O co chodzi? (FELIETON OKOŁOSPORTOWY)

  • 26.09.2019, 12:09
  • tomt
O co chodzi? (FELIETON OKOŁOSPORTOWY)
Rafał Fedaczyński. 39 lat. Chodziarz. Dla PZLA emeryt i czarna owca. Dla kibiców sportowiec walczący o swoje.

Ale po kolei. Luty 2018 – Fedaczyński kończy współpracę z trenerem Krzysztofem Augustynem (obecnie koordynatorem chodu w PZLA). Na odchodne słyszy, że tego pożałuje. Maj 2018 – chodziarz rodem z Hrubieszowa ciężko choruje i nie może wziąć udziału w Drużynowych Mistrzostwa Świata. Musi więc tłumaczyć się przed Komisją Dyscyplinarną. Na szczęście lekarskich opinii nie podważono. Z pewnością zapamiętano jednak, że Fedaczyński raczył podnieść głowę, zamiast pokornie przyjąć cięgi. Kilka miesięcy później zawodnik mimo wypełnionego minimum PZLA nie otrzymuje powołania na Mistrzostwa Europy w Berlinie. W przeciwieństwie do niego stratuje zaś jeden chodziarz bez wymaganego minimum. Pan Rafał nie odpuszcza, pozywa PZLA i postanawia udowodnić swoje racje. Obecnie toczy się więc proces przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Nie powinno zatem dziwić nikogo, że na Mistrzostwa Świata w Katarze Fedaczyński również nie jedzie - w przeciwieństwie do innego z lekkoatletów, który minimum nie zrobił. Zapowiada więc kolejny pozew, bo korzyć się przed związkiem nie zamierza.

W regulaminie powoływania PZLA znajdziemy m.in. taki zapis: "Ostateczną decyzję podejmuje Zarząd PZLA na wniosek Zespołu Szkoleniowego". Otwiera to oczywiście możliwość rozmaitych nadużyć i karania np. krnąbrnego sportowca. Trzykrotny mistrz Polski na 50 km na pewno jednak nie odpuści. Wraz z prawnikiem stoi bowiem na stanowisku, że Zarząd PZLA powinien znać przepisy, które sam tworzy. A te nie zostawiają złudzeń, kto ma rację: "W sytuacji, gdy więcej niż trzech zawodników/czek uzyska wskaźnik PZLA, przy kwalifikacji od mistrzostw świata pod uwagę zostaną wzięte poniższe kryteria...". Przed MŚ w Doha tylko trzech zawodników uzyskało wymagane wskaźniki. Wśród nich był Rafał Fedaczyński. W Katarze nie wystąpi. Za stary? Niepokorny? A może zbyt szczery?

tomt
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
zawodnik
zawodnik 29.09.2019, 11:43
Przecież to młody zawodnik niespełna 39lat. Wczoraj odbyły się zawody na które miał pojechać Fedaczynski i wiecemistrzem swiata był 43 latek, 8my był 49 latek.Chód to konkurencja wytrzymałościowa,gdzie lata treningu decydują,wiek ma znaczenie,ale dużo mniejsze
kibic
kibic 27.09.2019, 12:19
Daj spokój z tym zawodnikiem. On już emeryt i żadnego medalu nie zdobędzie. Nawiasem mówiąc nigdy nie zdobył indywidualnego na MŚ więc o co ten hałas? Niech jedzie jakiś młodzian. Uczy się a może na igrzyskach w Tokio to zaprocentuje.

Pozostałe