Zamość: Nastolatka wniosła do szkoły bombę. Interweniowały służby

  • 18.10.2019, 10:00
  • ak
Zamość: Nastolatka wniosła do szkoły bombę. Interweniowały służby Fot. KMP Zamość
Żeby umieć działać w sytuacji kryzysowej, trzeba się szkolić. Zamojskie służby wzięły udział w specjalnych ćwiczeniach. Zorganizowano je w czwartek (17 października) na terenie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 5 w Zamościu.

Policjanci, strażacy i strażnicy miejscy, także ratownicy medyczni sprawdzili czy umieliby odpowiednio zareagować w sytuacji o podłożu terrorystycznym. Mieli podjąć działania po tym, jak do szkoły weszła młoda kobieta, która zabarykadowała się w jednej z sal i groziła detonacją ładunku wybuchowego.

Zarządzono ewakuację, policjanci zabezpieczyli teren, negocjatorzy rozpoczęli rozmowy z desperatką, a pirotechnicy przygotowali się do neutralizacji bomby. Ostatecznie wszystko skończyło się szczęśliwie.

– Tego rodzaju działania pozwalają na sprawdzenie gotowości służb i instytucji na wypadek realnych zagrożeń. Doskonalenie umiejętności i współdziałania z pewnością przełoży się na profesjonalne postępowanie służb w trakcie rzeczywistych zagrożeń, a tym samym zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom – podsumowuje Dorota Krukowska-Bubiło, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

ak

Zdjęcia (3)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Zawisza Ciemny
Zawisza Ciemny 19.10.2019, 07:12
A co antyterroryści zrobią gdy uczennica wniesie pół kilograma marychy ?. Pewnie, że nic bo marycha nie wybucha
Daniel
Daniel 18.10.2019, 18:05
Te dzisiejsze szkolenia ... W 1998 na godzinę wychowawczą na której omawiane były oceny semestralne przynieśliśmy 12 granatów z okresu II wojny. Ryzyko istniało że coś się wydarzy, ale olać to. Wychowawca osłupiał Żartowaliśmy że to nasza karta przetargową za godziny opuszczone. Ubaw był 20min.
Po zdarzeniu Pan nauczycieli w następnym roku zrezygnował z pracy. My patogia 77. Pozdrawiam.

Pozostałe