Kwestia czasu? (FELIETON OKOŁOSPORTOWY)

  • 08.08.2019, 10:20
  • tomt
Kwestia czasu? (FELIETON OKOŁOSPORTOWY)

          Janusz Korwin-Mikke twierdzi, że wyniki są tam, gdzie panuje bieda. Że dzieciaki powinny uprawiać sport z miłości, a wielu z nich czyni to dla pieniędzy. Oczywiście, można zżymać się na faceta, który jest politykiem (i to o poglądach dość rzadko przekładających się na poparcie wyborców), a nie trenerem. Podejrzewam jednak, że pod jego ręką taki Piast w Rydze czy Legia w  Kuopio nie wyglądałyby gorzej niż miało to miejsce.

         Dla pokolenia dzisiejszych czterdziestolatków plus (czytaj: mojego) w tym szaleństwie jest jednak metoda. Dawniej nikt z młodych chłopców nie otrzymywał dyplomów za udział w treningach, nie zostawał "wzorowym zawodnikiem" i nie widział innego koloru butów niż czarne. Dawniej dwie cegłówki i linia wyciągniętych ramion wystarczały, aby dostrzec, że piłka wpadła w okienko. Dawniej gnało się pieszo bądź pędziło rowerem parę kilometrów, żeby w upalny dzień przez dwie godziny uganiać się za piłką po żużlowym boisku. Dawniej obozowy chrzest od starszych kolegów przyprawiał o ciarki, a pamiętało się go jeszcze przez długie lata. Dawniej w pierwszych "wałbrzychach" z wkrętami chciało się iść nawet do kościoła. Dawniej tata z połową rodziny nie stał przy linii bocznej, zostawiając nas spokojnie trenerowi i własnemu charakterowi. Dawniej kawałek wykoszonej łąki był stadionem Wembley. Dawniej łączyły nas siniaki na czołach, odrapane kolana, kółeczka Włodzimierza Smolarka. Dawniej Legia w polskim składzie potrafiła grać w fazie grupowej Ligi Mistrzów.  Nie mam pojęcia, czy wyniki rodzą się w biedzie. Na pewno jednak przeciwności losu niejednemu z nas zahartowały i ciało, i duszę.

