Bali się, że doszło do tragedii, a on po prostu... przesadził z alkoholem

  • 01.07.2020, 08:00
  • ak
Bali się, że doszło do tragedii, a on po prostu... przesadził z alkoholem Fot. KPP Biłgoraj
Porzucony nad rzeką rower i ani śladu człowieka. Wnioski nasunęły się same: rowerzysta mógł się utopić. Policja zaczęła szukać nieszczęśnika. Odnalazł się w... szpitalu.

Była niedziela (28 czerwca). Biłgorajską policję zaalarmowała kobieta, która nad rzeką Czarną Ładą w miejscowości Podlesie (gm. Biłgoraj) natrafiła na rower. Ślady wokół niego wskazywały, że ktoś mógł tam spożywać alkohol. Ale żądnego człowieka nie było.

– Zachodziła obawa, że mogło dojść do tragedii. Powiadomiona została straż pożarna. Mundurowi wspólnie sprawdzili pobliski teren, brzeg rzeki, zarośla i zabudowania jednak nikogo nie odnaleźli – relacjonuje Joanna Klimek, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.

Policjantom udało się ustalić, że dzień wcześniej jeden z mieszkańców zauważył  mężczyznę, który przewrócił się na drodze. Świadek wezwał karetkę, poszkodowany, nietrzeźwy mężczyzna został przewieziony do szpitala.

Właścicielem jednośladu okazał się 67-latek. Był już wówczas w domu. Wizyta policjantów bardzo go zaskoczyła, ale też ucieszyła. Bo odnalazł się jego rower. Okazało się, że zanim zgubił pojazd, wypił bardzo dużo alkoholu. Poczuł się po nim źle, zgubił orientację w terenie, na szczęście udzielono mu pomocy.

ak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe