Faworyt pokazał moc po przerwie

  • 15.10.2019, 06:52
  • tomt
Faworyt pokazał moc po przerwie
W ubiegłym sezonie Huczwa sprawiła ogromną niespodziankę, wygrywając z ekipą Pawła Babiarza 2:1, a szkoleniowiec gości otwarcie zarzucał swoim podopiecznym, że nie podjęli walki. Tym razem biało-zieloni stawiali opór tylko przez godzinę, a wicelider wygrał w Tyszowcach 4:1 (1:1).

Miejscowi rozpoczęli mecz agresywnie i już w 3 min okazję bramkową zmarnował Damian Ziółkowski. Poprawił się kilka minut później, gdy z karnego dał swojej ekipie prowadzenie. Wyrównał Maciej Stożek, główkując celnie po dośrodkowaniu z wolnego Macieja Żeruchy. Miejscowi mogli przed przerwą prowadzić, ale Andrii Boiko w sytuacji sam na sam uderzył tuż obok dalszego słupka. Po godzinie gry sporą przewagę osiągnęli goście.

 

Więcej w wydaniu papierowym

tomt

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe