Nie będę siedziała plackiem (TYLKO W GAZECIE)

  • 26.03.2020, 08:00
  • MaSzt
Nie będę siedziała plackiem (TYLKO W GAZECIE)
Niestraszna jej ani kąpiel w lodowatej wodzie w środku zimy, ani perspektywa pokonania pieszo, w ekstremalnych warunkach pogodowych, trasy o długości 133 km. Trenowała w trakcie ataku rwy kulszowej, a nawet ze złamaną ręką. Nie rezygnuje ze sportu nawet w obliczu pandemii koronawirusa. – Jeśli zostanę zamknięta w domu z powodu kwarantanny, to znajdę sobie jakąś alternatywną formę aktywności ruchowej – mówi Anna Trzeźwińska, amatorska sportsmenka spod Biłgoraja.

Opustoszały obiekty sportowe, coraz trudniej spotkać kogokolwiek na ulicznych trasach biegowych. Życie sportowe przenosi się do pobliskich lasów. Tam można spotkać nie tylko lekkoatletów, ale nawet ciężarowców, kolarzy i piłkarzy. Zaroiło się także od osób, które na co dzień nie mają do czynienia ze sportem. Niektórzy biegają, a inni spacerują całymi rodzinami. "Więcej ludzi można teraz spotkać w lesie niż na ulicach Biłgoraja. Widziałam w lesie dzieci grające w piłkę" – napisała na swoim koncie jedna z użytkowniczek Faceboooka.

Anna Trzeźwińska od sześciu lat biega i ćwiczy swoją formę głównie w lesie, dlatego nie musiała się przyzwyczajać do nowych warunków treningowych, wymuszonych narodową kwarantanną.

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

MaSzt

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe