Gm. Turobin: Nie chcą biogazowni!

  • 21.08.2019, 19:02
  • Leszek Wójtowicz
Gm. Turobin: Nie chcą biogazowni! Na razie na placu po składzie buraczanym hula wiatr.
Stołeczna spółka Eko-Farmenergia 6 chce na terenie byłego składu buraczanego przy trasie Turobin-Żabno wybudować biogazownię. Nie wszystkim mieszkańcom to się podoba. Samorząd jest w tej kwestii podzielony: większość radnych gminy jest "za", przeciw inwestycji występuje wójt gminy Turobin.

W połowie lipca wójt gminy Turobin Andrzej Kozina zorganizował zebranie w sprawie budowy biogazowni na ternie byłego składu buraczanego przy trasie Turobin-Żabno. Przybyło na nie kilkanaście osób. Warszawską firmę Eko-Farmenergia 6 reprezentował jej pełnomocnik Janusz Szaj. Podobne spotkanie przeprowadzono kilka dni później w Żabnie. Tam frekwencja była już dużo wyższa, a większość mieszkańców Żabna i okolicznych miejscowości, w tym m.in. kolonii Żabno i Czernięcin, opowiedziała się przeciwko budowie. Zebrania zorganizowano po sesji, na której radni – w drodze uchwały – zgodzili się na wydzierżawienie bez przetargu stołecznej firmie dodatkowych dwóch gminnych działek, przylegających do terenu, na którym planowana jest inwestycja.

Od Sobótki do Koziny

Pierwsze kroki związane z tą inwestycja podjął jeszcze w 2008 r. ówczesny wójt Alfred Sobótka. Budową zainteresowana była firma Bioenergia, która deklarowała, że procesy technologiczne biogazowni będą opierać się na biomasie pochodzenia roślinnego, np. kukurydzy czy wysłodków buraczanych, które miały być skupowane od miejscowych rolników. Ale mijały lata, a na placu po byłym składzie buraczanym dalej hulał wiatr. Dopiero w zeszłym roku pojawiła się firma Eko-Farmenergia 6, która od Bioenergii wykupiła całą dokumentację do budowy biogazowni w gminie Turobin. W czerwcu ub. roku wójt Eugeniusz Krukowski podpisał umowę dzierżawy gminnych działek pod tę inwestycję. Kilka miesięcy później wójt pożegnał się z urzędem. 

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Leszek Wójtowicz

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Bolo
Bolo 22.08.2019, 13:18
A smród to nikomu nie przeszkadza jak chcecie miec to co w Bodaczowie to smiało niech budują
Zielona energia nie ma u nas szans?
Zielona energia nie ma u nas szans? 22.08.2019, 10:12
"Myślący ludzie zawsze mają jakieś wątpliwości i dlatego bezmyślni durnie rządzą światem" ? Zdanie klasyka nadal coraz boleśniej aktualne. Marna pociecha, że nie tylko w Turbinie, niestety....
Real
Real 22.08.2019, 08:09
W Turobinie to przy każdej, jakiejkolwiek inwestycji już z zasady jest silny sprzeciw. Niezależnie od tego czy jest ona pozytywna czy negatywna. Przykład w jaki sposób kilku miejscowych krzykaczy może prowadzić do zamierania miejscowości. Co gorsze osiągają swój cel. Człowiek myślący nie odzywa sie gdyż zdaje sobie sprawę, że może czegoś nie wie, natomiast niemyślący dużo krzyczy ponieważ nie wie, że nic nie wie.
Kibic Tura
Kibic Tura 22.08.2019, 13:25
Turobin już dawno wymarł praca jest tylko w gminie i w szkole pod warunkiem że liżesz i chodzisz jak piesek na smyczy a biogazownia po co komu to potrzebne miejsca pracy napewno nie da a zresztą kto by chciał tam tyrac
Zielona energia nie ma u nas szans?
Zielona energia nie ma u nas szans? 22.08.2019, 00:10
Praktyka dowiodła, że wyłącznie biogazownie przetwarzajace odpady biologiczne mają sens: 1.Społeczny (pełnowartościowa żywność jest przeznaczona do konsumpcji lub na pasze), 2. środowiskowy (najefektywniejsza forma utylizacji odpadów biologicznych, poferment jako aktywny biologicznie, pełnowartościowy nawoz) i 3.ekonomiczny ( koszt pozyskania substratu umozliwia minimalna rentownosc i płacenie podatkow). Albo Panowie Wójtowie i inni "włodarze", jeszcze tego nie rozumieja, albo celowo wciskają ludziom ciemnotę. Nie tylko w Turobinie zreszta. Tylko po co?

Pozostałe