tomt
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
kibic piłkarski
kibic piłkarski 11.08.2019, 17:42
Jak to już w tadycji.... pozwolę sobie skomentować dość trafny felieton Pana, Panie Tomku. Co do samej rzeczy pełna zgoda ... natomiast zapomina Pan że w "tamtych" czasach my "młodzi" nie mieliśmy praktycznie żadnych innych rozrywek i dla każdego szanującego się chłopaka priorytetem było grać w gałę. Nie było telewizji (oczywiście po za 2 kanałami PRLowskimi), nie było internetu, nie było telefonów komórkowych i każdy na pamięć znał numery stacjonarne swoich znajomych. A dziś? A dziś technologia zabiła relacje między ludzkie i sprowadziła je do zdawkowego "siema, spoko, nara itp" Dziś nie potrzebna jest pamięć i wiedza no bo przecież jest google z jedyną i "prawdziwą" prawdą i informacją (ironia). Dziś kolegów, partnerów, przyjaciół nie poznaje się na boisku a w internecie a że często potem nie rozpoznaje się ich w rzeczywistości mimo że są tysiąc którymś tam znajomym - to już inna kwestia która woła jedynie o pomstę do nieba. Ale zapyta Pan dlaczego tak jest? To odpowiem. A kużwa czy to wina młodych ludzi że taką wywalczyliśmy im "WOLNOŚĆ" i takie wybieramy władzę że jedna coś niszczy, druga udaje że niby to odbudowuje a trzecia reformuje odbudowane aby zniszczyć doszczętnie to co zostało. CZy wina młodych że technologia "pędzi" a władza na to pozwala jak na przysłowiowego "bąka" przy obiedzie udając że nie czuje tylko dlatego aby władzę utrzymać? To nie wina pokolenia młodych analfabetów a niestety w znacznej części władzy i rodziców - czyli nas samych. Bo przecież normą jest dzisiejsza gonitwa za kasą i festyniarstwem (kto ma lepsze... kto?) oby jak to na boisku - dokopać sąsiadowi lub koledze. To że wzrosła nieuczciwość i moralność poszła do kosza to wina młodych? A możę to wina zapętlania się światów wirtualnych z rzeczywistym i młodzi nie czują że coś robią nie fer bo zawsze można wcisnąć "reset" lub postawić system od zera? Gdzie my rodzice byliśmy pozwalając na to? Gdzie było nasze "NIE"? A teraz z *** w nocniku płaczemy że "niedzielna" konfrontacja piłkarska to niczym przysłowiowa zabawa wiejska na której to niegdyś wieś na wieś ze sztachetami szła - notabene tych wiejskich zabaw już nawet nie ma. Ba nawet kluby muzyczno taneczne padają jak muchy na deszczu. Więc jedyna konfrontacja pozostała w sporcie na boisku. Więc po co ćwiczyć, po co trenować jak niedzielny mecz to tylko "WALKA"? A może młodzi mimo analfabetyzmu intelektualnego nie są aż tacy tępi dzięki tej szybkiej i wszechstronnej informacji? oże doskonale orientują się w sytuacji jak wygląda polskie piekiełko futbolu? Może widzą swojego trenera wf-istę który wiedzę ma na poziomie niższym niż wiedza google lub internetu? Może widzą jak poziom szkolenia mają najlepsze kluby i jak szkolą? Może po prostu chodzić im się na tą żenadę boiskową nie chce ze względu na amatorszczyznę? Może po prostu czytają Pana Panie Tomku i widzą że "trenerzy z dyplomem a czytać nie umią" więc obciach u takiego trenować? A może w końcu w tak małym mieście stworzyć pod logiem jednego klubu Hetman Zamość prawdziwą szkółkę piłkarską w której będzie współzawodnictwo rocznikowe (czyli jeden rocznik i kilka drużyn A,B,Citd) a nie tworzyć klony pseudo szkoleniowe typu Gaudium, Gryfy czy inne. I nie chodzi tu zaraz że umniejszam szkloleniu w tych klubikach - nie. Chodzi o to żeby było współzawodnictwo a ze względu małej liczby chętnych konieczne jest połączenie wszystkich do jednego systemu szkoleniowego HETMAN. Ale przecież taka sytuacja doprowadzi że Pańscy "przyjaciele" stracą posady trenerskie, ubędzie prezesów, skarbników, działaczy, zarządów itp. - czyli zapanuje BIEDA wśród kolegów dlatego o tym Pan raczy nie pisać aby się nie narazić? Bo tu nie chodzi o to ABY WYSZKOLIĆ TYLKO O TO ABY SZKOLIĆ.... jak w klerze u księdza - nie chodzi o to aby uzbierać tylko aby ciągle zbierać. A niestety ale tylko taka sytuacja gdzie zatrudni się w jednym miejscu najlepszych fachowców i wprowadzi się współzawodnictwo roczników (czyli nie trenujesz, nie masz wyników to spadasz z drużyny A do B i odwrotnie). Pozdrawiam i liczę na poruszenie tego tematu TABU w następnym felietonie.
Won komuchy
Won komuchy 21.08.2019, 08:39
bolszewicki bełkot starego komucha. tylko po co ?
Jacek
Jacek 20.08.2019, 14:31
Trafne spostrzeżenia myślę że chodzi tutaj o klub HETMAN ZAMOŚĆ a nie wynalazek typu AMSPN Hetman gdzie pseudo trenerzy uczą jak na wrzucać sędziemu, wyśmiać przeciwnika szczególnie tego z wiejskiej miejscowości a celem jest wygrać a nie nauczyć młodego człowieka grać w piłkę a nie kopać piłkę.
mario
mario 09.08.2019, 15:14
Bardzo trafny" powrót do przeszłości"podziwiam i cenię Tomek za profesionalizm i obiektywizm !!! tak trzymać dalej.Pozdrawiam

Pozostałe