Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 23 kwietnia 2024 14:39
Reklama Baner reklamowy FOOD P

Wakacyjne podróże małe i duże

Pamiętacie Fundusz Wczasów Pracowniczych i nadpobudliwego kaowca?
Wakacyjne podróże małe i duże
Wakacje czas szaleństwa. Na wyjazd nad morze przed wojną mogli sobie pozwolić nieliczni.

Początkowo skierowanie na wczasy budziło u pracowników lęk, ponieważ dla większości przedstawicieli "ludu pracującego" wyjazd do kurortu takiego jak Krynica, Ciechocinek czy Sopot był pierwszą w życiu wyprawą poza miejsce zamieszkania.

Czas największych letnich upałów, powszechnie zwany niegdyś kanikułą, a dziś wakacjami, kojarzy się głównie z relaksem, wypoczynkiem lub choćby chwilą wytchnienia. I słusznie, bo – jak sama nazwa wskazuje – wakacje (z łac. vacatio – uwolnienie) to czas wolny od zajęć i obowiązków. Odpoczywano więc w mieście, pod miastem, ale również podróżując w dalsze i bliższe okolice – w zależności od grubości portfela i pomysłowości. Jak więc spędzali wakacje zamościanie?

Na wieś poodychać

Jeszcze w okresie międzywojennym podróżowanie w celach wypoczynkowych, przynajmniej wśród przeciętnych mieszkańców Zamościa, nie było popularne. Na etacie pracowali głównie mężczyźni, którzy z na ogół niezbyt wysokiej pensji musieli utrzymać dom i całą rodzinę. Najbliższe podróże zamościan polegały przeważnie na wyjściu na zadrzewiony i usiany ławeczkami Rynek Wielki lub do pobliskiego parku miejskiego, z pięknymi zadrzewionymi alejkami, rozległym stawem, a – co najważniejsze – ławeczkami, na których można było przysiąść, poleniuchować i poplotkować. Miejsce to kusiło licznymi atrakcjami. W założonej w parku cukierni raczono się ciastkami i napojami. Od 1930 r. można było też spędzać czas czynnie, bo obok parku założono kort i boisko. Popularne były przejażdżki łodziami po stawie, zabawy taneczne i sportowe, a także spektakle w plenerze. Kto miał rodzinę na wsi, u niej spędzał część lata lub wysyłał do niej na odpoczynek dzieci. Dalsze wyjazdy w Polskę były rzadkie, a zupełnie sporadyczne, dostępne tylko dla najbogatszych – wojaże zagraniczne.

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze

 

 

ReklamaBaner reklamowy firmy GOLDSUN
ReklamaBaner B1 firmy Replika
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: NormalnyTreść komentarza: Pan burak jako proboszcz doskonale wie ile dzieci zwłaszcza chłopców idzie do pierwszej komunii.Data dodania komentarza: 23.04.2024, 11:06Źródło komentarza: Zbliża się sezon komunijny. I liczenie wydatków. 250 zł od talerzyka to początekAutor komentarza: Bolszewickie mediaTreść komentarza: "I dodaje, że w klasie jej córki jest 19 dzieci. A do komunii idą 4 klasy. I od każdego dziecka jest 1000 złotych.". Naprawdę ? Dotychczas wasza bolszewicka narracja była taka, że mało kto uczęszcza na religię. Coś jesteście chorągiewkami towarzyszeData dodania komentarza: 23.04.2024, 09:25Źródło komentarza: Zbliża się sezon komunijny. I liczenie wydatków. 250 zł od talerzyka to początekAutor komentarza: KateTreść komentarza: Nie chcesz nie dawaj nie znasz wszystkich szczegółów to nie zabieraj głosu Gdyby nie potrzebowali to by nie zbieraliData dodania komentarza: 23.04.2024, 06:20Źródło komentarza: Płoskie: Warsztat Bra-Tek spłonął. Kto dołoży cegiełkę do odbudowy?Autor komentarza: EhhTreść komentarza: To co juz prawka nie zabieraja? Czy to jakies ulgi !?Data dodania komentarza: 22.04.2024, 22:32Źródło komentarza: Gm. Tomaszów: Pirat drogowy w Jezierni. Miał 200 km/h na licznikuAutor komentarza: KlikTreść komentarza: Krytykować każdy potrafi, a rządzić i to mądrze nieliczni...Data dodania komentarza: 22.04.2024, 22:31Źródło komentarza: Szczebrzeszyn: Rafał Kowalik będzie burmistrzem. Znamy wyniki wyborówAutor komentarza: Jacek i PlacekTreść komentarza: Ta gmina Grabowiec to jakieś ciekawe zjawisko. Najpierw pewna mądra pani z rg wpisuje sobie wykształcenie jako średnie - a wszyscy wiedzą, że skończyła zawodówkę krawiecką, więc powinna wpisać - zawodowe. Inny pan, ponoć miał skończyć licencjat z administracji (3lata), a podaje, że jest prawnikiem i ma studia wyższe prawnicze (5lat). Pracownicy urzędów jeszcze 5 lat temu podczas kampanii zaczęli opowiadać ludziom, że to radca prawny, inni zaś, że adwokat... Problem w tym, że ani w rejestrze adwokatów, ani radców taki ktoś nie figuruje. Więc może tylko prawnik? Ktoś więc powiedział sprawdzam i poprosił o dowód, pokaż panie dyplom... No i dowodu do dzisiaj brak ;) Co za problem okazać swój dyplom prawniczy? Skoro są wątpliwości, ludzie gadają, oburzają się to co za problem pokazć dyplom i uciąć wszelkie spekulacje? Otóż jak widać problem. Dlaczego? Nie wiem, chociaż się domyślam - jak miał w zwyczaju mawiać pan Sznuk. Chociaż na sesjach rg były o to awantury, to jednak skończyło się zamiecieniem sprawy pod dywan bo rg skutecznie blokowała wszelkie inicjatywy mające na celu dowiedzenie się prawdy. Na całe szczęście pani mądra kariery w wyborach nie zrobiła ;)Data dodania komentarza: 22.04.2024, 22:23Źródło komentarza: Gm. Grabowiec: Urzędujący wójt Popek utrzymał stanowisko
Reklama
Reklama