Policja świętuje, lud pracuje

  • 12.11.2019, 13:00
  • Robert Horbaczewski
Policja świętuje, lud pracuje Pierwsze obchody Święta Niepodległości jako święta państwowego odbyły się dopiero 11 listopada 1937 roku. Delegacja POW w Zamościu, podczas defilady.
W Tarnawatce nie odprawiono ani nabożeństwa, ani żadnych uroczystości dziękczynnych za odzyskanie niepodległości. Komendanci niektórych posterunków policji w powiecie raportowali, że zbyt późno otrzymali telefonogram o ustanowieniu święta, dlatego nie mogli odpowiednio przygotować uroczystości. W Majdanie Sopockim nie wywieszono z tego powodu flag państwowych.

Komendant posterunku Policji Państwowej w Tyszowcach z przebiegu obchodów święta Odzyskania Niepodległości 11 listopada 1926 r. był nawet zadowolony. Miasto i urzędy udekorowano narodowymi chorągwiami, zaś sklepy w tym dniu były zamknięte. Jedynie ks. Józef Szymanek, proboszcz miejscowej parafii, nie odprawił nabożeństwa, bo dzień wcześniej, po południu wyjechał do Komarowa i nie powrócił na czas.

"Ze względu na to, że w kościele nabożeństwo z powodu nieobecności księdza nie odbyło się, kierownik szkoły Więckowski zebrał nauczycielstwo i dzieci szkolne w sali szkolnej, objaśnił znaczenie święta i w końcu wzniósł okrzyk na cześć Polski "Niech żyje"" –  relacjonował komendant.

Nabożeństwo odbyło się za to o godz. 9 w miejscowej bożnicy, a dwie godziny później w cerkwi prawosławnej. Frekwencja była jednak niewielka. Oprócz starszego przodownika Majera, posterunkowych Radziszewskiego, Kudlickiego, Waryszaka, a także księdza prawosławnego, diaka i 4 mieszczan prawosławnych nikt więcej udziału w nabożeństwie nie wziął.

Pod wieczór, około godz. 17 miejscowa straż ogniowa, przy akompaniamencie orkiestry, urządziła w mieście defiladę. Po niej druhowie udali się do urzędu gminnego, gdzie sekretarz Witalis Jurkiewicz wygłosił okolicznościowe przemówienie. Swoją podniosłą mowę zakończył okrzykiem: "Niech żyje Rzeczpospolita Polska! Niech żyje Prezydent Mościcki, Rząd na czele z premierem Piłsudskim i wszystkie urzędy!".

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Robert Horbaczewski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe