcie po nową Kronikę Tygodnia

Wioletta Dudek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe