Zamojskie ulice. Magiczny sklepik pani Malinowskiej (TYLKO W GAZECIE)

  • 19.05.2020, 08:06
  • Bogdan Nowak
Zamojskie ulice. Magiczny sklepik pani Malinowskiej (TYLKO W GAZECIE) Zdjęcie wykonano prawdopodobnie pod koniec lat 70. ub. wieku. Widać na nim jeden ze sklepików przy ulicy Daniłowskiego. Fot. ze zbiorów Muzeum Zamojskiego w Zamościu
Ulica Gustawa Daniłowskiego na zamojskim Starym Mieście pojawiła się w planach jeszcze w latach 20. XIX-wieku. Miała ona łączyć Nową Bramę Lubelską m.in. z Rynkiem Solnym oraz Rynkiem Wielkim. Tak naprawdę powstała jednak dopiero w 1904 r., gdy rozpoczęto budowę zamojskich jatek. To tutaj działał m.in. legendarny sklepik Zofii Malinowskiej.

Ulicę na początku z oczywistych względów nazywano Jatkową, potem przemianowano na Targową, a następnie nadano jej imię Gustawa Daniłowskiego (żył w latach 1871-1927), pisarza, działacza niepodległościowego oraz żołnierza I Brygady Legionów. Ulica, której patronuje ma jednak handlowy, a nie wojskowy charakter. I jest ona najkrótsza w całym Zamościu. Ma zaledwie 35 metrów długości! 

Jak w ogromnej szafie 

Warto tutaj zajrzeć. Przy ul. Daniłowskiego stoi np. stara, wielokrotnie przebudowywana kamienica, której rodowód sięga jeszcze XVII wieku (właściwy jej adres to jednak Zamenhofa 10). Ma ona aż trzy kondygnacje i mieszkalne poddasze. Wiadomo, że jej właścicielami w XIX w. była rodzina Wolfenfelgów. Budynek z charakterystycznym podcieniem dominuje na tej niewielkiej ulicy. W zasobach Archiwum Państwowego w Zamościu zachowało się zdjęcie z lat 20. ub. wieku, na którym widać ową kamienicę od strony ul. Gustawa Daniłowskiego. 

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia.

 

Bogdan Nowak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
uzupełniony
uzupełniony 11.07.2020, 17:31
To historia...

Fotografia
Ze sklepiku
Malinowskiej
W Zamościu

Bardzo pięknie
Że pamięta
Się o dawnej
Sprzedawczyni

Artykułów
Gospodarstwa
Domowego
Potrzebnego

W obejściu
Wsi i miasta
Dla każdego
Z zawodów

W tym czasie
Unikalny?
Asortyment
Towarowy!

Znajdował się
W sklepiku
Prowadzonym
U tej pani!

Z daleka
Było można
Przyglądać się
Tym towarom

Wywieszonych
Do sprzedaży?
Aż na ścianach
Tego domu!

11.07.2020 r. 30795/193/`20
J Rybak
J Rybak 11.07.2020, 09:49
To historia...

Fotografia
Ze sklepiku
Malinowskiej
W Zamościu

Bardzo pięknie
Że pamięta
Się o dawnej
Sprzedawczyni

Artykułów
Gospodarstwa
Domowego
Potrzebnego

W obejściu
Wsi i miasta
Dla każdego
Z zawodów

Z daleka
Było można
Przyglądać się
Tym towarom

Wywieszonych
Do sprzedaży?
Aż na ścianach
Tego domu!

11.07.2020 r. 30795/193/`20
Agnieszka
Agnieszka 23.05.2020, 10:14
To właśnie tam, gdy miałam 6 lat, tato kupił mi pierwszy pierścionek z czerwonym oczkiem. Kochałam ten sklep, był jak prawdziwy sezam z bajki. Oczy latały dookoła głowy, tyle tego było wystawione. A pani Malinowska - kolorowy ptak.
Zamościanka
Zamościanka 20.05.2020, 11:31
Tytuł artykułu "sklep pani Malinowskiej" a na zdjęciu "sklep Pana Wójtowicza" ?
Zawisza Ciemny
Zawisza Ciemny 20.05.2020, 06:30
Zwracają uwagę nadproża i artykuły ,,raz na ludowo''. Nie tak dawno tak było, nie tak dawno
ZMC
ZMC 19.05.2020, 15:33
PANI MALINOWSKIEJ TYLKO PRAWE DRZWI A CALOSC TO BISNES PANA WOJTOWICZA DOKLADNIE...
Zamościanin
Zamościanin 19.05.2020, 08:38
Tam można było kupić korki spod lady do pistoletów "odpustowych", a Pani Malinowska była tak wymalowana jak na tamte czasy prawie jak dzisiejsza Pani Malowanka z Rewii.

Pozostałe