Zamojskie ulice. Droga na żdanowskiej grobli

  • 03.03.2020, 06:21
  • Bogdan Nowak
Zamojskie ulice. Droga na żdanowskiej grobli Fot. ze zbiorów APZ Panorama Zamościa. Zdjęcie wykonano kolegiackiej dzwonnicy w 1953 r. W głębi widać ulicę Lipską. To niemal szczere pole.
Ulica Lipska jest jedną z najstarszych ulic Zamościa. Została utworzona jeszcze wiosną 1579 r. na wysypanej wówczas grobli. W ten sposób zapewniono odpowiednią komunikację budowanego hetmańskiego miasta m.in. z pobliskim Żdanowem oraz Skokówką – dobrami rodziny Zamoyskich.

Wytyczona na grobli droga przez wiele dziesiątek lat spełniała ważną funkcję. Tak było już pod koniec XVI wieku. W 1579 r. korygowano bowiem układ wodny powstającej twierdzy. Miała do tego m.in. posłużyć budowa grobli "pod Żdanowem" i "ku Płoskiemu". Jan Zamoyski, założyciel Zamościa, kanclerz wielki koronny oraz starosta bełski i knyszyński, nie mógł bezpośrednio nadzorować tych robót. 

O postępach prac dopytywał się m.in. w słynnym liście do Macieja Topornickiego, podstarosty zamechskiego, który był także administratorem dóbr rodziny Zamoyskich. 

Nowe groble i strapieni rodzice

List założyciela Zamościa został wysłany 3 października 1579 r. z Wilna. Jan Zamoyski dowiadywał się w nim czy grobla "pod Żdanowem" została już usypana oraz prosił o podanie kosztów tej inwestycji. Martwił się także o planowaną budowę drugiej grobli – "ku Płoskiemu". Uważał, że wytyczenie także tam "gosczincza", czyli gościńca przyśpieszy budowę twierdzy, która była przecież jego wielkim marzeniem. Zamoyski prosił w owym liście o rysunek lub projekt budowlany samego miasta. Miałby on być wykorzystywany przez wynajętych robotników m.in. do postawienia tzw. kamienic wzorcowych. Widać jak bardzo owe plany zaprzątały w tym czasie umysł wielkiego kanclerza. 

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Bogdan Nowak

Zdjęcia (1)

Dawny młyn mechaniczny przy ul. Lipskiej.

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
wspomnienie
wspomnienie 04.03.2020, 11:52
niektóre obrazki zapamiętane z mojego dzieciństwa: szczególnie zimą słychać było dzwonki u sań którymi gospodarze z pobliskich miejscowości wieźli zboże do pokazanego wyżej młyna, podkuwali konie w kuźni znajdującej się bliżej obecnego ronda natomiast latem, wracając z jarmarku na Nowym Mieście poili konie w rozlewisku rzeki Topornicy na wysokości osiedla Zamczysko; działo się też dużo przed odpustem w Krasnobrodzie kiedy wierni już kilka dni wcześniej wozami konnymi, ze śpiewem i wszystkim co potrzebne do przetrwania dla ludzi i koni udawali się do Krasnobrodu- malownicze i niezapomniane wspomnienia
Dzola
Dzola 03.03.2020, 12:51
Kiedys rosly tam drzrwa. Bylo pieknie....
Zaglebianka
Zaglebianka 03.03.2020, 15:01
Drzewa we wszystkich miatach w Polsce ida pod topor.....ciagle mowia o ekologii.
Zaza
Zaza 03.03.2020, 15:01
Tak, pamiętam z wczesnego dzieciństwa

Pozostałe