Zamość: 74-latka przelała oszustom swoje oszczędności. Uwierzyła, że są z CBŚP

  • 08.03.2020, 06:27
  • ak
Zamość: 74-latka przelała oszustom swoje oszczędności. Uwierzyła, że są… Fot. pixabay.com
Ostrzeżenia przed naciągaczami podającymi się za funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji były już powtarzane wielokrotnie. Ale najwyraźniej nie do wszystkich dotarły. Przed kilkoma dniami na taką historię dała się nabrać mieszkanka Zamościa. Kobieta straciła swoje oszczędności.

Był czwartek. Zamościanka odebrała w mieszkaniu telefon i w słuchawce usłyszała głos mężczyzny. Rozmówca powiedział, że pracuje w policji i rozpracowuje grupą hakerów, którzy „czyszczą” konta klientów banków. Stwierdził, że pieniądze 74-latki również są zagrożone. Aby je uratować kobieta miała dokonać przelewu na wskazane konto rzekomo należące do prokuratora.

– Podczas rozmowy mężczyzna spokojnym głosem tłumaczył kobiecie szczegóły policyjnej akcji, uspokajał, prosił o dyskrecję i przy okazji wypytał o kwotę zgromadzonych oszczędności – relacjonuje Dorota Krukowska-Bubiło, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

74-latka dała się nabrać. Pojechała do banku, zlikwidowała rachunek i 20 tys. zł. przelała na wskazane konto. Oszust cały czas rozmawiał z nią przez komórkę, instruując jak kobieta ma się zachowywać. Rozmowę przerwał dopiero, gdy pieniądze zostały zaksięgowane po przelewie. Niedługo po tym z zamościanką skontaktował się "prokurator", zapewniając, że jej oszczędności za kilka dni zostaną zwrócone.

Po upływie doby mieszkanka Zamościa postanowiła w komendzie upewnić się, czy wszystko jest w porządku. Od prawdziwych policjantów dowiedziała się, że została oszukana. 

Funkcjonariusze wyjaśniają sprawę i apelują o zachowanie ostrożności oraz czujność w przypadku tego typu telefonów.

– Oszuści wykorzystują ludzką ufność, a ich pomysłowość i przebiegłość jest nieograniczona. Pamiętajmy, że prawdziwi funkcjonariusze CBŚP, czy policjanci nigdy nie informują telefonicznie o prowadzonych akcjach. Nie wskazują także kont bankowych, na które należy przelać pieniądze. Nie dajmy się zwieść rozmówcy i nie postępujmy pochopnie. Zdrowy rozsądek i czujność uchroni nas od utraty oszczędności – podkreśla Krukowska-Bubiło.

ak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe