W hrubieszowskim szpitalu: Wyższe płace, większy dług

  • 08.10.2019, 07:33
  • Mariusz Parol
W hrubieszowskim szpitalu: Wyższe płace, większy dług
Pod koniec tego roku zadłużenie SP ZOZ w Hrubieszowie wzrośnie do 3,3 mln zł. Na rosnące koszty funkcjonowania przede wszystkim wpływa wzrost kosztów pracowniczych, a głównie wzrost płacy minimalnej – mówi w rozmowie z Mariuszem Parolem dyrektor SP ZOZ w Hrubieszowie, Dariusz Gałecki.

Jak pan ocenia pierwsze 100 dni kierowania publiczną służbą zdrowia w powiecie hrubieszowskim?

 – Dla mnie był to bardzo intensywny i pracowity czas. W marcu objąłem stanowisko dyrektora Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Hrubieszowie. Już wtedy stwierdziłem, że jest wiele zaszłości kadrowych, sprzętowych i prawnych. Aby chociaż część z nich wyprostować, trzeba było zastosować natychmiastowe rozwiązania. Bez niepotrzebnego wchodzenia w szczegóły, to, co założyłem sobie przed objęciem stanowiska dyrektora SP ZOZ w Hrubieszowie, realizuję na bieżąco. Część zamierzeń już została ukończona, niektóre są na ukończeniu, a inne znajdują się w najbliższych planach.   

 

Jest pan bardzo ogólnikowy. Co z tych zrealizowanych zamierzeń zostało domknięte?

 

 – Na początku września rozpoczęliśmy kompleksowy remont i modernizację oddziałów w tutejszym szpitalu powiatowym. Prace zostaną wykonane na prawie wszystkich oddziałach, poza dwoma: oddziałem rehabilitacji, a także oddziałem uzależnień. Remonty i modernizacja zostaną połączone z dostosowaniem ich do unijnych norm. Obecnie trwają kompleksowe remonty na oddziale pulmonologii w tutejszym szpitalu.

Cała rozmowa tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Mariusz Parol
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (9)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
bv
bv 11.10.2019, 19:38
a czemu Pan Doktor ma taka dziwną minę?
Porażka
Porażka 11.10.2019, 14:37
Ten szpital to zywa umieralnia tylko usypiac umieją. Na wewnetrzym 1 to brak podstawowego sprzętu. Ludzie umierają bo pielegniarki śpią albo jest tylko jedna bo nie ma kadry. Żywy smród najtajsze detergenty. Przede wszystkim to lekarze powinni sie doszkalac bo medycyna idzie do przodu a oni stoja w miejscu. I niektorych podejscie chamskie do pacjentow. Pielegniarki tez nie ktore takie mile że wogóle ma problem że przychodzi do pracy. Co to za gospodarz jak zadluzenie szpitala jest tak duze. Tu nie wystarczy nowy sprzed nowa pościel i remont oddziałów tu brakuje fachowców do pracy. A czego nie chcą tu przychodzic inni lekarze odpowiedcie sobie sami.
Olga
Olga 10.10.2019, 19:00
Do- Wstyd- Przeczytaj jeszcze raz co napisałaś. Piły alkohol- rodzina mogła wezwać policję. Cewnika całą noc nie zmieniały- pytam a powinny ? Drugi przypadek dziadzia- od kiedy pielęgniarki chcą kogoś przyjąć albo nie chcą. Stek bzdur Jak mój przedmówca uważam że dyrekcja powinna zgłosić to do organów ścigania. Dodam twój podpis dobrze dobrany. Wstyd.
Kris
Kris 10.10.2019, 09:49
Popieram że stek bzdur. Ja już mieszkam w tym szpitalu niejedno widziałem i słyszałem. Taka opowieść, co dziwne, do mnie nie dotarła. Na pewno to nie miało miejsca na,, R,,. Dyrekcja szpitala powinna wraz z prokuratorem wyjaśnić,, te oazczerstwa,,.



Wstyd
Wstyd 10.10.2019, 08:54
Ten szpital to porażka. Powie to każdy, kto w nim leżał. Moja babcie doprowadzili tam prawie do śmierci, gdyby nie szybką reakcja rodziny, wypis na własną odpowiedzialność, organizacja karetki na własny koszt i przewiezienie babci do Lublina to już dawno by nie żyła. Babcia leżała na oddziale intensywnej terapii, pielęgniarki w nocy piły alkohol, cewnik cała noc nie zmieniany, tak na prawdę zajmowała się nią rodzina. Została nafaszerowana lekami a lekarz powiedział że nie przeżyje nocy. W Lublinie? Opieka 24h na dobę, po kilku dniach babcia doszła już do siebie. Drugi przypadek. Dziadek trafił do szpitala w stanie krytycznym, lekarze i pielęgniarki nie chciały go przyjąć bo jak twierdziły "nie widzę powodu do zatrzymania w szpitalu". Dwa miesiące później dziadek umarł. Tragedia! Nie życzę nikomu takiego traktowania, szczególnie w szpitalu!
Maria
Maria 10.10.2019, 09:09
Co ty pleciesz człowieku. Na odziale intensywnej terapii nie ma odwiedzin a ty piszesz że rodzina zajmowała się babcią. Stek bzdur.
Wiki
Wiki 09.10.2019, 12:26
Wzrost płacy minimalnej? Czyli ludzie tam pracujący tylko tyle tam zarabiają? Współczuję pacjentom. Jaka płaca taka praca. Nie dziwię się, że szukają nowego personelu, lekarzy od kilku miesięcy a chętnych brak.
Hmmm
Hmmm 09.10.2019, 08:16
Tak... Wspaniały dyrektor...
pielęgniarka
pielęgniarka 08.10.2019, 10:28
Można? Można!

Pozostałe