Tu, gdzie dzieją się cuda

  • 09.08.2020, 07:23
  • Bogdan Nowak
Tu, gdzie dzieją się cuda Kapliczka w Siedliskach, obok niej biją cudowne źródła.
Zamojszczyzna słynie z miejsc, które mają niezwykle ciekawą historię, a czasami cudowną moc.

Taką sławę zdobyło źródełko w miejscowości Siedliska w gm. Lubycza Królewska, kapliczki: „na wodzie” i św. Rocha (gm. Krasnobród), w Sławęcinie (gm. Skierbieszów). Warto także odwiedzić sanktuarium maryjne w Nabrożu (gm. Łaszczów), gdzie znajduje się uznany za cudowny obraz Matki Boskiej Nabroskiej.

Historia kapliczki nad źródłem w Siedliskach jest nietypowa. Okoliczni mieszkańcy proszą jednak, aby o początkach tego miejsca mówić nie jako o jakiejś legendzie, ale raczej o przekazie ustnym. Według niego pewien miejscowy mężczyzna wypasał tam wiele lat temu owce. Nagle ukazała mu się Matka Boska w świetlistej poświacie. Człowiek ów bardzo się wówczas przestraszył. I zamiast paść na kolana, uderzył Maryję batem!

Lekarstwo na wszelkie niemoce

Ten mężczyzna był zaskoczony objawieniem i tym zapewne, jak można się domyślać, tłumaczył potem swój niechrześcijański czyn. Uderzona Matka Boża zaczęła znikać. Nie rozpłynęła się jednak w powietrzu, ale w nurcie źródliska rzeki Prutnik. Gdy okoliczni mieszkańcy dowiedzieli się o tym wydarzeniu, byli zasmuceni. Zapadła decyzja o upamiętnieniu spotkania z Maryją. Pierwsza, drewniana kapliczka nad źródłem została postawiona w tym miejscu jeszcze w XVIII w. Potem budowla była przebudowywana.

Kapliczka w obecnej formie powstała w latach 20. ub. wieku. Po pewnym czasie zauważono, że woda ze źródła ma cudowną moc. Ludzie dzięki niej odzyskiwali władzę w nogach. Woda pomagała też na choroby skórne i reumatyczne.

W kapliczce ustawiono dwustronną ikonę. Przedstawiono na niej scenę Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz wizerunek św. Mikołaja biskupa. Kiedyś znajdował się tam także obraz Matki Zbawiciela wykonany według wizji „wyrywnego” pasterza. Wizerunek ten jednak zaginął. Dlatego w 2003 r. parafianie ufundowali kamienną figurę Matki Boskiej, którą można oglądać w Siedliskach do dzisiaj. Natomiast samo źródlisko od 1993 r. jest pod ochroną jako pomnik przyrody.

Co ciekawe, na Zamojszczyźnie innych cudownych źródełek nie brakuje. Biją m.in. w Krasnobrodzie (tamtejsza woda pomaga na dolegliwości skórne), w Dańczypolu w gminie Grabowiec oraz m.in. w Sławęcinie w gminie Skierbieszów. Tak w drugiej połowie XIX w. pisał o jednym z zamojskich „zdrojów” Oskar Kolberg:

„Lud tłumnie się tu gromadzi w d. 2 sierpnia, zwiedza kapliczki wśród lasu rozrzucone lub tłoczy się u zdroju przez świętego Patrona (chodzi o św. Antoniego — dop. autor) poświęconego i czerpie świętą wodę w naczynia jako cudowne lekarstwo na wszelkie niemoce, a z studzienki pod kapliczką w kącie ocembrowanej, pije wodę, czytając napis nad obrazem: Kto tę wodę piję, taki długo żyje itd.”.

Czasami warto wodzie pomóc. Starsi mieszkańcy gminy Nielisz uważają, że 24 czerwca, na świętego Jana, powinno święcić się wodę. Ma ona wówczas właściwości lecznicze. Tak jest np. w Stawie Ujazdowskim-Kolonii. Jest tam kapliczka, a obok źródełko. Z wodą. Niezwykłą. Okoliczni rolnicy „od zawsze” leczyli się tutaj m.in. z reumatyzmu.

Uproś nam łaskę Niepokalana

Są na Zamojszczyźnie sanktuaria słynące z cudów i uzdrowień. Wielokrotnie pisaliśmy o takich wypadkach w Krasnobrodzie. Słynny z uzdrowień jest także obraz Matki Bożej Odwachowskiej w zamojskiej Katedrze. Natomiast w Nabrożu (gm. Łaszczów) z licznych łask słynie inny obraz Matki Zbawiciela. Miejscowi modlą się za jego pośrednictwem w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej tymi słowami: „Witaj Nabroska Matko jedyna/ Uproś nam łaskę u swego syna/ Uproś nam łaskę Niepokalana /Uproś Maryjo, Matko kochana”.

Ten XVIII-wieczny obraz jest uważany za cudowny od 1944 r. Trwały wówczas na tym terenie walki polsko-ukraińskie. Były one krwawe i zacięte. 25 maja katolicka świątynia w Nabrożu została podpalona. Kościół spłonął prawie doszczętnie. Jednak ołtarz z obrazem Matki Bożej Szkaplerznej był nietknięty. Okoliczna ludność uznała to za cud. Do wizerunku Matki Bożej, od tego czasu wędrują liczniej pielgrzymki z bliższych i dalszych miejscowości zwane kompaniami. Najstarsza i zazwyczaj najliczniejsza jest „kompania tyszowiecka”, bo to w tyszowieckim kościele przez 3 lata, do czasu odnowienia świątyni w Nabrożu przechowywany był cudowny obraz.

O kulcie i licznych uzdrowieniach za pośrednictwem tego obrazu mogą świadczyć także składane mu liczne wota. 12 lipca 2002 r. wizerunek Matki Bożej Nabroskiej został ukoronowany.

Bogdan Nowak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe