Od zarazy wybaw nas Panie! (TYLKO W GAZECIE)

  • 24.03.2020, 07:06
  • Bogdan Nowak
Od zarazy wybaw nas Panie! (TYLKO W GAZECIE) Jeden ze szpitali pod koniec I wojny światowej. Widać na nim żołnierzy cierpiących na hiszpankę.
"Zaraza się rozprzestrzenia. Boże miłosierny oddal ją od nas" – pisał w XVII wieku jeden z zamojskich kronikarzy. Niestety to wołanie nadal jest aktualne

Wielkie epidemie wielokrotnie przewalały się przez dawną Polskę i Zamojszczyznę. Była to dżuma, cholera, tufus czy bardzo groźna hiszpanka. Te straszne choroby pochłonęły setki tysięcy ofiar. Pozostawiły też trwały ślad w naszym postrzeganiu świata i całej kulturze. Na szczęście miały one również jedną wspólną cechę. Odchodziły.

W dawnej Rzeczpospolitej choroby zakaźne nazywano zarazami, morem lub powietrzem. Były to głównie szalejące epidemie dżumy, ale także tyfusu, ospy, grypy, a nawet malarii. Pojawiały się one zwykle po "chudych latach" nieurodzaju, głodu oraz podczas wojen, które powodowały m.in. migrację ludności. 

Medycy robili co mogli, aby powstrzymać każdą epidemię. Kiedyś uważali, że z chorobami zakaźnymi można wygrać przez okadzanie pomieszczeń ziołami, rozpalanie ogni na rogatkach miast, modlitwy i bicie w kościelne dzwony. Ich działania dawały znikome rezultaty. 

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Bogdan Nowak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe